Analityk Andy Hargreaves z firmy Pacific Crest Securities podał do publicznej informacji pewny scenariusz odnośnie nadchodzącego iPhone 8. Według niego, istnieje możliwość wypuszczenia rocznicowego urządzenia, które będzie pozbawione Touch ID a to dlatego, że Apple ma podobno problemy z umieszczeniem czytnika linii papilarnych pod ekranem OLED, który to ma pokrywać prawie całą przednią powierzchnię smartfonu. Mówi on również o tym, że Apple ma jeszcze około miesiąca na rozwiązanie tego problemu, a dostawca czytników linii papilarnych nie otrzymał jeszcze zamówień na ten komponent. Jeśli nic dobrego nie wydarzy się w tym temacie, to podobno Apple zrezygnuje w ogóle z Touch ID. W lutym analityk KGI, Ming-Chi Kuo informował, że Apple pracuje nad rewolucyjnym systemem przedniej kamery, która ma mieć zdolność do generowania i tworzenia obrazu w 3D. Można pomyśleć, że Apple mogłoby wykorzystać tą technologię do zabezpieczenia naszego urządzenia, ale chyba dobrze wszyscy wiemy jak to aktualnie działa (polecam rzucić okiem na filmy w serwisie YouTube w tym temacie, chociażby na ostatni związany z Samsung Galaxy S8). Niestety, ale to rozwiązanie pozostawia, póki co, wiele do życzenia – pomyślcie o korzystaniu z niego w ciemnym pomieszczeniu…

Touch ID jest głównym narzędziem współpracy z Apple Pay (temat Apple Pay w Polsce uczczę minutą ciszy…) i jest jednym z kluczowych komponentów w telefonach od firmy z Cupertino. Uważam, że jeśli nie uda się umieścić go pod ekranem, to wyląduje on na tylnej części obudowy. Byleby w dobrym miejscu, bo nie wyobrażam sobie jego całkowitego braku…

A Wy jak sądzicie? Możliwe, że Apple pozbędzie się Touch ID? Czy może umieści go jednak, ale w innym niż dotychczas miejscu?

Zachęcam do składania komentarzy.

 

Źródło.