^

Hello iPad… znaczy się Witaj!

Przemysław Marczyński

30 listopada 2010

ipad.jpg

Dotarł. Po 11 miesiącach błądzenia iPad przepłynął Wisłę. Tak, jest tu obecny już od pierwszych dni oficjalnej premiery w styczniu, ale tym razem nie musi się chować w bagażu podręcznym. Wchodzi oficjalnym kanałem oraz z buziakiem na powitanie od Stefana.

Mówicie – „zbyt późno”? Oczywiście. Jednak lepiej późno niż wcale. Jestem pewien, że znajdzie się duża liczba osób, która bez „macania” sprzętu nie kupuje, a nie wszyscy mają wujka w USA. Nie wspomnę już nawet ile osób zarazi się iPadem bawiąc się nim w sklepie. Na plus pojawienia się sprzętu w kraju będzie przemawiać także serwis. iSource wprowadzając iPada na rynek jest zmuszony jest go serwisować. Zgaduję, ale może naprawa będzie trwała krócej (części zamienne na magazynie)? Ciekaw też jestem reakcji Allegro i innych miejsc handlowych w sieci. Kto wie, może będzie taniej? Ktoś kupi u operatora takiego iPada 3G z myślą, że jest to taki fajny smartphone, a tu klops. Nie wchodzi do kieszeni spodni. W takim razie do wymiany i na sprzedaż. Nie wspomnę nawet o tych, którzy kupują sprzęt na firmę i bez problemu mogą odzyskać 22% VAT. Trzeba się cieszyć. Nie ma powodu do marudzenia.

Zupełnie rozbawiają mnie teorie jakoby iSource zawalił i tak późno wprowadził iPada na rynek polski. Ci, którzy tak myślą, niech użyją swojej wyobraźni i rozważą, czy firma handlująca jakimkolwiek sprzętem, nie chciałaby mieć najmodniejszego gadżetu ostatnich miesięcy u siebie na magazynie? Czy iSource chciał, aby mrówczy rynek tranzytowy z zagranicy zabierał mu klientów (czytaj pieniądze)? Kpina, a ci co tak uważają, nie znają chyba podstaw handlu i popytu. Myślę, że stawali na głowie, aby jak najwcześniej ten sprzęt pojawił się w obiegu. Wydreptali już tyle ścieżek w Cupertino, że mieli ich już dość. Zapewniali, że w Polsce mamy prąd do ładowania sprzętu, a ludzie potrafią czytać i będą czytać książki na iPadzie. Powiecie, Apple nie ma zwyczaju wypuszczać sprzętu bez ojczystego interfejsu. Owszem, ale ten interfejs pewnie leżał i kurzył się już od dawna. Wszak iOS jest już przetłumaczony w iPhone. Apple najzwyczajniej nie miało sił przerobowych, aby przesłać do Warszawy 200 sztuk (myślicie, że więcej się sprzeda tego sprzętu na start?) i z premedytacją przeciągał dodanie naszego języka. Apple zna się na rozmienianiu na drobne. Potrafi też zrobić wielkie „Halo!” wokół małych spraw. Notka prasowa o tym, że iPad pojawił się w Niemczech, Włoszech czy Francji nie umknęła ich uwadze (28 maja). Kto jednak znajdzie informację, że iPad wylądował w Polsce? Gdzie? Proszę pokazać, bo dla mnie jest to kolejny dowód na to, że Polska to trzeci świat dla tej firmy. I koło się zamyka. iSource chce zarobić. Z faktu na małą sprzedaż musi odpowiednio ustalać ceny (wiem, czasem zabójczo). Przedstawia wyniki sprzedaży do Apple co daje tej firmie pogląd na popularność sprzętu w naszym kraju. Wyniki są zaniżone, bo duża liczba maszyn wędruje do nas z zachodu. Więc czym ma sobie Apple zawracać głowę? Zdziwieni, że iPad tak późno do nas dotarł. Ja nie.

PS. Firma iSource jest jedynym oficjalnym dystrybutorem sprzętu Apple w Polsce. Wszystko co zostało kupione w naszym kraju przeszło przez ich magazyn. Nie liczę firm, które sprowadzają sprzęt z zachodniej granicy.

Sprzęt obecnie możecie kupić w ważniejszych sklepach jabłkowych w kraju. Ceny: iPad z Wi-Fi – 16GB – 2099,00pln, 32GB – 2499,00pln, 64GB – 2899,00pln. iPad Wi-Fi+3G – 16GB – 2499,00pln, 32GB – 2899,00pln, 64GB – 3299,00pln

Więcej o iPadzie na oficjalnej stronie – kliknij

 

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (16)
L

16 komentarzy

  1. aqum

    9to5mac o tym wspominał, poza tym dostaliśmy iPada razem z… Koreą Południową i 8 innymi państwami 🙂
    Więcej mojego komentarza na ten temat: http://bit.ly/fzffto

    Odpowiedz
  2. Roberto

    no brawo.
    w końcu ktoś to dobitnie napisał.
    tak bardzo chcemy 'pełnego’ Apple Poland, a jakoś nikt nie raczy zauważyć, że to Apple, a nie wcale iSource w większości przypadków, kopie nas po 4 literach?
    Ani faktu, że sami sobie działamy na szkodę 'bojkotując’ iSource, bo jedyna droga do zainteresowania Apple to ich wyniki sprzedaży, czy to nam się podoba czy nie.
    No i przede wszystkim – wypadałoby zauważyć, że nie jesteśmy pępkiem świata, ani jakimś super rynkiem, o który się firmy zabijają.
    Ta sytuacja tylko to potwierdza.
    Ale timing (dla iSource) wcale nie taki beznadziejny – akurat święta idą, a teraz pewnie o tym głośno będzie ;] Co prawda na pewno nie 'nadrobią’ w ten sposób tak 'opóźnionej’ sprzedaży.

    Odpowiedz
  3. aqum

    Już od jakiegoś czasu sporo sie pokazuje iPada w naszej telewizji – Uwaga TVNu, czy reklama banku z Fronczewskim to te najbardziej rzucajace sie w oczy przykłady. Ludzie nie bedą tez obojętni na ostatnie reklamy Galaxy Taba u nas, ktore mogą miec skutek odwrotny do zamierzonego, target moze zaczac szukac alternatyw i obawiam sie, ze za podobna cenę spojrza w kierunku Apple.

    Odpowiedz
  4. grafmarr

    Oczywiście za późną premierę iPada w Polsce odpowiada samo Apple i to jest bez dyskusji. Nie ma na to innego tłumaczenia jak to, że rynek Polski jest dla Apple nadal mało liczący się, żeby nie powiedzieć w ogóle nieliczący się. Ilość sprzedawanego sprzętu nie ma tu żadnego znaczenia. O tym, że można inaczej pokazuje na przykładzie tabletu Samsung. Choć cena wysoka i sprzedaż też pewnie marna to jednak ich tablet niemal od początku jest dostępny do kupienia w Polsce. Apple to nie jest już mała firma i z kłopotami finansowymi jak kiedyś w połowie lat 90-tych. To duży koncern, który jeśli tylko by chciał mógłby wprowadzić iPada do sprzedaży w Polsce w dowolnym momencie. Nie można jednak tego faktu rozpatrywać w kategoriach winny/niewinny. Apple ma po prostu własną strategię działania i konsekwentnie ją realizuje. W niektórych sprawach się myli, jak to mówią „nie myli się tylko ten co nic nie robi”, ale w większości chyba ma rację skoro z roku na rok odnosi sukcesy i podnosi swoją wartość.
    Oczywiście, jeśli przez kilka lat z rzędu łączna sprzedaż produktów Apple w Polsce będzie znacznie wyższa niż np. w maleńkiej Belgii, to niewątpliwie Apple zwróci na nasz rynek większą uwagę, ale że nie stanie się to prędko wszyscy wiemy. Sami opóźniamy ten proces poprzez własny import z USA i innych krajów. Dlaczego tak jest też wszyscy wiemy, kupujemy tam gdzie jest taniej (nierzadko znacznie taniej) i to jest normalne. Dopóki nasze polskie zarobki będą tworzyć taką siłę nabywczą jak obecnie, sytuacja nie zmieni się znacząco.

    Odpowiedz
    • Mazo

      Ale lecisz socjotechniką! To ja mam płacić drożej w Polsce by mnie Apple zauważyło?
      I tak mnie zauważy przy rejestracji sprzętu. Ale zauważy, że kupiłem go w Berlinie gdzie są niższe ceny więc tam bardziej się opłaca promować. Takie gadanie jest na młyn polskiego dystrybutora. Jeśli Apple wie,że przed premierą pojawiło się w tym kraju sporo sprzętu to znaczy, że Ci którym zależało najbardziej już kupili. A jak za kilka miesięcy ma być nowy model z normalnym USB i czytnikiem kart oraz kamerką do FaceTime to trzeba pozbyć się istniejących stanów magazynowych.

      Odpowiedz
      • grafmarr

        @Mazo: nie wiem gdzie tu widzisz socjotechnikę. Napisałem przecież wyraźnie już na początku „… Oczywiście za późną premierę iPada w Polsce odpowiada samo Apple i to jest bez dyskusji…”, a na zakończenie „… kupujemy tam gdzie jest taniej (nierzadko znacznie taniej) i to jest normalne. Dopóki nasze polskie zarobki będą tworzyć taką siłę nabywczą jak obecnie, sytuacja nie zmieni się znacząco…”.
        To jest według Ciebie „… gadanie na młyn polskiego dystrybutora…”?

        Odpowiedz
        • Mazo

          „Sami opóźniamy ten proces poprzez własny import z USA i innych krajów.”
          A może winna jest pazerność polskiego dystrybutora?
          Czy ceny hurtowe dla niego są aż tak wyższe niż dla innych europejskich dystrybutorów?
          Na zachodzie cena jest normalna bo rynek nasycony i sprzedawca widzi, że mniejsza marża to większy obrót. A u nas to jak ze sprzedażą Porsche….

          Odpowiedz
          • Kamil

            Myślisz, że sprzedaż produktów apple (np. iPada) w Polsce jest taki sam jak we wspomnianej malutkiej Belgii? W tym problem, że u nas tych komputerów ipodów itp. w miesiąc sprzedaje się dużo mniej niż w innych „zachodnich” krajach. Jak dystrybutor ma prognozowaną sprzedaż 10 000 szt. iPada w miesiącu to może ustalić inną marżę niż jak być może sprzeda 1000 szt. Poza tym do tego dochodzą inne czynniki i co za tym idzie koszty: prawo, podatki, zamożność społeczeństwa, lokalne tradycje itp.
            Zresztą rozumieją to Ci to prowadzą własne działalności, a reszta powinna słuchać i się uczyć.

            Odpowiedz
  5. Max

    „Po 11 miesiącach błądzenia iPad przepłynął Wisłę.”
    Bardziej adekwatnie byłoby napisać „przepłynął Odrę” 😉

    Odpowiedz
    • grafmarr

      Że sami opóźniamy, to fakt i nie ma tu z czym dyskutować (przecież nie wskazuje to, że jednocześnie to użytkownicy są czemuś winni), a dlaczego tak jest zostało zawarte w moim podsumowaniu.
      Strategia cen dystrybutora to rzecz zupełnie inna. Pazerność, pewnie czasami też, choć na nią wpływa również pazerność państwa: wysokie podatki (przede wszystkim VAT) oraz wysokie koszty funkcjonowania przedsiębiorstw (szczególnie w zakresie obciążeń składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne).
      Żeby było jasne, nie tłumaczę tu dystrybutora tylko wskazuję na przyczyny. Nie jeden raz krytykowałem poziom cen na sprzęt Apple w Polsce i zdania nie zmieniam, ale przyczyn takiego stanu rzeczy jest bardzo wiele.

      Odpowiedz
      • Mazo

        VAT w Niemczech jest niższy (19%) ale obciążenia fiskalne i społeczne przedsiębiorstw wyższe niż w Polsce. Znajomi mają firmę w Niemczech i oddział w Polsce. Co tylko mogą ciągną przez oddział wrocławski. Zatrudnienie pracowników także.
        Cło jest na terenie unii takie samo.
        Dlaczego więc twierdzisz, że funkcjonowanie firmy w Polsce jest droższe niż w Niemczech czy Danii?

        Odpowiedz
        • grafmarr

          Nigdzie nie twierdziłem, że funkcjonowanie firmy w Polsce jest droższe w Niemczech czy Danii, wskazuję tylko niektóre elementy, które mają wpływ na koszty funkcjonowania. Koszty te są jednymi z najwyższych, przy bardzo marnych zasobach kapitałowych i niskim PKB. Jednak nie wskazuję tego jako podstawowej przyczyny, bo przyczyn jest bardzo dużo, o czym też już napisałem. Tutaj nie jest miejsce na takie wyjaśnienia i dyskusję o szczegółach. Zapraszam na fora ekonomiczne.

          Odpowiedz
          • Mazo

            Niskie PKB winne wyższym cenom Maców w Polsce w stosunku do Niemiec? To jakby wpływ Apaczów na wynik bitwy pod Grunwaldem! 😉
            A nie prościej napisać, że Apple i dystrybutor widzą, że da się dodatkowo zarobić to zarabiają. A Ci co potrafią liczyć znajdą sposób by kupić taniej i w cywilizowanych warunkach.
            Inna sprawa, że przy okazji Apple tworzy szarą strefę bo leglanie nie pozwala kupować utworów muzycznych w iTunes. Trzeba kombinować z fałszywym adresem w USA i GiftCard. Podwójna moralność wychodzi gdy można kupować programy na iPhone czy iPada które są w Polsce chronione tą samą ustawą o prawie autorskim.

            Odpowiedz
          • Kamil

            @Mazo, co to znaczy „dodatkowo zarobić”? Chyba nie rozumiesz zasady działania rynku- pobyt i podaż oraz pochodne. No, ale taka edukacja kosztuje. Kto nie ma wiedzy ten traci, ale po porostu pozostaje mu pisać takie komentarze.
            Sprawa dotycząca szarej strefy to napisałeś masło maślane. Po pierwsze szara strefa powstaje zawsze gdy jest jakiekolwiek ograniczenie. Po drugie nie tworzy jej twórca ograniczenia, tylko sam konsument który za wszelką cenę (łamiąc ustalone reguły) chce posiadać jakieś dobro. Ja to nazywam takiego konsumenta po imieniu, czyli złodziej.

            Odpowiedz
  6. Mazo

    @Kamil ludzi którzy chcą płacić tak samo jak inni za nabycie licencji nazywasz złodziejami? I twierdzisz, że nakładanie takich ograniczeń jak prawo do kupowania w zależności od miejsca zameldowania jest OK? Dla mnie to jak sklep „Tylko dla białych”! 🙁
    Czy jako użytkownik „drugiej kategorii” mam się przejmować marżami dystrybutorów? Kupię tam gdzie mam taniej (np. w Berlinie) i na „patriotyzm” nie dam się skubać.

    Odpowiedz
  7. Kolo

    A ja wam powiem że zbliża się nowy model i poprostu trzeba opchnąć gdzieś nadwyżki magazynowe, żeby zrobić miejsce dla iPada II z gniazdkiem USB!

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.