iMac Pro jest pierwszym komputerem Apple, w którym zastosowano nowatorskie rozwiązanie odciążające główny procesor. Dodatkowo to rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo systemu.

iMac Pro nie tylko najszybszy

Obecnie jest to najszybszy komputer Apple, choć mam nadzieję, że w tym roku zostanie zdetronizowany przez następcę Mac Pro. Jednak nie tylko szybkość i pięknie prezentująca się gwiezdna szarość jest wyjątkowa. Jak już kilka razy wspominaliśmy, wewnątrz znajduje się drugi silny procesor nazwany T2 (w pierwszych doniesieniach określany jako specjalna wersja A10).

T2 szara eminencja

W tańszych i prostszych komputerach, aby oszczędzić na specjalizowanych układach, większość zadań kierowano do procesora. Dobrze pamiętamy to z pierwszej ery komputerów domowych. ZS Spectrum, który nawet dźwięk generował procesorem, za pomocą przerwania, co powodowało milisekundowe wstrzymanie wykonywania programu. Atari ST, w którym Jack Tramiel mocno przyoszczędził na dodatkowych okładach, tak blado wypadający przy Amidze naszpikowanej dodatkami. Obecnie nadal w ten sam sposób produkuje się „ekonomiczne” komputery, obciążając procesor i system operacyjny większą ilością zadań. Odwrotne działania są stosowane przy projektowaniu szybkich komputerów. Producenci dodają do nich sporo „wspomagaczy” odciążających procesor.

Inną zaletą ograniczenia ilości układów jest uproszczenie konstrukcji oraz łatwiejsza i szybsza reakcja na ewentualne zmiany, problemy, nowe zagrożenia, czy nowe trendy w technologii przetwarzania danych. Często wystarczy odpowiednio zmodyfikować sterowniki (fragmenty systemu), które nadzorują wykonywanie dodatkowych funkcji przez procesor. np. instalując nowe kodeki wideo. Nie trzeba wymieniać, czy dodawać układów. Nie jest to oczywiście optymalne pod względem wydajności, ale skuteczne i proste.

Hybrydowe podejście Apple

Nie mam tu na myśli komputera hybrydowego, nad jakim Apple rzekomo pracował. Mam na myśli hybrydowe potraktowanie problemu odciążenia procesora. Apple zwalnia Intela od wielu zadań, jednocześnie nie rezygnując z elastyczności, jaką daje wykonywanie dodatkowych obowiązków przez uniwersalny procesor.

T2, który wg wielu doniesień powstał na bazie A10, czyli bardzo szybkiego procesora znanego z iPhone 7, przejmuje sporo obowiązków, które zależnie od podejścia realizowały specjalizowane układy lub procesor główny. Jednocześnie dba o bezpieczeństwo i spójność systemu i nadal dzięki temu, że jest całkiem uniwersalnym procesorem, można dość łatwo modyfikować jego działanie za pomocą aktualizacji oprogramowania.

Co robi T2

Już kilka razy wspominaliśmy, ale przypomnę. Odpowiada on za obsługę mikrofonów, których w iMac Pro jest aż 6[!], nowego systemy stereo i dźwięku. Do tego zarządza rozbudowanym systemem chłodzenia. Jednak to nie wszystko.

Wbudowana w iMac Pro kamera FaceTime również jest obsługiwana przez T2. Dzięki ISP (procesorowi obrazu) znajdującego się w T2 filmy, transmisje i zdjęcia są znacznie lepszej jakości bez obciążania procesora głównego. Działa też wykrywanie twarzy i rozbudowane funkcje balansu kolorów i bieli. Tego nie mają poprzednie kamery FaceTime

Wcześniej już przy okazji rozbiórki iMac Pro przez iFixit pisaliśmy o nowatorskim rozwiązaniu pamięci masowej. Jest ona rozbita na dwa banki pozbawione kontrolera dysku. Tą funkcję również przejmuje T2. W pełni odpowiada on za obsługę pamięci masowej i jej szyfrowanie. Robi to w locie z ogromną szybkością, a dzięki „bezpiecznej enklawie”, która tak, jak w iOS przechowuje wrażliwe dane i certyfikaty, gwarantuje najwyższy poziom bezpieczeństwa.

Podwójne bootowanie

Z powodu tych nowości proces uruchamiania i restartu iMac Pro również jest inny. Najpierw obsługę przejmuje T2. Przeprowadza on test zgodności, sprawdzając, czy wszystkie podpisy i klucze kryptograficzne się zgadzają.

Narzędzie bezpiecznego rozruchu

Dalej zależnie o ustawienia nowego narzędzia Narzędzie bezpiecznego rozruchu dostępnego po uruchomieniu iMac Pro w trybie ratunkowym Command (⌘)-R, przeprowadzana jest kontrola zgodności systemu oraz obecności wszystkich aktualnych poprawek bezpieczeństwa (pełna ochrona), tylko poprawności podpisu systemu (średnia ochrona) lub przejście do dalszego uruchamiania systemu (brak ochrony). W trybie pełnej ochrony wymagany jest dostęp do internetu w celu weryfikacji aktualności systemu.

Ważna uwaga dla uzależnionych od Windows.

System T2 uznaje certyfikaty wydawane przez Microsoft dla Windows 10 (od jesieni 2017). Pozwala to na używanie Boot Camp i uruchamianie aktualnego Windowsa również w trybie pełnej ochrony.

Mam nadzieję, że iMac Pro przetrze szlak i podobne rozwiązania trafią do wszystkich lub większości komputerów Apple, nie tylko „Pro”. Co prawda takie podejście oddala trochę wizję wyczekiwanego przeze mnie komputera z własnym, głównym procesorem Apple, jednak nie tracę nadziei.

Zdjęcie tytułowe: iFixit

Inspiracja: Mac World

Może Cię zainteresować: