Wybierz Strona

Jonathan Ive wydostał się z białego pokoju, zakłada własną firmę

Jonathan Ive wydostał się z białego pokoju, zakłada własną firmę

  • 3
  • 28.06.2019
Jaromir Kopp

Jony Ive, który nosi od 2012 roku brytyjski tytuł szlachecki, zakłada firmę nazwaną LoveFrom. Nie zrywa kontaktów z Apple, bo to właśnie Apple będzie pierwszym klientem LoveFrom. Młodzieży, przypomnę, że Jonathan Ive od 1992 roku jest związany z Apple. To on zaprojektował ikony, z którymi kojarzy się firma: Twentieth Anniversary Macintosh, iMac, iPod, czy nowa siedziba Apple Park. Jednak również kontrowersyjny iOS 7 jest jego dziełem, choć mi się zdecydowanie bardziej podoba do wcześniejszych Forstallowskich.

Jony Ive: Nie tylko komputery i IT

Właśnie podczas prac przy Apple Park, Ive pokazał, że chce zajmować się czymś więcej niż tylko wzornictwem dla IT. Zaczęła fascynować go architektura i wnętrza. Być może to zdecydowało o tym, że zapragnął więcej swobody, która może mu dać niezależna firma.

U Jonathana Ive’e najbardziej ceniłem dążenie do maksymalnej funkcjonalności i maksymalnej prostoty formy przy zachowaniu pełnej estetyki. Jony przyznawał się do tego, że jego idolem był Dieter Rams szef wzornictwa niemieckiej firmy Braun (1961 – 1995). Produkty tej firmy wyznaczyły w drugiej połowie XX w. trendy wyglądu przedmiotów użytkowych, bazujące właśnie na prostocie i funkcjonalności.

Czy odejście Jonego z Apple to problem? Nie sądzę. Od kilku lat widać, że jest mocno rozproszony pomiędzy różnymi projektami. Powierzenie mu nadzoru nad interfejsami po odejściu Scotta Forstalla i zamieszanie z tym związane, czy prace nad projektami architektonicznymi i wyposażeniem wnętrz, nie zawsze miało pozytywne skutki. W tym zagmatwaniu, targany swoimi pasjami nie mógł skupić się na projektowaniu IT, więc i tak robili to inni członkowie zespołu m.in. Evans Hankey i Alan Dye, czasem się z nim konsultując. Po prostu „w białym pokoju” było mu już zbyt ciasno. Bez Jobsa, który potrafił okiełznać pasje Jonego i skierować je na „właściwe tory”, nie był już tak oddany temu, co dla Apple najważniejsze. Dlatego ta zmiana wcale nie musi być czymś złym. Zarówno Apple, jak i Jony Ive na tym rozstaniu skorzystają.

Mam tylko nadzieję, że zespół wzornictwa Apple, nadal będzie hołdował prostocie i funkcjonalności. Mnie wersje iOS spod ręki Jonego Ive’a zdecydowanie bardziej się podobają niż wcześniejsze.

Źródło: macdailynews

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

3 komentarze

  1. jailbreak

    Wszystko co zrobił mogło się podobać ale jest to klasyczny przykład projektowania formy nad treścią. Sprzęt nie potrafiący pracować z pełną mocą, wpadający w throttling, klawiatury wymieniane co paproszek byleby tylko były niższe, szklane telefony… Jakieś jeszcze przypadki „sukcesów” tego pana z których czerpał cały świat?

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Te wymienione w 1. akapicie to mało? Cały świat się na tym wzorował. Potem wszędzie były przeźroczyste urządzenia użytkowe. Naprawdę wiele zdziałał. Jednak jak widać jego czas się skończył.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mój Mac Magazyn

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!