Jak donoszą analitycy firmy Barclays, czas oczekiwania na wymianę baterii w salonach i u przedstawicieli Apple uległ skróceniu. O ile jest to dobra wiadomość dla wszystkich użytkowników chcących wymienić baterię w swoich urządzeniach, to niekoniecznie może to być dobra wiadomość dla Apple.

W ostatnim tygodniu Mark Moskowitz z Barclays odwiedził 30 salonów Apple, by podpytać o czasy oczekiwania na wymianę baterii w ogłoszonym przez Apple programie wymiany. Ostatnio, gdy to zrobił trzeba było czekać w granicach 4-6 tygodni. Po ostatniej wizycie ustalił, że czas został skrócony do przedziału 2-4,5 tygodnia. Barclays sądzi, że w najbliższym czasie sytuacja oczekujących na wymianę ulegnie dalszej poprawie.

Barclays zauważa, że skrócony czas oczekiwania na wymianę baterii może negatywnie wpłynąć na akcje Apple i sprzedaż iPhone’ów. Po pierwsze, krótsze oczekiwanie może oznaczać słabszą sprzedaż nowych urządzeń. Po drugie, średnia cena sprzedaży iPhone’ów może spaść, co negatywnie wpłynie na kurs akcji Apple.

Barclays zauważa również, że firma najprawdopodobniej celowo ogłosiło program wymiany baterii dopiero po okresie świątecznym, by właśnie uniknąć spadków sprzedaży. Jak oszacowali specjaliści, program wymiany baterii może kosztować Apple nawet 16 miliardów dolarów. Nie pozostaje nam nic innego jak poczekać na kolejne wyniki finansowe Apple. Wtedy zobaczymy jak wyglądała sprzedaż urządzeń w okresie po świątecznej gorączce i zakupach prezentów i czy program wymiany rzeczywiście negatywnie odbije się na cenie akcji Apple.

 

Źródło.

Może Cię zainteresować: