^
T2 Apple plusy i minusy jego obecności w MacBook Pro i iMac Pro

T2 ma problem… czy starsze Maki zyskają na wartości?

Jaromir Kopp

7 października 2020

Od jakiś dwóch tygodni, w kręgach analityków bezpieczeństwa IT krąży informacja o „nienaprawialnym problemie bezpieczeństwa układów T2”. Jednak dopiero dwa dni temu informacja zainteresowała popularne blogi. Czy jest się czego obawiać?

„Mam dostęp do Twoich urządzeń elektronicznych”

Rano znalazłem około 30 maili o takiej samej treści, której fragment widzicie powyżej. Przedtem identyczne maile trafiały na moje skrzynki może z częstotliwością raz na kilka miesięcy. Wygląda na to, że ktoś lekko przesadził z wykorzystaniem szumu medialnego związanego z T2 lub jest to tylko zbieg okoliczności. Tak czy siak, takie maile należy ignorować. A teraz do rzeczy.

T2 odziedziczył problem po A10

Sprawa z układem T2 wygląda dość poważnie. Na razie informacje o problemie dochodzą z jednego źródła i wypadałoby poczekać na ich szersze potwierdzenie i ew. stanowisko Apple. Jednak to, co już wiemy, nie wygląda dobrze.

W uproszczeniu problem polega na tym, że A10 (stosowany m.in. w iPhone 7) i bazujący na nim T2 (we wszystkich nowszych Macach) w wyniku błędu, pozwalają na przetwarzanie zapytań „deszyfrujących”, gdy system znajduje się w trybie DFU. Normalnie powinny zwrócić „fatalny błąd” i zakończyć procesowanie. Jednak luka odkryta przez zespół Pangu, pozwala na obejście kontroli trybu DFU. To umożliwia wykonanie kodu w procesorze T2 z prawami roota, czyli można robić, co się chce.

Co robi układ T2 w Macach?

Zarządza bezpieczeństwem. Sprawdza integralność systemu, szyfruje dysk, kompresuje wideo, zarządza obsługą audio po USB, obsługuje Touch ID i Apple Pay, obsługuje też blokadę iCloud i MDM. Nieprzyjemnie?

Na pocieszenie mogę dodać, że włam na T2 nie pozwoli na odszyfrowanie dysku. Jednak pozwala na wgranie keylogera, który może przechwycić hasło podawane na klawiaturze, do której T2 ma dostęp. Pozwala też na zdjęcie blokady iCloud i MDM (zdalnego zarządzania).

Czy to da się naprawić? Jak cię chronić?

Wg „badaczy”, a raczej hackerów, którzy odkryli tę podatność, nie da się jej naprawić programowo. Pamięć, w której zapisana jest część odpowiedzialnego za zadania bezpieczeństwa kodu T2 jest niemodyfikowalna. To tak zwany ROM. Nie da się więc zaimplementować nowego kodu, który naprawiłby błąd. Wymagany jest fizyczny dostęp i wymiana kości.

Atakujący też musi mieć dostęp fizyczny do komputera. Atak może nastąpić za pomocą spreparowanego kabla USB-C, pendrive, dysku. Jednak przygotowanie takich narzędzi nie jest łatwe.

Jeżeli nie masz w komputerze planów kolejnych rekonstrukcji rządu lub haseł do kont Tuska, czy planów ruskich hipersonicznych rakiet, prawdopodobnie nie musisz obawiać się ataku. Jednak warto śledzić informacje o tym problemie, zwłaszcza z bardziej oficjalnych źródeł, niż anonimowe grupy „jailbreakowców” i mieć baczenie na to, co podpinamy do komputera.

Podobne również nienaprawialne lub trudnonaprawialne błędy zdarzały się wcześniej, zwłaszcza z pierwszymi wersjami Thunderbolt. Teraz bardzo ważna jest reakcja Apple. Bo jeżeli problem się potwierdzi, komputery z T2, które są nadal produkowane „mają rysę”.

Czy najnowsze iMac k5 mają ten błąd?

To dobre pytanie na razie bez odpowiedzi. iMaki Zostały wypuszczone nie tak dawno i być może Apple znał już problem z A10 i mógł w najnowszych Macach zastosować poprawioną wersję firmwaru T2. Czekamy na to, co powie Apple.

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (2)
L

2 komentarze

  1. Harniaś

    Niedawno odkryłem ten serwis, jestem pod wrażeniem fajnego poziomu i ciekawie napisanych informacji. Szkoda tylko, że tak mało artykułów się pojawia.

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Dziękujemy! Postaramy się więcej!

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *