^

Czas na zmiany

Przemysław Marczyński

31 lipca 2009
mm_zm.png

Każda inicjatywa, aby się rozwijać musi ewoluować. Nie ominęło to również witryny Mój Mac. Postanowiłem zmienić troszkę profil strony. Nie będzie tu rewolucji i nagłego pisania o szydełkowaniu. Czas rozszerzyć zakres pojawiających się wieści ze świata Apple. Będzie też o zmianach na stronie. Ale od początku…

Zachorować na iPhonea

Byłem strasznie oporny co do tego aparatu. Dla mnie Apple, to była firma, która robiła świetny sprzęt komputerowy i genialny system. Pierwsze doniesienia o iPhone nie wzbudziły mojego ahhh i ehhh. Sami przyznajcie, trwało to długo, ale wreszcie mnie dopadło. Dużo dzieje się wokół tego aparatu. Zbyt duża ilość ciekawych programów przechodzi obok mnie. Niestety, obecna sytuacja nie pozwala mi na zakup tego telefonu. Z radością będę jednak mógł dla Was zajrzeć do AppStore dzięki uprzejmości Apple. Już obdarowano mnie na czas bliżej nieokreślony iPodem touch. Na razie nikt się nie upomina o tą zabawkę, więc postaram się szybko zacząć pisać pod kategorią „iPhone”. Tutaj też ogromne podziękowania za tę możliwość. Mam nadzieję, że wkrótce zasoby finansowe pozwolą na zakupu własnego sprzętu. Prace nad tym trwają (patrz niżej ;-)).

Wiadomości prasowe

Pojawia się ich coraz więcej w mojej skrzynce. Już wiem co znaczy, że sztuka PR, to… trudne sztuka. Czasem ludzie mili, czasem strasznie zakręceni, a czasem strasznie nachalni. Nie zmienia to faktu, że dużą partię osób odsyłam z kwitkiem – „Na MM, nie zajmujemy się tym”. Chciałbym to zmienić, bo informacje które do mnie docierają bywają interesujące. Więc nie krzyczcie, gdy pojawi się jakaś notka o sprzęcie lub innych gadżetach. Nie będzie to specjalistyczna analiza przedmiotu. Ale moje spostrzeżenia, które mam nadzieję Was zainteresują.

Nowe podstrony

mm_menu-1.png

Zmieniło się też kilka rzeczy na stronie. Po pierwsze, możecie mnie dopaść bezpośrednio na iChacie. W dziale Kontakt, dodałem specjalną wtyczkę do rozmowy bezpośredniej. Jednak ostrzegam, używajcie jej w gardłowej sprawie, bo trudno będzie mi rozmawiać z setką osób na raz 😉 Zawsze możecie wysyłać mi e-maile. Na wszystkie odpowiadam, nawet na te, na które nie znam odpowiedzi.

Zapewne zauważyliście również banner nad formularzem komentarza. Wpadłem na taki pomysł po jednej z rozmów na Twitterze. Jeśli uważacie, że Wsparcie mnie jest zasadne, teraz będziecie mogli to zrobić. W ramach podziękowań na tej stronie widoczna będzie lista wszystkich osób, które poratowały mnie finansowo. Takie podziękowanie za Wasz wkład w rozwój witryny.

Podsumowując, Mój Mac, będzie bardziej o Makach. Nie kryję się z tym, że temat aplikacji jest mi najbliższy i będzie on przodował na łamach MM. Jednak nie bądźcie zszokowani, gdy nagle wśród wieści ze świata programów pojawi się pokrowiec na iPoda lub informacja o grze na iPhonea. Nagłówek strony jak na razie nie ulega zmianie 😉

Komentarze o planowanych zmianach na MM do Waszej dyspozycji.

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (5)
L

5 komentarzy

  1. grafmarr

    Z przyjemnością będę zaglądał. Życzę Ci jednak zachowania równowagi pomiędzy tymi różnymi treściami. Przyznaję, że bliższa jest mi tematyka komputerowa (sprzęt i oprogramowanie), toteż zdominowanie niektórych blogów przez iPhone’a i iPoda jest dla mnie irytujące.

    Odpowiedz
  2. iSeb

    Brawo! Życzę powodzenia i wytrwałości!

    Odpowiedz
  3. Patrycjusz Szubryt

    o mam nadzieje, ze to bedzie cos na poziomie a nie inne podobne blogi 😉 3mam kciuki jak cos to masz we mnie wsparcie

    Odpowiedz
  4. Poopi

    Ooo widze kolega lata modelami? Tylko pianka/elektryki czy cos wiecej?

    Odpowiedz
  5. Przemysław Marczyński

    @grafmarr Przegięcia w stronę iP nie będzie, mam nadzieję, w przeciwnym razie skarćcie;-) Moje poletko to programy, a wgryzanie się w nowy temat wymaga czasu.
    @iSeb, dzięki, również za częste komentarze.
    @Patrycjusz a dzięki, wciąż poszukuję logo 😉
    @Poopi, niestety nic z tego. Kto wie, może kiedyś…

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.