Wygląda na to, że iPhone SE 2 ujrzy jednak światło dzienne. Na dodatek ze znacząco zmienionym wyglądem przedniego ekranu. Jeden z producentów akcesoriów, wyprodukował już render sugerujący, że iPhone SE będzie dysponował bezramkowym ekranem z charakterystycznym dla modelu X wycięciem.

Olixar, bo to o nim mowa, przedstawił znaną z poprzedniego modelu konstrukcję, w połączeniu z ekranem najnowszego iPhone’a. Brak Touch ID w dolnej części ekranu sugeruje, że w górnym wycięciu zmieszczą się kamery wykorzystujące Face ID w celu zapewnienia bezpieczeństwa biometrycznego. Olixar był źródłem wycieku przed prezentacją iPhone’a X, który w tym czasie wskazywał na wprowadzenie wcięcia w ekranie, stąd nie ma się co dziwić, że rozbudził on nadzieję wielu sympatyków konstrukcji znanej już z piątej generacji iPhone’ów.

Oprócz samego renderu pojawił się także schemat osłony ekranu, którego powierzchnia będzie wynosić 128,04 mm i 55,82 mm szerokości. Wymiary te, zdają się być zbliżone do obecnego iPhone SE. Zdjęcia nie przedstawiają dolnej ani tylnej części urządzenia, dlatego nie wiadomo, czy w nowym modelu znajdziemy gniazdo słuchawkowe i szklany tył obudowy sugerujący możliwość bezprzewodowego ładowania.

Większość dotychczasowych plotek związanych z następcą małego iPhone’a wskazuje na to, że zastosowanie indukcyjnego ładowania może być jedyną zmianą w wyglądzie tego telefonu. Poza tym zostanie zaktualizowany sprzętowo do konfiguracji znanej z iPhone’a 7, a nie 8, czy X, czyli do procesora A10 Fusion wraz z 2 GB RAM i 32 i 128 GB pojemności pamięci masowej.

Czy to możliwe?

Biorąc pod uwagę fakt, że tej jesieni mamy zobaczyć trzy nowe modele iPhone’a prezentacja iPhone SE 2 może się znacząco opóźnić. Oczywiście z perspektywy klienta byłoby fantastycznie zobaczyć w tym roku jeszcze jeden nowy model. Jest jednak parę wątpliwości.

Przede wszystkim Face ID, które miałoby trafić do taniego modelu przed jesienną premiera nowych telefonów. Taki scenariusz już na pierwszy rzut oka wydaje się nieco nierealny. Tym bardziej że ma to być telefon budżetowy, a zastosowanie tej metody uwierzytelnienia z pewnością podniosłoby znacząco koszt urządzenia. Druga sprawa to moce przerobowe i zasoby niezbędne do produkcji nowego telefonu. Wiemy przecież, że prezentacja trzech nowych modeli iPhone’a w ubiegłym roku była bardzo poważnym przedsięwzięciem dla Apple. Opóźnienie iPhone’a X (zaplanowane czy nie), pokazuje, że dla Apple rozwój kilku produktów naraz to poważne przedsięwzięcie. Zwłaszcza że portfolio produktów stale się rozszerza.

Jednak Apple nie zawsze jest przewidywalny i możemy się bardzo zdziwić. iPhone SE 2 z pewnością jest w planach firmy. Pytanie tylko, jak i kiedy. Spekulacje związane z wydaniem go wiosną spełzły na niczym. Mimo wszystko trzymamy kciuki za ten projekt i liczymy na czerwcowe rozdanie przy okazji konferencji WWDC. Oczywiście będziemy informować Was na bieżąco o rozwoju sytuacji.

Żródło

Może Cię zainteresować: