^
Album z czcionkami

Pożegnanie z czcionkami PostScript Type 1. Adobe przestanie je wspierać

Jaromir Kopp

16 lutego 2021

Pod koniec stycznia Adobe zapowiedziało, że za dwa lata zakończy wsparcie dla czcionek Type 1. Aplikacje Adobe nie będą ich obsługiwać ani wyświetlać, nawet jeżeli będą poprawnie zainstalowane w systemie.

PostScript Type 1, czyli historia DTP

Czcionki to coś, co kojarzy mi się z Macami i Apple od „zarania dziejów”, czyli w moim przypadku od 1991 roku. Konfigurację komputera zaczynało się od instalacji ATM, czyli „Adobe Type Manager” oraz czcionek oczywiście PostScript Type 1. 

Czcionki Type 1 pojawiły się wraz z opracowanym przez Adobe systemem opisu strony PostScript i stanowiły jego nieodłączny element. Apple Maki były pierwszymi i przez kilka lat jedynymi komputerami, które PostScript i czcionki wektorowe Type 1 wspierały. To dla Apple powstała jedna z pierwszych drukarek laserowych Apple LaserWriter, która wraz z oprogramowaniem Aldus PageMaker w 1985 roku zapoczątkowały erę DTP (Desktop Publishing). Przypomnę, że w tamtych czasach PeCety pracowały w trybie znakowym, co praktycznie uniemożliwiało ich zastosowanie w obróbce grafiki. System Maców był od początku graficzny i nastawiony na czcionki o zmiennej (naturalnej) szerokości znaków. To możemy zawdzięczać niemal bezpośrednio Jobsowi i jego pasji do kaligrafii. 

W 1991 roku Apple opracował własny format znaków TrueType. Jednak początkowo w zastosowaniach DTP i drukarskich nie sprawdzał się on tak dobrze jak Adobe Type 1. Znów w 1996 Adobe z Microsoftem opracowały czcionki OpenType. Jednak w tym czasie TrueType już zaczęły radzić sobie przyzwoicie „w druku” i stały się popularne również na Windowsie, a Type 1 zaczęły wymierać.

Jak sprawdzić, czy problem Type 1 mnie dotyczy?

Adobe w dokumencie Zakończenie obsługi czcionek PostScript Type 1 opisuje, jakie są konsekwencje zakończenia wsparcia. Mamy jeszcze sporo czasu, ale lepiej już dziś sprawdzić (jeżeli używamy aplikacji Adobe), czy w naszym systemie nie mamy jakiś ulubionych czcionek Type 1. Nie są one obecnie m.in. z braku wsparcia dla Unicode, zbyt popularne, jednak w moim Macu znalazłem ich aż kilkanaście. Jak je namierzyć?

  • W folderze Aplikacje szukamy programu Album z czcionkami.
  • Klikamy, przy polu szukaj w lupkę i z menu rozwijanego wybieramy: Rodzaj.
  • W pole szukaj, wpisujemy „Type 1”.

Jeżeli pojawią się jakieś czcionki, to dla pewności klikamy i na belce okna i (i jak informacje) oraz sprawdzamy rodzaj czcionek, czy rzeczywiście to Type 1. Jeżeli tak, to powinniśmy już szukać dla nich alternatywy.

Poszukiwanie czcionek Adobe Type 1 w systemie macOS

Dajcie znać, czy tylko takie dinozaury jak ja, mają jeszcze fonty w tym uznanym już za przestarzałe formacie.

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (7)
L

7 komentarzy

  1. sfinks

    Ja pierwsze kroki w DTP zaczynałem od składania gminnego miesięcznika na „gołej” jeszcze wtedy Amidze 1200 i programie PageStream 2.2. Potem pierwsza praca w redakcji a tam Aldus PageMakerem 5. Z czasem moja Amiga była już całkiem nieźle „ubrana” procek 68040, 24MB Ram, karta graficzna i PageStream 3.0 który możliwościami zjadał na śniadanie PageMakera, czy nawet QuarkXPress, niestety o prędkości nie można było tego powiedzieć.

    Co do tematu, mam te samą rodzine czcionek w Type 1 ale nie można ich usunąć z poziomu aplikacji.

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      O! Dzięki, że mi przypomniałeś nazwę! Też zaczynałem od PageStream na Amidze. To dało mi przepustkę do pracy na Macach w Aldus FreeHand 3.xx. Ilustratora zjadał na śniadanie
      W Amidze skonczyłem na GVP z 030/40 MHz i koprockiem oraz 8 MB własnej pamięci w 1200.

      Odpowiedz
    • Łukasz

      AMIGA to była magia. Nigdy później już nie miałem takiej „relacji” z komputerem

      Odpowiedz
  2. Komor

    A ja zaczynałem na Atari 16-bitowym od Calamusa, który też miał swoje mocne strony w stosunku do „mainstreamu”. Pierwszy własny wydruk z drukarki laserowej – to były emocje… ☺️

    Odpowiedz
  3. Daniel Nalepka

    To jeszcze przydałaby się informacja dla posiadaczy PC/Windows jak sprawdzić czy są w systemie takie zabytki 😉

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Windows? A to nie tutaj

      Odpowiedz
  4. MDW

    Okazało się, że mam tylko jedną rodzinę takich fontów. Zapewne zainstalowane z jakąś aplikacją.
    Dzięki za poradę. Bardzo przydatna.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *