^
iPhone 8 iPhone SE iPhone 11

Aż dwa małe iPhone’y w tym roku?

Jaromir Kopp

3 stycznia 2020

Nadal mam wielu znajomych, którzy używają iPhone’a SE i zarzekają się, że nie zmienią go na żaden będący obecnie w ofercie. Nie chodzi tylko o cenę, ale przede wszystkim o wielkość urządzenia. Od kilku lat plotki podsycają nadzieje tych użytkowników, dając im siłę, aby przetrwali kolejny rok. Apple też im tego nie utrudnia, wydając aktualizacje systemów.

iPhone SE, ale duży?

Niestety plotki docierające obecnie, mogą wprowadzić osoby czekające na małego iPhone’a w lekkie zakłopotanie. Przecież SE jest przez nich ceniony właśnie za to, że ma niewielki ekran, niewielką obudowę, ale (jak na dzień premiery) bardzo przyzwoite „wnętrzności”.

Jednak obecne plotki i doniesienia ze „źródeł od dostawców części i komponentów” mówią, że spodziewane są aż dwa modele następcy SE. Jeden z ekranem 5,5”, a drugi 6,1”! Tak twierdzi cytowany przez Mac Daily News DigiTimes. Nawet jeżeli ekran niemal pozbawimy ramki, to powstanie iPhone będący zaprzeczeniem idei SE.

Do trochę bardziej realnych lub odpowiadających marzeniom posiadaczy SE „plotek”, dogrzebał się Mac Rumors. Wg cytowanych przez nich danych, następca SE zwany też iPhone’em 9 ma mieć ekran LCD 4,7” podobnie jak iPhone 8, Touch ID, ale wewnątrz procesor A13 i 3 GB RAM. To parametry niemal obecnych flagowców. Plotki nic nie mówią o ilości i rodzaju aparatów, ale jeżeli Apple ma zachować cenę zbliżoną do SE, nie ma się co spodziewać więcej niż jednego.

Większy ekran i przez to rozmiar całego urządzenia może zniechęcić wielu oczekujących na następcę SE, jednak jeżeli nowsze technologie i pozbycie się (niestety) 3D Touch, pozwolą na zmniejszenie ramek, urządzenie nadal może być atrakcyjne. Oczywiście przy zachowaniu umiarkowanej ceny.

SE2 z plusem?

Plotki o tym, że Apple szykuje również „wersję plus” dla SE2, wydają się dziwne. Jeżeli ma to być nowe urządzenie o niższej cenie, bo już w Apple się nauczono, że takie jest potrzebne na rynkach światowych, ale z możliwe nowoczesnym wnętrzem, to ma to pewien sens. Jednak już teraz wybór nowego iPhone’a wcale nie jest łatwy, bo poza 3 aktualnymi modelami w ofercie nadal są 3 starsze.

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (3)
L

3 komentarze

  1. C-MOS

    W sumie iPhone (SE) jest dla mnie bardziej „rozbudowanym” iPodem. Nie używam go jako telefonu.
    To czego mi brakuje w nowych telefonach, to małe rozmiary, fizyczny przycisk TouchID i brak złącza słuchawek.
    Jeśli wyszedłby telefon w dokładnie takiej samej obudowie jak obecny SE, ale z lepszym prockiem, większą ilością ramu i lepszą baterią, to brałbym bez zastanowienia… 🙂

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Jest nadzieja

      Odpowiedz
  2. Wojteg

    Czekam na tego SE jaki by nie był. Przesiądę się na niego z mojego obecnego 6S, który ma się nadzwyczaj dobrze. IPad PRO z trzema kamerami to będzie też coś dla mnie, o ile ta predykcja się ziści 🙂

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *