^
mBank grzebie w schowku

mBank grzebie nam w schowkach, iOS 14 go na tym przyłapał

Jaromir Kopp

1 lipca 2020

O nowych funkcjach ochrony naszej prywatności w iOS 14 i innych nadchodzących systemach już sporo napisaliśmy. Jedną z nowości są komunikaty o odczytywaniu danych ze schowka przez aplikacje i funkcje systemowe. Te komunikaty pojawiają się niestety w dość niespodziewanych momentach.

Pokaż kotku, co masz w schowku

Jedną z pierwszych ofiar bety iOS 14 padł TikTok. Gdy się wydało, że aplikacja „grzebie” w schowku, firma stojąca za tym serwisem, szybko wydała aktualizację, która przestała odpytywać schowek bez naszej zgodny.

Warto zaznaczyć, że szybki, automatyczny dostęp do schowka, w niektórych aplikacjach bywa pożyteczny, a nawet wręcz konieczny. Jednak warto, aby użytkownik był informowany o celu i czasie pobierania danych, przez autorów aplikacji. Niestety jak widać, tak się często nie dzieje.

mBank zagląda nam w schowek

Na liście przyłapanych na grzebaniu w schowku aplikacji znalazł się niestety i nasz rodzimy mBank. Jak zauważył Bartosz, co też udało się potwierdzić w naszej redakcji, aplikacja mBank pobiera dane ze schowka już w momencie uruchomienia, jeszcze przed zalogowaniem.

W tej chwili nie bardzo wiadomo, po co aplikacji mBanku dostęp do danych ze schowka bez pytania o zgodę. Wstępne moje testy pokazują, że pobrane dane nie są używany w celu przyśpieszenia jakichś dalszych działań w aplikacji.

Wciąż czekamy na odpowiedź z oficjalnym stanowiskiem mBanku. Gdy tylko dostaniemy wyjaśnienia, opublikujemy je w naszym serwisie.

Aby uświadomić sobie, jak niebezpieczny może być dostęp do danych w schowku bez naszej wiedzy, wystarczy policzyć, jak często za pomocą schowka przenosimy hasła lub inne wrażliwe dane. 

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (5)
L

5 komentarzy

  1. Przemek

    Zaczęło się od informowania o tym jaka aplikacja śledzi nadmiernie nasze położenie i chce mieć dostęp do Bluetooth. Od razu maści na pół pewnej części ciała zaczął potrzebować Facebook. Teraz mamy informacje o kolejnych miejscach z których nasze dane czerpią różne aplikacje i to mi się podoba. W prawdzie w 99% przypadków wyrażamy zgodę na te wszystkie działania aplikacji, ale nie mamy wyboru, chyba, że nie chcemy aplikacji używać w ogóle.

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Gorzej jak nie wiemy, prawda?

      Odpowiedz
  2. yahuto

    Niemiec szpieguje.

    Odpowiedz
  3. Mariusz

    Ciekawe to jest… Ludzie różne rzeczy trzymają w schowku. Mnie zdarza się trzymać tam dosłownie wszystko: od jakiegoś zdjęcia, które chcę gdzieś wkleić do hasła do jakiegoś serwisu. Za takie praktyki aplikacje powinny wylecieć z AppStore

    Odpowiedz
    • Dawid

      Tak!

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *