Wybierz Strona

MacBook Pro 2018 nie ma możliwości odczytania danych po awarii płyty głównej

MacBook Pro 2018 nie ma możliwości odczytania danych po awarii płyty głównej

  • 0
  • 23.07.2018
Jaromir Kopp

Zdarza się, że nawet najlepsze komponenty zawodzą lub nieszczęśliwy wypadek powoduje uszkodzenia wewnątrz komputera. Co w takim przypadku zrobić z danymi znajdującymi się na przylutowanych kościach Flash? To zależy od komputera. Niestety w MacBook Pro 2018 nie ma możliwości odczytania danych po awarii sprzętowej.

A wszystko to przez T2

MacBook Pro 2016 złącze odtwarzania danych

MacBook Pro 2016 złącze odtwarzania danych


Jednak po kolei. Podczas „rozbiórki” MacBooka Pro 13” 2018 serwis iFixit zauważył brak pewnego złącza, które znajdowało się na płytach głównych ich poprzedników. To złącze służyło to odczytywania danych z przylutowanych pamięci Flash w dyskach poprzedniej generacji MacBooków Pro. Jeżeli uszkodzenia płyty głównej nie dotyczyły Flash i kontrolera dysku, dane można było odczytać za pomocą specjalnego przyrządu, w którym umieszczało się płytę główną wymontowaną z ofiary. Takim sprzętem dysponują np. Genius Bary. Autoryzowane serwisy mogą go zamówić na wyposażanie, więc wiele z nich też ma możliwość dotworzenia danych z MacBook Pro 2016-2017 na miejscu.
Jednak jak w wielu źródłach potwierdził MacRumors z MacBook Pro 2018 taka sztuka się nie powiedzie. Jeżeli płyta główna ma jakieś uszkodzenia uniemożliwiające start w Trybie dysku twardego (Target mode), to z danymi w kościach Flash możemy się pożegnać.
Brak złącza do odtwarzania danych w nowych MacBookach Pro nie wynika z roztargnienia Apple. Obecnie rolę kontrolera dysku pełni układ Apple T2. Odpowiada on również za pełne sprzętowe szyfrowanie dysku. I właśnie to szyfrowanie uniemożliwia dotworzenie danych z kości Flash po awarii płyty głównej. Tak samo w przypadku iMac Pro, który pierwszy dostał wsparcie w postaci T2.
A tej sytuacji posiadacze MacBook Pro 2018 są skazani na kopie danych wykonane na zewnętrznym dysku np. za pomocą systemowej funkcji Time Machine.
Time Machine już nie raz uratował moje cztery litery, dlatego niezależnie, czy jesteście już szczęśliwymi posiadaczami nowych MacBook Pro, czy macie inne komputery Apple, zdecydowanie zalecam regularne kopie. Sam mam dwa dyski TM, jeden sieciowy, drugi fizyczny, a kopie przyrostowe wykonywane są co godzinę, jeżeli dyski są w zasięgu.
Zdjęcia: https://www.ifixit.com/

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!