^

Zrobiony w paczkę

Przemysław Marczyński

18 października 2010

MacBundlePrologo.jpg

Jeszcze niedawno z ogromnym entuzjazmem pisałem o nowej, świetnie zapowiadającej się paczce aplikacji MacBundlePro. Nieopatrznie pozwoliłem sobie nawet wyszczególnić wpis tagiem „Ciekawe”. Dość szybko jednak sprowadziliście mnie na ziemię stwierdzając, że jest to przekręt, a obrazek widniejący na stronie paczki na którym były ikony programów, to pobożne życzenie twórców promocji. Zasięgnąłem języka u Pietera Omvlee, twórcy Fontcase, programu, który znalazł się na obrazku wyświetlanym po wejściu na witrynę MacBundlePro.

macbundlepro2.jpg

W pierwszej chwili Pieter nie krył zdziwienia na moje dyskretne pytanie, czy któraś z jego aplikacji pojawi się w paczce programów. Stwierdził, że nie. Zapaliła mi się lampka, że faktycznie coś jest tu nie na miejscu. Po kilku dniach, szef Bohemia Coding napisał mi, że właśnie otrzymał wiadomość od twórców MBP z prośbą o wzięcie udziału w promocji. Co więcej, nie wyszczególnili, jaki program chcą otrzymać od Pietera. On zrezygnował i jego programy nie pojawią się w paczce.

Dodam, że miał chyba racje Jarek komentując, iż jest to miejsce na zbieranie adresów email. Dostałem pierwszą wiadomość od MacBundlePro z informacją o promocji na TextToPix. Jak na każdy szanujący się newsletter przystało, w stopce mamy możliwość wypisania się z niego. Albo panowie z MBP mają problem z kolorami, albo zabieg jest celowy bo ja totalnie nie wiem, w jaki link mam kliknąć.

MacBundleProTextToPix.jpg

No cóż, koniec żalów. Człowiek omylnym jest, a podobne praktyki jak tych panów strasznie mnie nużą. Nie znam się na zabiegach marketingowych, na sposobach zdobywania klientów i próbie poczynienia rozgłosu. W tak brzydki sposób prowadzona promocja podnosi mi jednak ciśnienie i już wiem, że nie będę klientem MBP. Wypisałem się z otrzymywania od nich informacji i mam nadzieję, że pomimo tego nie zostałem „sprzedany”. Temat paczek aplikacji wraca na łamach MM jak bumerang, tym razem jednak przesadziłem i mam nauczkę. Przemku, święta dopiero w grudniu!

Ja nie kupuję, ale MBP przygotował paczkę wstępną, której zawartość widzicie poniżej. Nic więcej nie napiszę, jestem zniesmaczony.

MacBundleProbundle.jpg

Paczka MacBundle Pro – http://www.macbundlepro.com/

 

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (5)
L

5 komentarzy

  1. Błażejos

    Mnie jakoś te paczki nigdy nie przekonywały, nie korzystałem. Matką zakupu wg mnie jest potrzeba, nie tylko cena.. A tak btw, wczoraj leciały w TV „Wyznania Zakupoholiczki” – polecam 🙂

    Odpowiedz
  2. Remik_K

    Hmmm… mnie tez nie przekonują, chociaż jedna kupiłem świadomie bo szukałem programów które się tam znalazły i do tego mogłem to zrobić za 50$ A była to paczka MU Promo Winter 2008. Większość programów które tam się znalazły były wartościowe na tyle aby za nie zapłacić. Korzystam z 8 na 10 programów i co dziwne to wszystkie otrzymują częstsze lub rzadsze up-daty. Co rzadko się zdarza w niektórych paczkach. Zresztą już Przemek słusznie kiedyś napisał, ze większość programów w paczkach kończy swój żywot i próbują jeszcze na nich zarobić. Mnie akurat się udało kupić te paczkę programów które są ciągle rozwijane.
    Zrobiła się porostu moda na takie akcje i niektórzy to poprostu wykorzystują.

    Odpowiedz
  3. Przemysław Marczyński

    Chyba z tego wszystkiego umieszczę jeden z moich nielicznych felietonów (czytaj jedyny) napisany dla MJ. Tekst stary ale ciągle żywy 😉

    Odpowiedz
  4. Remik_K

    Prosimy prosimy 🙂

    Odpowiedz
  5. Sebastian

    Takie paczki są dobre, ale dla kogoś kto dopiero co kupił Maka i szuka sposobu na zakup różnych programów po dobrej cenie.
    Przemku, właśnie zerknąłem na swojego maila od autora tej paczki i u mnie wszelkie informacje i linki dotyczące wypisania się z listy są bardzo dobrze widoczne 🙂

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.