^

iPhone jako pilot do wszystkiego

Przemysław Marczyński

4 stycznia 2010
L5.jpg

Za dużo macie przedmiotów na stole i w okolicy fotela? Telewizor, wieża, odtwarzacz DVD, a może nawet klimatyzacja i wszystko ma swojego własnego pilota. Czy nie można połączyć tego wszystkiego w jedno? Z iPhonem… to możliwe.

l5remote2.jpg

Mała nasadka na port iPhone`a o nazwie L5 Remote, która ma się ukazać na targach CES 2010 powinna spędzić z oczu koszmar nadmiaru urządzeń sterujących. Podobno tym cacuszkiem będzie można sterować dosłownie wszystkim. Sposób przekazywania sygnału – podczerwień, zasięg – 10 metrów, ilość zaprogramowanych klawiszy – 100 tysięcy?!!! Do tego urządzenia będzie dostępny darmowy program w AppStore, gdzie będziemy mogli uczyć naszego iPhonowego pilota. Sugerowana cena 49,95 dolarów. Z tego sprzetu będą mogli korzystać zarówno użytkownicy wszystkich iPhoneów oraz iPodów touch.

Strona L5 Remote – http://l5technology.com/

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (5)
L

5 komentarzy

  1. Moridin

    Osobiście mam Logitech Harmony 1000 do tego celu – jeden za wszystkich, a wszyscy do szuflady.
    Jednak jeśli to będzie to sprzedam/oddam i kupię iPoda z przeznaczeniem domowym. 🙂

    Odpowiedz
  2. Patrycjusz Szubryt

    Tylko jak kupisz gejpoda to jak trafisz po ciemnku intuicyjnie w klawisze 😉

    Odpowiedz
    • Moridin

      PS. Harmony 1000 też ma dotykowy ekran. 😉

      Odpowiedz
  3. grzegor

    @Moridin: myślałem o Logitechu (rodzice mają) ale mam miniaka jako media center bez monitora więc i tak kontroluję go z poziomu starego iPhone’a przeznaczonego właściwie tylko do tego celu. A tak wsio w jednym będzie.
    @Patrycjusz Szubryt: rozumiem, że kolega do tej pory napotkał tylko ipody z uwalonym podświetleniem ekranu? 😉
    @Pemmax: wszystko fajnie, ale jeden minus, biorąc pod uwagę, że miałbym mieć dedykowane urządzenie tylko jako pilot. Po wpięciu tego dongla nie mogę ładować! Czyli -10 do ergonomii bo koło docka musiałbym mieć to szpejo i wpinać go gdy chcę użyć (tudzież wypinać gdy ma być ładowany, ale już widzę wiecznie zdechłego iphona tym sposobem).
    Myślałem o patentach z indukcyjnym ładowaniem, ale w przypadku iP widzę, że to nie są wymienne „plecki” z baterią jak w innych komórkach, tylko nasadka na obudowę, która także zabiera dock connector :/ No cóż, pożyjemy – zobaczymy.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.