Opis przygotowany przez Piotra Witka, który jest osobą niewidomą.

Geneza prac nad dostępnością

Ponieważ regularnie zdarza mi się odbywać podróże służbowe, dość często pytany jestem o to, z jakich aplikacji mobilnych korzystam do zamawiania transportu — w domyśle: jakiegoś samochodu. Odpowiedź zawsze jest taka sama — korzystam tylko z tych dostępnych dla osób o szczególnych potrzebach. Niestety nie ma ich zbyt wiele, więc nie mam tu dużego wyboru. Nie miałem też problemu z odpowiedzią, gdy jakieś pół roku temu znajomy zapytał mnie czy korzystam z aplikacji do zamawiania taksówek o nazwie iTaxi. Bez wahania odpowiedziałem, że nie, bo program jest zupełnie niedostępny. I wtedy padło kolejne pytanie: A chciałbyś coś z tym zrobić?

Przyznam, że dość mocno mnie tym pytaniem zaintrygował. Okazało się, że znajomy jest w kontakcie z firmą iTaxi, która podobno zainteresowana była poprawą dostępności ich produktu dla osób o szczególnych potrzebach. Po rozmowie ze znajomym i wymianie maili z iTaxi stwierdziłem, że skoro firma chce działać, należy spróbować ich w tym wesprzeć.

Niestety, gdy zajrzałem do aplikacji, okazało się, że łatwo nie będzie. Od czasu, gdy tam zaglądałem ostatni raz, tuż po jej pojawieniu się na rynku, niewiele zmieniła się pod względem dostępności. Nadal wiele przycisków posiadało nic niemówiące etykiety albo nie posiadało ich wcale. W Profilu Użytkownika poszczególne elementy menu nie miały zadeklarowanych ról, więc anonsowane były przez technologie asystujące jako zwykły tekst. Nie działały nawet niektóre podstawowe gesty natywnych technologii wspierających, jak np. gest powrotu, ułatwiający przejście o poziom wyżej w strukturze aplikacji. Część niezwykle istotnych informacji, np. dodatkowe opłaty, prezentowano w taki sposób, iż w ogóle nie było możliwe zapoznanie się z nimi za pomocą programu odczytu ekranu. Co więcej, dla technologii asystujących pozostawały niedostępne również tak podstawowe informacje, jak np. czas oczekiwania na taksówkę. Tym jednak, co przede wszystkim przesądzało o niedostępności tej aplikacji, był jeden potężny błąd, sprawiający, że fokus technologii asystującej poruszał się tylko w obrębie jednego z dwóch obszarów ekranu. W efekcie użytkownik niewidzący często w ogóle nie wiedział, że aplikacja posiada mnóstwo dodatkowych opcji, a przez to nie potrafił i nie chciał jej obsłużyć.

Przygotowując cały zestaw uwag dla twórców programu, z każdą kolejną malały moje nadzieje na ich naprawienie. Liczba błędów oraz przewidywalny nakład pracy były tak duże, że doszedłem do wniosku, iż iTaxi tylko grzecznie mi podziękuje za nadesłane uwagi i zapomni o całym problemie dostępności. Dlatego mocno się zdziwiłem, gdy po kilku dniach dostałem odpowiedź z oznaczeniem przy moich uwagach, które błędy zostaną poprawione natychmiast, które później, a które powinienem szerzej opisać lub najlepiej zademonstrować, na czym one polegają. Jeszcze nie do końca wierząc w to, co się dzieje, przesłałem twórcom aplikacji dodatkowe wyjaśnienia i już kilka dni później testowałem następną wersję iTaxi z pierwszymi zmianami dostępnościowymi. Od tamtej pory pojawiło się kilka kolejnych aktualizacji, w których likwidowane były błędy. Aktualnie w iTaxi nadal odnajduję nieprawidłowości sprawiające użytkownikom o szczególnych potrzebach pewne trudności, ale związane są one bardziej z dyskomfortem użytkowania programu, niż jego niedostępnością. Mam tu na myśli kwestie w rodzaju np. zaburzonej struktury nagłówków w regulaminie aplikacji.

I dlatego, gdy wracałem wczoraj z Warszawy, zamawiając transport bez wahania sięgnąłem po iTaxi. Jeśli aplikacja od razu nas prawidłowo zlokalizuje, przywołanie taksówki to dokładnie tylko dwa stuknięcia w ekran — w przyciski Zamów Taksówkę oraz Potwierdź Zamówienie. Od tej pory możemy na ekranie obserwować malejący czas dojazdu, a po dotarciu na miejsce, oczywiście jeśli wcześniej podpięliśmy naszą kartę płatniczą, zapłata odbędzie się automagicznie. Dopiero na sam koniec, i tylko jeśli mamy na to ochotę, możemy wystawić ocenę oraz komentarz dotyczący kierowcy.

Aktualnie nie tylko proces zamawiania taksówki, ale również pozostałe funkcje iTaxi w rodzaju historii podróży, tworzenia profilu użytkownika, wprowadzania danych karty płatniczej, danych konta PayPal czy w końcu zapoznawania się z tabelą dodatkowych opłat, dostępne są dla osób o szczególnych potrzebach. Co więcej, twórcy aplikacji nie tylko zwracają uwagę na kwestie dostępności, ale z równą gorliwością wdrażają uwagi z obszaru użyteczności, co sprawia, że z iTaxi po prostu przyjemnie się korzysta. Jak wspomniałem powyżej, można jeszcze w programie natrafić na drobne problemy dostępnościowe, ale widząc podejście i zapał twórców iTaxi myślę, że zostaną one usunięte raczej prędzej niż później.

Opis przygotowany przez zespół iTaxi, pracujący nad kwestią dostępności aplikacji — Katarzynę Małecką i Marcina Makowskiego.

Prace nad rozwiązaniem problemu 

iTaxi to polska aplikacja, służąca do zamawiania taksówek. Zespół cały czas pracuje nad jej ulepszaniem. Dlatego gdy otrzymaliśmy pytanie, czy jesteśmy zainteresowani uwagami związanymi z działaniem naszej aplikacji, zebranymi przez osobę niewidomą, stwierdziliśmy, że: tak, koniecznie! To, co znaleźliśmy w opisie w pierwszym momencie, było dla nas zaskakujące: uwag było bardzo dużo i nie spodziewaliśmy się, że aż tak trudno jest używać naszej aplikacji do zamówienia taksówki przez osobę z zaburzeniem widzenia.

„Prace nad modyfikacjami planowaliśmy w cyklach dwutygodniowych. Każdy ze sprintów (pracujemy w Scrumie) miał, poza zadaniami związanymi z biznesowym rozwojem aplikacji, także zaplanowane usprawnienia pod kątem dostępności. Jak wspomina Piotr w swoim opisie sytuacji, zaczęliśmy od analizy złożoności wskazanych problemów. Podzieliliśmy listę na trzy kategorie: „szybkie i proste”, „trudniejsze i do przemyślenia, jak to zrobić” oraz „na później ze względu na priorytety biznesowe” (to są robocze nazwy tych kategorii:)). Była jeszcze czwarta: „problem nie po naszej stronie, ale po stronie jednego z dostawców”, gdyż faktycznie okazało się, że niektórych kwestii wskazanych przez Piotra nie jesteśmy w stanie usunąć (chodzi m.in. o podpowiedzi adresów, na które nie mamy wielkiego wpływu). Mając tak podzielone zadania, skontaktowaliśmy się z Piotrem, by, po pierwsze, wyjaśnić pewne wątpliwości, a po drugie, poprosić go o… demonstrację i testy. Dzięki ciągłemu kontaktowi było nam o wiele łatwiej zrozumieć te problemy, które stały się jasne dopiero, gdy sprawdziliśmy jak Piotr używa aplikacji. O wiele prostsze były też testy: odtąd przeprowadzaliśmy je wewnętrznie w firmie, ale bazując na tym, jak testuje osoba niewidoma (gdyż wiedzieliśmy, jak to trzeba robić).” — mówi Katarzyna Małecka, szefowa produktu w iTaxi.

„Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy mieliśmy okazję przekonać się, jak osoba niewidoma faktycznie posługuje się naszą aplikacją — jak działa technologia asystująca używana przez kogoś codziennie, intuicyjnie i… szybko. To co nas najbardziej zaskoczyło, to właśnie szybkość posługiwania się aplikacją z użyciem technologii asystującej.” — mówi Marcin Makowski, starszy programista iOS w iTaxi — „Początkowo próbowaliśmy powtórzyć opisane przez Piotra problemy w taki sposób, że wygaszaliśmy ekran na urządzeniu i poruszaliśmy się po aplikacji przy pomocy technologii asystującej. Wielu zgłoszonych uwag nie umieliśmy jednak powtórzyć, dlatego poprosiliśmy o demonstrację. Efekt nas zaskoczył: to, co widzimy używając aplikacji, i to, co powinna czytać technologia asystująca, to dwie zupełnie różne kwestie. Okazuje się, że aby sprawnie poruszać się po aplikacji, nie jest potrzebne czytanie wszystkiego, co jest na ekranach. Potrzebne jest, by technologia asystująca znalazła wszystkie dostępne elementy, ale bez wymyślnych podpisów. Dlaczego? Bo osoba poruszająca się po aplikacji używa tej technologii bardzo szybko i za długie bądź źle skonstruowane podpisy po prostu nie są użyteczne.”

Największym wyzwaniem okazał się poniższy ekran zamawiania taksówek, gdyż technologia asystująca odnotowywała tutaj dwa osobne ekrany, zamiast jednego (tak, jak to widzi osoba bez zaburzeń wzroku). Jest to spowodowane tym, że ekran został zaprojektowany w sposób niestandardowy, chociaż typowy dla innych aplikacji tego typu. Technologia asystująca uparcie „czytała” ekran pod spodem (mapę), w momencie, gdy powinna zauważyć elementy na drugiej warstwie, z wszelkimi opcjami dotyczącymi zamawianej taksówki (w tym: adres, termin, na który taksówka ma być zamówiona, typ płatności oraz więcej opcji).

Wszystkie elementy umieszczone na tej warstwie są także skonstruowane nietypowo: dla osoby widzącej nawigacja po nich jest logiczna, ale gdy użyło się technologii asystującej, wszystko zaczynało się mieszać. Dzięki zgłoszeniu Piotra, przeanalizowaliśmy problem i znaleźliśmy rozwiązanie, które nie wymagało przebudowania tego ekranu w całości. Teraz wszystkie dostępne elementy są prawidłowo odczytywane w logicznej kolejności, zaś druga warstwa z mapą jest „schowana” przed technologią asystującą.

Z kolei powyższy ekran to bardzo ciekawy przykład różnicy odbioru aplikacji przez osobę widzącą i niewidomą. Osoba widząca poradzi sobie z mapą i zauważy, że przesuwając ją pod spodem, zmienia adres startowy, będący podstawą do zamówienia taksówki. Sam widok mapy też jest intuicyjny i okoliczne ulice, ich nazwy, czy nazwy parków i placów, nie są problemem. Z kolei osoba korzystająca z technologii asystującej gubiła się na tym ekranie zupełnie, ponieważ to, co otrzymywała, to ekran z odczytywaną dużą liczbą adresów (adres startowy, ale też adresy pobliskich ulic, parków, itd. — wszystkiego, co jest na mapie). Poprawka polegała na takim skonstruowaniu ekranu, by czytane były tylko elementy nawigacji, bez mapy i okolicznych adresów. Takie rozwiązanie, stworzone specjalnie pod kątem technologii asystującej, nie zmienia nic z perspektywy osób widzących.

Kolejny przykład: element „duży bagażnik” na powyższym ekranie „Więcej opcji”. W pierwszej wersji technologia asystująca czytała ten element jako dwa osobne: „duży bagażnik” oraz „włączony/wyłączony, przycisk”. Drobne usprawnienie, ale jak bardzo użyteczne, to zmiana sposobu jego odczytu na „Duży bagażnik: włączony, przycisk”, zależnie od stanu przełącznika. W ten sam sposób zminimalizowaliśmy liczbę elementów czytanych przez technologię asystującą na każdym ekranie. Dzięki temu czytany jest jeden element, co ułatwia korzystanie z aplikacji, przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich dostępnych funkcjonalności.

Ekran poniżej jest przykładem, jak można prosto poprawić użyteczność z perspektywy wszystkich użytkowników — zarówno osób z zaburzeniami, jak i bez zaburzeń wzroku. Zmiana polega na tym, że aplikacja eksponuje typ płatności i umożliwia jej zmianę w momencie, gdy pasażer jest już „w kursie”. Jeśli pasażer stwierdzi, że nie ma przy sobie gotówki, chociaż taki typ płatności ustawił w aplikacji wcześniej, to zanim dojedzie na miejsce, może dokonać zmiany na płatność kartą lub aplikacją bez wyciągania portfela. Zaimplementowane rozwiązanie pozwala dodatkowo na potwierdzenie używanego podczas przejazdu konta, gdyż w iTaxi można jechać „prywatnie” albo „biznesowo”, co ma znaczenie w kontekście rozliczenia za kurs.

To usprawnienie mieliśmy w backlogu zadań, jednak przyspieszyliśmy prace po informacji od Piotra, że tego typu informacje poprawiają poczucie bezpieczeństwa w trakcie jazdy i, choć nie są problemem dostępności, na pewno poprawią użyteczność.

Na tym nie koniec

Mamy w planach kolejne usprawnienia. Jednym z ciekawszych jest modyfikacja ekranu z podsumowaniem płatności za kurs: chcemy wprowadzić jasny komunikat dotyczący opłat, z wyszczególnieniem wszystkich części składowych (m.in. kwoty bazowej, rabatów, kodów promocyjnych, itd.). Dzięki temu nasi pasażerowie, mając komplet informacji, będą czuli się komfortowo i bezpiecznie. Prace nad taką zmianą planujemy w kolejnych, bliskich sprintach.

Aplikacja dostępna na platformie iOS jest już na pewno o wiele prostsza i wygodniejsza w obsłudze dla osób ze szczególnymi potrzebami. Teraz rozpoczniemy prace nad aplikacją androidową, mając jednak całą wiedzę o tym, na co zwracać uwagę, jak to powinno działać, oraz jak testować, by „wczuć się” w sytuację osoby ze szczególnymi potrzebami — jesteśmy optymistycznie nastawieni do tych prac i mamy nadzieję, że już niedługo i druga nasza aplikacja dla pasażerów będzie w pełni dostępna.

Może Cię zainteresować: