^
iWALK TWISTER STEEL kabel Lightning

Ekonomicznie i ekologicznie: iPhone 12 bez słuchawek i zasilacza

Jaromir Kopp

29 czerwca 2020

O tym, że Apple zrezygnuje ze słuchawek przewodowych EarPods i nie doda ich do nowych iPhone’ów, mówi się od jakiegoś czasu. Jednak wygląda na to, że Apple chce dokonać większych cięć. Zasilacze też nie będzie. No i bardzo dobrze.

Kolejny zasilacz?

Nie wiem jak u Was, ale u mnie od kilku lat w zasadzie nowe zasilacze spoczywają nieobdarte z foli w pudełku, aż do momentu, gdy sprzedaję lub przekazuję komuś iPhone’a po zamianie na nowszy model. Zasilaczy z wyjściem USB-A, mam tyle, że brakuje w domu gniazdek, aby je wszystkie na raz podłączyć. Do tego coraz częściej natykam się na zasilacze z gniazdem USB-C. Większość z nich zawsze była lepsza od tych dostarczanych wraz z iPhone’em.

Kolejną sprawą jest ładowanie bezprzewodowe. Wielu z nas, preferuje taką metodę ładowania nad podłączeniem kabla.

Dlatego brak zasilacza w opakowaniu z nowym iPhone’em przyjmuje ze spokojem, a nawet pewną ulgą. To będzie zdecydowanie korzystne dla środowiska.

Wg przecieków, Apple planuje sprzedawać nowy model zasilacza 20 W „luzem”, dla tych, którzy jednak bardzo będą chcieli go mieć.

Podobnie ze słuchawkami. Te na kabelkach też się zawsze jakieś znajdą w domu, ale i tak większość z nas kupuje sobie bezprzewodowe lub po prostu inne bardziej dopasowane do gustu.

Apple broni ceny

Ceny nowych iPhone’ów, przepowiadane przez analityków i ogłaszane przez prominentnych fachowców od przecieków, wydają się jak na Apple i prawdopodobne możliwości nadchodzących modeli, całkiem akceptowalne. Dzięki dodatkowemu modelowi o mniejszym ekranie nawet wydają się niższe. Najtańszy iPhone 12 128 GB z ekranem 5,4″ ma kosztować 650$. Mniejszy 12 Pro (6,1″) 1000$, a Pro Mac z ekranem 6,7″, czyli większym od obecnego 11Pro Max: 1100$.

Zważywszy na koszt modemów 5G, LiDAR’a w iPhone’ach 12 Pro i większych ekranów wersji Pro, Apple musiał na czymś oszczędzić. Osobiście wolę obejść się bez kolejnego zasilacza i słuchawek, które i tak zazwyczaj będą wisieć na kołku, niż szukać dodatkowych środków przy zakupie iPhone’a.

Teraz jedynie kwestią otwartą pozostaje, to, na jaki kabel w zestawie zdecyduje się Apple? Obstawiam, że nadal będzie zakończony tradycyjnym wtykiem USB-A. Na jego drugim końcu wciąż ma znajdować się Lightning.

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (3)
L

3 komentarze

  1. mtrx

    zasilacza i słuchawek nie będzie, ale cena be∂zie taka jak z tymi akcesoriami

    Odpowiedz
  2. Melon

    Bez zasilacza to już przesada totalna przesada i nie broń ich. Czyli co konsola bez zasilacza, telewizor też i wszystkie inne sprzęty bo może masz starszego Xbobxa. Skok na kasę w żałosnym wydaniu dobrze że bateria będzie. I proszę nie pisz mi tu że hej tuje mam masę sprzętu Apple w firmie.

    Odpowiedz
    • Paweł Nyczaj

      Przypomnę, że w Unii Europejskiej już wiele lat temu była podobna koncepcja. Wtedy jeszcze uniwersalnym standardem miał być archaiczny dziś Micro USB. Plan był taki, żeby na rynku były uniwersalne „unijne” ładowarki z kablem Micro USB, a telefony mogłyby być sprzedawane bez zasilacza a nawet bez kabla. To nie wyszło i ostatecznie każdy telefon miał w komplecie zasilacz, najczęściej słaby aż do nastania epoki wydajnych smartfonów, które wykorzystały potencjał zasilacza mocniejszego niż 5W.

      Aktualnie ruch w kierunku opcjonalnego zasilacza Apple 20W wydaje mi się słuszny, bo sporo klientów już nie potrzebuje zasilacza a mając stary słaby kupią sobie zasilacz, niekoniecznie Apple (są dobre wydajne zasilacze z dwoma portami USB i to wielkością pewnie podobne do planowanego przez Apple zasilacza 20W. Jeśli już kupować zasilacz, to najlepiej GaN, czyli z tranzystorami opartymi o azotek galu. Poza tym są na rynku listwy (choćby niedroga Xiaomi MI Power Strip) a nawet gniazda podtynkowe z wbudowanymi portami USB, więc podłączając iPhone czy nawet iPada nie trzeba kupować zasilacza, bo można podłączyć kabel USB wprost do listwy lub gniazdka. Dopiero Mac wymaga zasilacza, ale i to się zmieni, gdy wejdą na rynek gniazdka i listwy z wbudowanymi portami USB-C z zasilaczem GaN o mocy 100W na port. Osobiście czekam na takie rozwiązanie, by przynajmniej w domu wystarczył tylko kabel USB-C a poza domem już dostępny na rynku niewielki zasilacz (mam na myśli zasilacze GaN do Macbooka, mniejsze od aktualnie oferowanego zasilacza Apple). Gdy Apple Watch przejdzie na ładowanie Qi, to także on będzie mógł być oferowany bez zasilacza i dedykowanego kabla. Jednak w tym przypadku zamiast kabla będzie trzeba dołączyć niewielką ładowarkę Qi (może nawet zintegrowaną z kablem, coś w stylu obecnej ładowarki Apple Watch), bo jednak nie każdy może ją mieć w domu

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *