Wybierz Strona

No i skończy się rumakowanie… Google „naprawi” Photos

No i skończy się rumakowanie… Google „naprawi” Photos

  • 4
  • 21.10.2019
Jaromir Kopp

Znacie powiedzenie „It’s Not a Bug, It’s a Feature” („To nie jest błąd, to funkcja”)? No to Google je teraz obróciło. Właśnie przedstawiciel Google’a zapowiedział, że funkcja, która dopiero co ucieszyła właścicieli iPhone’ów jest błędem. No cóż, już mogliśmy przywyknąć, że w Google wiele rzeczy jest „odwrotnie”.

Nieograniczona przestrzeń na zdjęcia pełnej jakości

O takiej, jak się teraz okazało „przypadłości” aplikacji i usługi Google Photos, dopiero co miałem okazję napisać. Zdjęcia skompresowane za pomocą HEIC, czyli natywną od iOS 11 metodą, nie były konwertowane do formatu „High Quality JPEG”, bo w tym formacie zajmowały więcej miejsca. Czyli jeżeli w Google Photos włączaliśmy standardowe darmowe przechowywanie fotografii bez limitów, za to o obniżonej jakości, to jakość i tak pozostawała oryginalna. Takim luksusem nie byli przez Google’a obdarowywani użytkownicy Androida.

Niestety rzecznik Google’a na zapytanie Android Police, wyjaśnił, że takie zachowanie aplikacji Google Photos nie jest niestety ukłonem w stronę Apple, które dzięki znacznie efektywniejszej kompresji niż ta, którą potrafi osiągnąć Google, pozwala oszczędzić im miliony. Ta właściwość została nazwana błędem i ma być „wkrótce naprawiona”.

Niestety nie wiadomo, czy naprawienie będzie polegać na wymuszeniu limitów, czy Google strzeli sobie w stopę, przekompresowywując zdjęcia do mniej efektywnego formatu „dla zasady”.

No trudno — ja i tak wolę płacić za iCloud i mieć zdjęcia i filmy w nim przechowywane bez kompromisów.

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

4 komentarze

  1. Mariusz

    Myśle, ze Google dla zasady zmieni te pliki by wy,uśpić płacenie

    Odpowiedz
  2. rotten

    Czyli jak mogliśmy dymać google to jest ok, a jak google naprawia swój błąd i chce zarobić to jest źle? Wychodzi natura człowieka…

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Czekaj… czegoś nie rozumiem. Jeżeli dzięki kompresji Apple Google oszczędzał miliony na przestrzeni dyskowej, to kto kogo dymał?

      Odpowiedz
      • tom

        Jakie to Apple jest wspaniałomyślne… Tak wymyślili kompresowanie zdjęć żeby google zaoszczędziło!!! Zejdź na ziemię. Chcesz pełnej jakości to płać czy tu czy tam.

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!