Wybierz Strona

Microsoft Edge na macOS coraz bliżej, znów system zacznie się „sypać”?

Microsoft Edge na macOS coraz bliżej, znów system zacznie się „sypać”?

  • 5
  • 07.05.2019
Jaromir Kopp

Pesymizm wynikający z tytułu ma wyłącznie historyczne podstawy, a sam nie sądzę, aby tak się stało. Jednak każdy, kto żyje już wystarczająco długo i pamięta, gdy Microsoft Internet Explorer był standardową, preinstalowaną przeglądarką w Mac OS wie, co mam na myśli.

Dla tych, co nie wiedzą

Microsoft Internet Explorer pieszczotliwie zwany „Exploderem” pojawił się na Mac OS 7 23 kwietnia 1996, czyli 23 lata temu. Co gorsza, na mocy porozumienia z Microsoftem, które ratowało Apple przed bardzo prawdopodobnym upadkiem, Explorer był preinstalowany. Dziwnym trafem, co zauważył nawet Steve Wozniak w swojej autobiografii „iWoz”, zbiegło się to w czasie z nagłym pogorszenie stabilności systemu Apple. Wg Woza było to spowodowane właśnie rozszerzeniami Explodera instalowanymi w systemie. Jednak nikt go nie chciał słuchać. Explorer na Mac był niezgodny nawet z samym sobą, czyli wersją na Windowsa. Pracował chyba jako jedyna przeglądarka w świecie na silniku Tasman. Całe szczęście, dominacja Explorera w Mac OS zakończyła się wraz z Safari od Apple.

Microsoft Edge nowej ery

Tym razem ma być inaczej. Microsoft Edge zapowiedziany nie tak dawno ma być oparty na otwartym siniku Chromium. Dodatkowo będzie dostępny na Windows, macOS, iOS i nawet Androida.

Podczas konferencji deweloperskiej Microsoftu Build 2019, zaprezentowano pierwsze wersje nowej przeglądarki dla Windowsa. Wersji dla macOS możemy spodziewać się w ciągu tygodni. Na razie w filmie prezentującym zalety nowej przeglądarki, możemy zobaczyć tylko ekran początkowy wersji macowej.

Czy jest się z czego cieszyć?

W zasadzie, jeżeli nie muszę załatwić jakiejś rzeczy na zapomnianych stronach rządowych lub ZUS, to w 100% wystarcza mi Safari. Jednak zdarzają się zakamarki internetu, gdzie Safari nie jest mile widziana. Wprowadzenie jako „standardu” nowej przeglądarki przez Microsoft może zdyscyplinować twórców stron WWW i ich zleceniodawców. Trudniej będzie o wymówki, że na „przodującym” systemie wszystko działa, a dla nas większy wybór oznacza większą swobodę i brak konieczności sięgania po Chrome Google’a, któremu nie ufam.

Czy przeglądarka Microsoftu zdobędzie serca Apple userów, czas pokaże? Podejrzewam, że osoby mocno związane z korporacyjnymi systemami opartymi wciąż jeszcze na rozwiązaniach Microsoftu, będą zadowolone. Inni otrzymali „koło ratunkowe” przydatne, gdy jakieś strony odmówią współpracy z Safari.

Więcej o nowym Edge dowiecie się bezpośrednio w Microsofcie.

Film jest interesujący od 49 sekundy, przez całe półtorej sekundy.

 

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

5 komentarzy

  1. artur

    Przez tyle lat obyłem się bez produktów Microsoftu, obejdę się i teraz. Ja dziękuję, ale nie skorzystam.

    Odpowiedz
  2. Krzysiek

    Jak się pojawi na pewno skorzystam, olewam produkty od googla ale te od microsoftu są dobre i używam naprzemiennie. Nie ma obecnie lepszego pakietu biurowego niż MS Office a edytor kody Visual Studio Code dystansuje inne edytory.

    Odpowiedz
  3. Tomasz Wołkowski

    Podpinam się w całości pod to co napisał artur

    Odpowiedz
  4. delightmars

    Czemu czas ma karać? Nie rozumiem tego zabiegu stylistycznego.

    Odpowiedz
  5. Waldemar

    Właśnie z ciekawości zainstalowałem Edge na Mac Booku Pro z High Sierra – otwarta prosta strona i temperatura nagle zaczęła iść w górę – 74 stopni Celsjusza!! gdy ta sama strona w Safari daje 43 stopnie. Dziękuję bardzo – już odinstalowana. Wprawdzie chodzi szybko, ale co się będzie działo gdy na niej odpalę filmik z You Tube? Nie chciałem nawet próbować. Dajcie znać czy ktoś miał podobne doświadczenia?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!