^

Jak dobrze kupić program?

Przemysław Marczyński

4 sierpnia 2010

Program.png

Platforma Apple jest w moim odczuciu fantastyczna jeśli chodzi o różnorodność dostępnych programów. Z faktu, że zawsze uważałem, iż to programy nadają wartość komputerom, bez większej zadumy stwierdzam, że możemy być dumni z naszych jabłkowych urządzeń. Siłą platformy Mac OS X oraz iOS jest cała armia firm programistycznych, wielokrotnie jednoosobowych, ale tworzący je ludzie to uzdolnieni programiści. W tym całym buszu produktów stajemy przed trudnym wyborem. Co i jak kupić? Co spełni moje oczekiwania? Jak nie wyrzucić pieniędzy w błoto.

Kalkulacja potrzeb

To początek. Musimy ocenić do jakich zadań chcemy zaprzęgnąć komputer. Jeśli w domowych pieleszach obrabiać chcemy zdjęcia usuwając efekt czerwonych oczu, to nie musimy od razu nabywać Photoshopa. Co ciekawe, dokładne ustalenie potrzeb może sprawić, że cena programu może nie być wygórowana. Tak to już jest, że im aplikacja bardziej rozbudowana, tym (zazwyczaj) więcej kosztuje. Sprawdź zatem, czy aby nie bierzesz na wyrost. Zwracaj uwagę, że grono aplikacji może mieć swoje tańsze odpowiedniki (wersje Lite bądź Express). Sprawdź, czy przypadkiem nie wystarczą one na Twoje potrzeby.

Wyszukaj

MacUpdate.png

Znajdź program, którego potrzebujesz. Zapewne zapytasz pana Google, który udzieli Ci odpowiedzi, jednak czy najlepszej? Zerknij na stronę MacUpdateVersiontracker lub I use This. To bogate bazy programów podzielone na kategorie. Znajdziesz tam również komentarze użytkowników i krótkie opisy wraz z recenzjami.

Wypróbuj

Nic nie zastąpi własnych doświadczeń. Jak program nie byłby doskonały, może akurat Tobie nie pasować jego interfejs. Tysiące będą zachwyceni, ale Tobie nie przypadnie do gustu. Najlepiej sprawdź to sam. Zazwyczaj autorzy udostępniają wersje Trial swoich aplikacji. Jest to wersja testowa, która działać będzie przez kilka dni. Zazwyczaj 30. Przez ten okres „obmacasz”, czy program jest skrojony na Twoją miarę.

Za darmo

Za darmo nie znaczy gorzej. Czasem nawet lepiej bo program VLC potrafi odtwarzać programy z napisami, a QuickTime nie ;-). Przed wydaniem pieniędzy sprawdź darmowe alternatywy. Może pakiet Microsoft Office spokojnie zastąpi NeoOffice? Swoje poszukiwania zacznij od strony Open Source Mac – http://www.opensourcemac.org/

Sprawdź autora

Już wiesz co chcesz. Wycelowałeś w przycisk Kup na stronie, ale… Coś nie gra. Ostatnia aktualizacja programu miała miejsce pół roku temu. Klikasz na link prowadzący do bloga strony… cisza. To pierwsze symptomy umierania aplikacji. Nie kupuj. Warto zerknąć czy firma ma konto na Twitterze i czy pojawiają się tam wpisy. Pewnym wyznacznikiem może być również ilość aplikacji stworzonych przez autora. Może to był tylko zryw popychany fascynacją Apple i tyle. Gdy na stronie widzimy dwie bądź trzy aplikacje to znaczy, że ich twórca postawił sobie za cel, żyć z tworzenia programów. Jeśli więc będzie mógł spokojnie pisać kod programów i dostawać z tego powodu wynagrodzenie, możesz być spokojny, że po aktualizacji Mac OS X do kolejnej wersji, Twój nabyty program dostanie łatkę zapewniającą bezproblemowe działanie na nowej platformie.

Omijaj paczki aplikacji

MacHeist.png

Nie kupuję programów w paczkach. No dobrze, kupuję tylko takie, które faktycznie uwiodły mnie zasobem. Jest to rzadkie zjawisko. Z moich doświadczeń wynika, że większość programów umieszczanych w Bundlach przestaje być rozwijana. Nie są to więc zakupy przyszłościowe. Wyjątkiem jest tu 1Password i RapidWeaver. Te produkty szanuję i kłaniam się im w pas. Ich twórcy ciągle pracują nad ich wzrostem. Jest to wyjątek od reguły. Zobaczcie sami ile programów, które kupiliście już umarło lub umiera w agonii. Ja wyliczę jedynie THL, Contactizer, Snapz X Pro, Cha-Ching, Picturesque. Te programy zapowiadały się doskonale. Teraz mają czkawkę twórczą. Zapewne znajdziemy je kilka razy w innych promocjach. Jednak cóż nam z nich przyjdzie, jeśli autorzy nie mogą wyprowadzić swoich produktów z wersji beta i odcinają jedynie kupony od dobrze wyglądającego interfejsu.

Zapracuj na upust (wersje beta i tłumaczenia)

Jest inny sposób zdobycia licencji bądź zakupu programu z upustem. Testy Beta. Zazwyczaj wróży to niestabilną pracę produktu. Może nawet prowadzić do utraty danych. Jeśli nie boicie się podjąć ryzyka, warto spróbować swoich sił w poszukiwaniu błędów. Mam bardzo ciekawe doświadczenia w tej materii. Autorzy za ciężką pracę wynagrodzą nas sowicie (Panowie od Panic nie). Informację o wersjach beta znajdziecie na blogach programów. Warto również zarejestrować się pod adresem MacDeveloper. To platforma współpracy grona betatesterów i programistów.

Gdy miałem więcej czasu programy zdobywałem poprzez tworzenie polskich lokalizacji. Znacie fajny program, który nie posiada naszego języka? (nie jest to trudne ;-)). Zapytajcie autora, czy nie chce polskiego tłumaczenia. On będzie zadowolony, a Wy będziecie posiadaczami licencji.

Zapewne spostrzeżenia nie są oświeceniowe. Czasem jednak to co jest oczywiste, trudno dostrzec. Kupujcie zatem z głową. I co ważne kupujcie programy. Ich autorzy żyją dzięki nam, użytkownikom. I tylko dlatego im się chce tworzyć jeszcze lepsze produkty.

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (12)
L

12 komentarzy

  1. Mazo

    Zapomniałeś o najważniejszym!
    Jeśli kupujesz program u krajowego reselera to TARGUJ SIĘ! Normalnie reseler ma średnio 20% upust reselerski. Im większa konkurencja tym łatwiej stargować cenę od sugerowanej przez producenta. W im większej firmie kupujesz tym mniej podatna na targowanie.
    Betatest u Adobe nie popłaca. Betatest tych samych produktów w wersji ME (po angielsku) prowadzi WinSoft i tam jest OK.

    Odpowiedz
  2. sharnik

    „Czasem nawet lepiej bo program VLC potrafi odtwarzać programy z napisami, a QuickTime nie”
    Już potrafi.

    Odpowiedz
    • Przemysław Marczyński

      Jasneee. Bez Periana wczytuje TXT i spokojnie oglądasz DivX. Widać mamy inne aplikacje 😉

      Odpowiedz
  3. Chiefer

    Najlepszą paczką jaką widziałem była chyba ta ostatnia od http://www.votebundle.com/. Przynajmniej 4 dobrej jakości programy za $39.

    Odpowiedz
  4. Mirdham

    Mnogość developerów nie zawsze idzie w parze z jakością. Widać to po AppStore. Mamy tam setki tysięcy aplikacji, ale kilkaset robi coś sensownego. Mamy za to tysiące notatników, karteczek, zegarków i innych dupereli tworzonych przez jednoosobowe firmy. Programy typu Office, AutoCAD itp. są zbyt skomplikowane i mogą być tworzone przez duże firmy a wiele z nich nie rzuciło się na platformę Mac. Powoli jednak się to zmienia. Na szczęście 😉

    Odpowiedz
  5. Wujek Dobra Rada

    Ja zawsze staram się znaleźć KUPON na zniżke… W 75% przypadku da się uszczknąć 5, 10, czy nawet więcej dolarów…

    Odpowiedz
  6. ganiu

    QT odtwarza filmy z napisami w formacie srt 😀

    Odpowiedz
  7. Benedictus

    A propos paczek – mam ostatnią paczkę VoteBundle. Nie potrzebuję kilku aplikacji. Może ktoś by reflektował na Flux, Process, YummySoup!, Simon czy TimeBoxed?

    Odpowiedz
  8. Roberto

    Do 'rozwijanych wyjątków’ należałoby jeszcze doliczyć Pixelmatora

    Odpowiedz
  9. Ozzymac

    A ja w paczkach kupowałem Parallels.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.