Wybierz Strona

Jony Ive odszedł, bo szef zbyt rzadko zaglądał do jego pracowni? Cook zaprzecza

Jony Ive odszedł, bo szef zbyt rzadko zaglądał do jego pracowni? Cook zaprzecza

  • 4
  • 02.07.2019
Jaromir Kopp

Przejście Jonathana Ive’a z umowy o pracę na B2B, zwana żartobliwie w Polsce „ucieczką przed ZUS”, odbiło się szerokim echem. Wydarzenie jest intensywnie komentowane, a oceny są skrajnie różne od „miał dość projektowania dysfunkcyjnych sprzętów”, po „Apple znów nabierze rozpędu”. W komentowanie zaangażował się nawet The Wall Street Journal.

Ive był sfrustrowany przywództwem Cooka i rzekomym brakiem zainteresowania procesem projektowania

Takie informacje podał WJS, powołując się na osoby związane z zespołem projektowym Ive’a. Dodatkowo Jonathan ponoć często opuszczał spotkania robocze.

Jednak Tim Cook w wywiadzie dla NBS News ostro zaprzeczył. Wg Tima, informacje podawane przez WSJ są absurdalne i wynikają ze niezrozumienia zasad, które panują wewnątrz Apple. Oto co szef Apple powiedział dla NBS News:

Wiele informacji, a już na pewno wnioski, nie pasują do rzeczywistości.

Na poziomie podstawowym [artykuł WSJ przyp. red.] pokazuje brak zrozumienia, w jaki sposób pracuje zespół projektantów i jak działa Apple. […] Miesza relacje, decyzje i wydarzenia do tego stopnia, że po prostu nie rozpoznajemy firmy, którą rzekomo opisuje.

Prawda najpewniej jest gdzieś pośrodku. Jony Ive zapragnął więcej czasu poświęcać na projektowanie innych rzeczy niż tylko IT, a posmakował tego podczas pracy nad Apple Park i jego wyposażaniem. Dodatkowo wizyty charyzmatycznego, wymagającego i nieprzewidywalnego Jobsa w pracowni projektowej mogły być motywacją, aby zespół projektowy „bardziej się sprężał”. Cook pewnie nie miał tak zaskakujących uwag.

Pamiętajmy, że Apple będzie pierwszym i najważniejszym (przynajmniej na razie) klientem zakładanej przez Ive’a firmy, a możliwość spokojnej realizacji innych pasji projektowych, może odświeżyć spojrzenie Jonathana na projekty dla Apple.

To Ive zrobił mysz, której nie dawało się używać, a przez jego pojawieniem się w Apple, firma potrafiła tworzyć ładne i nieszablonowe komputery w wygodnych obudowach (patrz zdjęcie tytułowe).

Mysz hokejowa, klawiatura i stacja dyskietek FDD

Mysz hokejowa, klawiatura iMac G3

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

4 komentarze

  1. Pablo

    Ok ale to.ostatnie zdanie kompletnie od czapy.jesli te komputery że zdjęcia tytuowego są ładne i nieszablonowe to jak nazwać kolorowe iMaki czy to co potem pojawiło się w Apple?

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Ty tak serio? Wiesz z którego roku to są komputery? Porównaj je do ówczesnych PeCetów.

      Odpowiedz
  2. Tomasz Wołkowski

    Ive stworzył piękne kolorowe i przeźroczyste iMaki. Mało tego, to on jest twórcą najpiękniejszego iMaca w historii, iMaca G4. Moim zdaniem to on właśnie,, dzięki przyjaźni z Jobsem,, jeszcze jako jedyny potrafił utrzymać dawną jakość….co będzie teraz, nie wiadomo…

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Ale rownież twórcą spektakularnych porażek, jak śliczny G4 Cube, urocza mysz hokejowa. Tendencja do odchudzania i klejenia też wyszła spod jego ręki.

      Nie zrozum, że nie doceniam innych jego projektów, bo naprawdę doceniam prostotę, której hołdował. Jednak wszystko ma wady i zalety oraz granice wytrzymałości.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poradnik do macOS

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!