^

Apple naprawia MacBooki Pro z i9… aktualizując system

Jaromir Kopp

25 lipca 2018

Być może to już koniec afery z procesorami i9 Intela w MacBook Pro. Jeszcze należy poczekać na wyniki niezależnych testów, ale wygląda na to, że 1920 zł wydane na lepszy procesor nie jest marnotrawstwem. Apple naprawia MacBooki Pro z i9 za pomocą aktualizacji systemu.

i9 wydajne tylko w zamrażalniku

Do takich wniosków doszły osoby, które sprawdziły wydajność tych najpotężniejszych obecnie komputerów przenośnych Apple. Jak już pisaliśmy, okazało się, że pod dużym i długotrwałym obciążeniem wydajność MacBook Pro 2018 z i9 spadała poniżej wydajności modeli z i7! Wynikało to z silnego ograniczenia taktowania zegara w związku ze wzrostem temperatury procesora.
Już wczoraj na kilku blogach podano „domowe” sposoby na naprawę problemu i9. Okazało się, że ustawienia systemu zarządzania energią nie były właściwe dla procesora i9. Po „ręcznym” ich ustawieniu np. za pomocą odpowiednich zaklęć w terminalu komputer zyskiwał stosowne dla i9 osiągi. Jednak takie ingerencje bywają ryzykowne.

macOS 10.13.6 17G2208 specjalnie dla MacBook Pro 2019

Okazało się jednak, że Apple znalazł błąd. Cytowany przez MacRumors przedstawiciel firmy powiedział:

Po obszernych testach wydajnościowych przy dużych obciążeniach stwierdziliśmy, że w oprogramowaniu sprzętowym (firmware) brakuje klucza cyfrowego, który ma wpływ na system zarządzania temperaturą i może obniżyć prędkość zegara w warunkach dużego obciążenia termicznego nowego MacBooka Pro.
Poprawka jest wbudowana w dzisiejszą dodatkową aktualizację macOS High Sierra 10.13.6 i jest zalecana wszystkim użytkownikom MacBook Pro 2018. Przepraszamy każdego klienta, który doświadczył mniej niż optymalnej wydajności w swoich nowych systemach.
Klienci mogą oczekiwać, że nowy 15-calowy MacBook Pro będzie nawet o 70% szybszy, a 13-calowy MacBook Pro z ekranem dotykowym będzie dwa razy szybszy, co pokazują wyniki osiągów na naszej stronie internetowej.

Aktualizacja macOS 10.13.6 dla MacBook Pro 2018
Tyle Apple. Wygląda na to, że w pogoni za jakością nowych systemów planowanych na jesień, zapomniano o „drobiazgach” we wbudowanym oprogramowaniu sprzętowym nowych komputerów. Kolejna nauczka dla Apple. Oby wyciągnięto z niej podobne wnioski jak z zeszłorocznych wpadek z iOS i macOS.
Pierwsze testy po aktualizacji oprogramowania potwierdzają, żę, MacBook Pro z i9 nabrał odpowiedniej wydajności i nie wywołuje oparzeń ud i (lub) dłoni użytkowników.

Original throttling tests showing frequent fluctuations on left, after patch test on right. Image via CNET

Po lewej przed aktualizacją, po prawej po aktualizacji. Test: CNET


Zdjęcie: www.ifixit.com

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (0)
L

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.