Wybierz Strona

iPhone 11, kosmiczne obudowy, ceny i garść informacji

iPhone 11, kosmiczne obudowy, ceny i garść informacji

  • 7
  • 22.08.2019
Jaromir Kopp

Do konferencji, na której poznamy cechy najnowszych produktów Apple, pozostało już mniej niż 3 tygodnie. Nadchodzące iPhone’y nie zaskoczą nas kształtem, bo wiemy o nim bardzo wiele. Jednak zapewniam Was, że dla prawdziwego użytkownika i fana technologii pojawi się sporo niespodzianek i będziemy mieli o czym pisać przez kilka tygodni. Teraz jednak wracamy do wyglądu.

Najbrzydszy iPhone „ever”

Od kilku lat słyszy się takie marudzenie przed każdą konferencją, gdy tylko przeciekną do opinii publicznej prawdopodobne wizualizacje nowych urządzeń. Jednak zaraz po konferencji znaczna część „estetów” zmienia zdanie. Kolejne osoby przestają marudzić, gdy w salonie zobaczą urządzenie na żywo, a Ci, co będą nadal niezadowoleni, mogą skorzystać z oferty producentów obudów i etui. Na przykład od CAVIAR.

Brzydki iPhone 11? Ukryj go w ekskluzywnym etui

Już nie pierwszy raz zdarzyło się, że jakiś producent akcesoriów do urządzeń Apple wygadał się przed czasem. Tak było z iPadami mini i etui do nich, tak jest i z iPhone’ami 11. Niektóre firmy mogą też wykorzystywać wrzawę związaną z „przeciekiem” do celów marketingowych, nie bacząc na ewentualne konsekwencje ze strony Apple.

Być może właśnie tak jest w przypadku CAVIAR. Firma słynie z wyjątkowo drogich obudów, a w zasadzie przeróbek iPhone’ów, ale i innych urządzeń Apple np. AirPodsów. Wyraźnie widać, że na celowniku CAVIAR są klienci z Rosji i bliskiego wschodu, choć amatorzy obnoszenia się z bogactwem znajdą się wszędzie. Co do wyglądu dzieł CAVIAR można mieć różne zdanie, ale niektóre pomysły wydają mi się całkiem estetyczne. Nie wszystkie też „ociekają złotem”, a brylanty w iPhone’ie zachwycą każdą kobietę.

Bardzo interesujące jest również wykorzystanie rocznicy lądowania na księżycu wraz z domniemaną nazwą „iPhone 11”. Wszystkie obudowy do „11” od CAVIAR nawiązują do podboju kosmosu. Nie może zabraknąć wśród nich oczywiście modelu Soyuz i Apollo 11.

Ceny „na każdą kieszeń” od 4 285$ do 44 595$, zawierają już koszt iPhone’a. W takiej obudowie „brzydal” zdecydowanie nabiera uroku.

Mnie na zdjęciach i filmach CAVIARa zaintrygowała inna rzecz. Elementy Face ID na górze ekranu wydają się inaczej ułożone niż w obecnych modelach. Oczywiście może to być „wizja artystów”, którzy zmontowali nawet film z nadchodzącej konferencji.

iPhone 11 Face ID

Inne informacje o iPhone 11

Ma mieć procesor A13 w technologii 7 nm oraz być może wsparcie dla rysika. Trzy kamery, w których nowością jest szerokokątna, pozwolą na uratowanie zdjęcia, nawet gdy komuś obetniemy w kadrze głowę. Do tego mają pozwolić na ładowanie dwukierunkowe, czyli będzie można kosztem (ponoć znacznie pojemniejszych) baterii w iPhone’ie podratować AirPodsy lub Apple Watch. Niestety zniknąć ma już całkiem 3D Touch.

Dzięki Michał za „cynk”!

CAVIAR

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

7 komentarzy

  1. DEL

    Obudowy tak piękne jak telefon. Brakuje tylko wielkiego złotego łańcucha na szyi jak się noszą w Rosji.

    Co do bajerów to i zwrotne ładowanie bezprzewodowe i obiektywy szerokokątne są już na rynku w dużo ładniejszych telefonach których nie trzeba zasłaniać takimi case’ami. Czasy kiedy iPhone był wzorem stylu minęły:-|

    Procesor? Zapewne będzie krzyk jaka to nowa kosmiczna technologia przyspieszająca o 1500% wszystko.

    https://youtu.be/75gwlQlMLbk

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Czy ładne to kwestia gustu, ale zapewnie nez iOS, i wsparcia po 2 latach. Czyli zabawki dla dzieci.

      Wiele rzeczy było przed tym, zanim Apple uczynił je używalnymi: komputer, odtwarzacz muzyczny z dyskiem, smartfon, a nawet tablet. I co z tego kolego?

      Odpowiedz
      • Del

        Może zabawki kolego, ale trochę to drażni duszę appplowca gdy wszystkie testy pokazują że te zabawki potrafią traskać foty o generację lepsze niż 3x droższy iPhone, działają sprawniej, potrafią więcej i trzymają dużej na baterii. Po 2 latach możesz zmienić na jeszcze lepszy i dalej wyjdzie taniej.
        A co my mamy? Procesor… Przecież widać na paseczku (po teście który nie przekłada się na użytkowanie) że w tym roku jest dłuższy-lepszy od snapdragona. Tylko co z tego… Ślepa miłość jest lepsza od świadomości

        Odpowiedz
      • pawciu

        Gust gustem, ale jakieś poczucie estetyki to inna kwestia. Te etui są dużo mniej estetyczne niż ten przyszłościowy „brzydki” iPhone.

        Odpowiedz
  2. Tomasz Wołkowski

    Jasna sprawa, że są smartfony, które dają więcej wydajności i robią lepsze zdjęcia. Ale kiedy wykorzystywaliśmy całą możliwość procesora w smartfonie? Zdjęcia? Do naprawdę dobrych zdjęć służy lustrzanka.
    Miłość do marki? Pewnie, że tak. Ale ja cenię produkty Apple czy to jest iPhone, czy MacBook czy jakiekolwiek inne urządzenie z Cupertino, za współpracę między sobą. Za synchronizację dzięki iCloud. Za bezproblemową pracę systemu czy to iOS czy macOS. Wiem o czym mówię, ponieważ muszę korzystać z Windowsa dla programu do wycen….tragedia 🙁 żona korzysta z Samsunga….co chwilę ma problemy z aktualizacją i po aktualizacji. Dochodzi po każdej takiej aktualizacji jak po jakiejś chorobie…
    Tak więc prawdziwa siła produktów Apple to współpraca i synchronizacja między systemami 🙂

    Odpowiedz
    • pawciu

      „Do naprawdę dobrych zdjęć służy lustrzanka.” – Szanuję Tomaszu, że zawsze o każdej porze i w każdym miejscu masz przy sobie lustrzankę.
      Mam pełną klatkę i profesjonalne obiektywy, ale jak potrzebuję zrobić zdjęcie to nigdy nie mam lustrzanki przy sobie.

      Synchronizacja z iCloud jest OK, chociaż do danych Dropbox dużo wygodniejszy a na Androidzie zdjęcia, kontakty, notatki też się synchronizują bez problemu. To, że jakiś program do wycen na Windows ktoś skopał to nie znaczy, że Windows jest do bani.

      Co do współpracy Apple między systemami, to racja, to jest miażdżąca przewaga nad zestawem Android+Windows.

      Odpowiedz
      • M

        Co do zdjęć, to również nie kupuję argumentu z lustrzanką. To tak jakby powiedzieć, że po co w MacBooku działająca klawiatura, skoro teksty nożna pisać na maszynie do pisania. Tak wiem, trochę przekoloryzowałem, ale idziemy raczej w tę stronę aby mieć wszystko w jednym urządzeniu. Były już prłnometrażowe filmy nagrywane iPhonem, tak samo wiele słynnych sesji zdjęciowych. Myślę, że kiedyś aparaty wymrą, albo będą marginesem. Wydaje mi się też, że dla przeciętnego użytkownika poziom aparatu w iPhonie naprawdę jest wystarczający. To trochę tak jak z samochodami. Możemy się jarac tym, że jednym pojedziemy 350 km/h a drugim tylko 280. Ale i tak na naszych drogach tego nie sprawdzimy, bo nie ma do tego warunków. Oczywiście można pojechać na tor, ale to już jest porównywalne z sięganiem po lustrzankę, której argument można chyba schować już do szuflady. .

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!