Select Page

Adobe otwiera zapisy na testy Photoshopa dla iPada

Adobe otwiera zapisy na testy Photoshopa dla iPada

  • 4
  • 14.05.2019
Jaromir Kopp

Minęło ponad pół roku od pierwszych pokazów Photoshopa dla iPada. Być może już niedługo ochotnicy będą mogli poznać działanie tej aplikacji w wersji dla iOS, własnoręcznie. Adobe otworzył zapisy do programu betatestów.

Photoshop w pełnej krasie na iPadzie

Program według zapewnień Adobe i informacji płynących z pokazów będzie miał te same funkcje i możliwości, co jego komputerowy odpowiednik. Oczywiście z uwzględnieniem wszystkich zalet dotykowego interfejsu i obsługi „pisaków”.

Photoshop dla iOS (iPad) będzie otwierał, zapisywał i synchronizował przez Creative Cloud takie same pliki psd, jakie znają użytkownicy na macOS i Windows. Będzie zapewniał dostęp do tych samych narzędzi oraz obsługiwał tak samo warstwy. Wg zapowiedzi nie ma mieć żadnych ograniczeń względem wersji komputerowej. Pracę rozpoczętą na Macu lub pececie będzie można kontynuować na iPadzie i oczywiście odwrotnie.

Adobe w nocy zaczął informować użytkowników Creative Cloud o możliwości zapisu do programu betatestów, podsyłając link do formularza Google. Oto fragment informacji.

Prawdziwy (realny) Photoshop zbliża się do iPada, dzięki czemu możesz stworzyć coś nierealnego. Wszystkie znane narzędzia i środowiska pracy na pulpicie są w zasięgu ręki, od retuszu i komponowania po punktowe korekty i tryby blendowania. Warstwy? Wszystko jest. Rozdzielczość? Bez różnicy. Twoje PSD są dokładnie takie same, bez względu na to, czy pracujesz przy biurku, czy na szczycie góry.

Moc obliczeniowa iPadów zwłaszcza Pro jest już porównywalna z laptopami, a nawet przewyższa zdecydowaną większość modeli przenośnych komputerów dostępnych na rynku. „Prawdziwy” Photoshop jest tylko dowodem podkreślającym możliwości tego tabletu. Mam nadzieję, że niebawem przekonamy się o tym własnoręcznie i nikt nie będzie zawiedziony.

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

4 komentarze

  1. Dawid

    Jestem fotoamatorem. iPad 11 spowodował że nie otwieram już praktycznie lightrooma na macu. Praca na 42 Mpix plikach to dla niego pestka. Podłączam aparat po usb-c, zgrywam, obrabiam i do chmurki. Teraz czekam tylko na dodanie zapisu/odczytu na zewnętrznym dysku.

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Ponoć lepszą obsługę zewnętrznych pamięci, a zwłaszcza aplikacji do ich obsługi ma wprowadzić iOS 13.

      Odpowiedz
    • pawciu

      Jak z synchronizacją takich plików między Makiem? Ja zawsze zgrywam z karty do Lightrooma Desktop (tfu Classic) muszę przyznać, że ma duże problemy ze zdjęciami 36Mpix, iMac 5K i7 4GHz, 32GB RAM, nie wyobrażam sobie 42Mpix. W szoku jestem, że dla iPada to pestka. Zapisujesz w RAW czy JPG?

      Nie przeszkadza Ci, że Lightoom iPadowy jest okrojony w stosunku do desktopowej wersji – mówię o pełnej wersji nazywanej nieszczęśliwie Classic, nie o ubogim Lightroom .

      Odpowiedz
  2. pawciu

    Według zapowiedzi Lightroom też nie miał mieć ograniczeń. Miał mnóstwo a z każdą wersją dokładali mu kolejne funkcje, ale nadal sporo mu brakuje do pełnej wersji.

    Lightroom to tylko mała składowa Photoshopa, Adobe Camera Raw ma te same funkcje. Skoro w tak uproszczonym programie sobie nie poradzili to tym bardziej pełnego Photoshopa nie przeniosą 1:1.

    Trzeba oddzielić marketingową papkę od rzeczywistości. Z tego co zaprezentowali na keynote oraz na filmie, który Adobe opublikowało jakiś tydzień temu wyraźnie widać, że to tylko cząstka Photoshopa. Dali obsługę warstw oraz belkę z podstawowymi narzędziami. Z menu usunięto z 80-90% funkcji zostawiając tylko menu Edit.

    Zobaczymy jakie będą w nim funkcje, ale na pełną funkcjonalność nie można liczyć.
    Jeżeli załapię się na beta testy, napiszę coś więcej.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przegląd wakacyjny

Poradnik do macOS

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!