Amazon zaprezentował swoje nowe urządzenie Amazon Echo Show. To wyposażony w 7-calowy ekran asystent domowy z popularnej serii Echo. Jest już dostępny w przedsprzedaży w cenie 229 $ i trafi do pierwszych użytkowników 28 czerwca 2017r.

Właśnie ów ekran odróżnia nowe urządzenie z serii Echo od poprzednich modeli. Może służyć do oglądania filmów, czy przeglądania potrzebnych treści z Internetu, a nawet do monitoringu. Dodatkowo wbudowana 5-megapikesowa kamera pozwala na prowadzenie rozmów wideo. Dzięki temu praktyczne zastosowania urzdzenia w domu są ograniczone tylko nasza wyobraźnią. Oczywiście całość nadal opiera się na Alexie – wirtualnym asystencie głosowym Amazona.

Wystarczy poprosić Alexę, aby odtworzyła wideo, a urządzenie rozpocznie odtwarzanie YouTube na ekranie.  Możemy także zobaczyć prognozy pogody, przejrzeć kalendarz, listę zadań, zakupów oraz zarządzać inteligentnymi urządzeniami domowymi. Pewne rzeczy dobrze jest zobaczyć, stąd zastosowanie ekranu zdaje się być dobrym rozwiązaniem. Zmienia to jednak zupełnie charakter urządzenia. Z niewidzialnego pomocnika, staję się dość centralną postacią w domu.

Jak Apple odpowie na Amazon Echo?

Co na to Siri?

Apple potwierdzał, że pracuje nad podobnym urządzeniem. Miało ono konkurować właśnie z Amazon Echo i Google Home. Jednak konkurencja prze do przodu i jak widać samo wsparcie głosowe może nie wystarczyć, by zdobyć serca klientów. Być może poczciwy iPad znajdzie zupełnie nowe zastosowanie w portfolio kalifornijskiego giganta?

Mamy nadzieję, że nowego asystenta domowego od Apple zobaczymy już niebawem. Jednak kiedy go poznamy, czy będzie wyposażony w ekran i jakie funkcjonalności będzie posiadał pozostaje nadal niewiadomą. Trudno spodziewać się jego premiery podczas czerwcowego WWDC. Jest to bowiem konferencja przeznaczona dla programistów. Apple nie ma w zwyczaju prezentować na niej nowych produktów. Być może nowe urządzenie zostanie zaprezentowane dopiero przy okazji wrześniowej premiery iPhone’a. Jedno jest jednak pewne. Dopóki nie usłyszymy polskiej Siri, cieżko mu będzie zaskarbić serca użytkowników nad Wisłą.

Źródło