^
affinity17

Ostatni dzień promocji na aplikacje Affinity

Nie ma lepszej alternatywy dla pakietu Adobe niż programy Affinity. Firma Serif ma potężne ambicje stać się liczącym graczem wśród kreatywnej społeczności użytkowników komputerów, a zarazem tych, którzy nie chcą płacić abonamentu za korzystanie z aplikacji. Nie wierzę, że nie znacie aplikacji Affinity ale może umknął Wam fakt, że właśnie kończy się promocja na ich programy. Druga ważna informacja to nowy członek rodziny – Affinity Publisher.

Dziś kończy się promocja

Każdy z programów rodziny Affinity kosztuje 239,99 zł. Jednak tylko do dzisiaj możecie nabyć te programy z 20% upustem – w cenie 189,99 zł. Nałożyły się ku temu dwie okazje. Po pierwsze duża aktualizacja aplikacji Affinity Designer (grafika wektorowa) oraz Affinity Photo (obróbka zdjęć) okraszona numerem 1.7. Jednak najważniejszym wydarzeniem jest premiera nowej odsłony programu do składu tekstu Affinity Publisher.

Affinity Publisher – brakujące ogniwo kreatywnego twórcy

Trzeba przyznać, że pojawienie się aplikacji do edycji zdjęć i grafiki wektorowej namieszało całkiem ładnie na rynku programów dla twórców. Firma Serif już na samym początku zapowiedziała, że jej celem jest stworzenie alternatywy dla pakietu Adobe. Brakowało w nim ostatniego elementu – programu do składu tekstu. Pojawienie się Affinity Publisher’a jest zwieńczeniem tych obietnic.

Jeśli zajmujecie się tworzeniem cyfrowych treści to musicie sięgnąć po programy z serii Affinity. Będzie to jedyna sposobność do tego aby przekonać się czy narzędzia jakie oferują te programy są w stanie zastąpić Wam niepokonane do tej pory Adobe ze swoim Photoshop’em, InDesign’em i Illustrator’em. Osobiście mocno polecam.

Sklep z aplikacjami – affinity.serif.com

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (6)
L

6 komentarzy

  1. Artur

    Dziękuję Przemek, właśnie zakupiłem Publishera, tylko Poblishera mi brakowało. Bardzo sobie chwale Photo oraz Desingera. Nie powiem, musiałem się na nowo przyzwyczaić po Photoshopie i Ilustratorze, było warto 🙂

    Odpowiedz
    • Przemysław Marczyński

      To podobnie jak ja z przejściem z Lightroom na Capture One. Teraz już bym nie wrócił 🙂

      Odpowiedz
  2. Artur

    Hehe do fotek też używam Capture One 🙂 Co dwa lata kupuję aktualizacje i na razie nie zamierzam zmieniać. Przemek używasz jakiegoś programu do katalogowania fotek? Używam Pixave ale albo za mało czasu poświeciłem, albo nie potrafię u siebie skonfigurować tak abym mógł przeglądać fotki na Apple TV, bazę fotek programu Pixave mam na Nasie. Próbowałem Phaseone MediaPro ale to nie to!

    Odpowiedz
    • xandy_edgex

      Photo Mechanic!

      Odpowiedz
    • Przemysław Marczyński

      @Xandy ma dużo racji. Wiele osób sobie chwali. Ja niestety mam burdello. Tworzę sesje i w nich trzymam właściwe materiały. Sesje nazywam datami. W środku zazwyczaj sekregacja po gwiazdkach zdjęć.

      Odpowiedz
      • artur

        Dziękuje Panowie!

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.