^
polaczenie-oczekujace-apple-mojmac

Połączenie oczekujące – serial Apple, który pobudza wyobraźnię

Przemysław Marczyński

22 marca 2021

Dość systematycznie zaglądam do sekcji „Już wkrótce” w Apple TV+. Przewijam na sam dół zakładkę ATV+ i patrzę, co ta nowego Apple szykuje. Serial „Połączenie oczekujące” pojawił się tam bez spektakularnych zapowiedzi. Prawie tak, jak telefon od ukrytego numeru. Sam nie wiedziałem, czy podnieść słuchawkę, czy odrzucić połączenie. Odebrałem i… popłynąłem z nurtem niesamowitego klimatu historii.

Niespełnione oczekiwania

Szczerze. Myślałem, że będzie to „zapchaj dziura”. Cześć subskrybencie. Dawno nic nie dodawaliśmy do biblioteki tytułów, to masz takie coś. Żebyś nie gadał o nas źle. To była pierwsza myśl, kiedy zajrzałem do zakładki z serialem. Zaskoczyło mnie, jak długo trwają odcinki. Trzynastominutowy thriller to dla mnie nowość. Kliknąłem, aby przeskoczyć o kilka minut do przodu i do tyłu. Aktorów brak. W głębi ducha roześmiałem się. Jak w ciągu 13 minut (tyle trwa pierwszy odcinek) można zrobić kino grozy i to bez gry świateł czy nastrojowej muzyki. Osobiście nie przepadam za filmami z dreszczykiem. Pomyślałem jednak, że 13 minut wyjęte z życia to nie wielki koszt, aby przekonać się, że AppleTV+ straciło swój rozmach. Kliknąłem i dłonie w zaskakujący sposób zaczęły się pocić. Samoistnie.

Nie chcesz się bać, ale twój umysł płata figle

To dziwny spektakl. Bardziej przypomina audiobooka. Chociaż to, co dzieje się na ekranie pozwala w łatwy sposób zapanować nad historią rozmów, kto z kim prowadzi konwersację. Dziwne, bo gapiłem się w ekran, na którym pojawiały się fraktale, efekty wizualne niebędące spektakularnym pokazem efektów kinowych. A mimo to siedziałem i mózg robił mi totalny miszmasz, kiedy wsłuchiwałem się w kolejne historie. Trudno to opisać. Szczerze, to zupełnie jakbyśmy przysłuchiwali się audycji ze świetnie prowadzoną historią. A dzieje się tu sporo. Chociaż nie widać aktorów to grają wyśmienicie głosem. Tak jakbyś był w środku akcji. A historie skutecznie zapadają w pamięci. Nie polecam oglądać wieczorem, bo zamykając oczy, głosy rozmów jeszcze długo wybrzmiewały w mojej głowie opartej na poduszce.

Warty każdej minuty

Nie chcę psuć Wam zabawy. Zwyczajnie włączcie ten wyjątkowy serial. 9 odcinków, za którymi stoi Fede Alvarez pobudza wyobraźnię. Reżysera znacie zapewne z takich filmów jak: – „Dziewczyna w sieci pająka” czy „Martwe zło”. Jestem w połowie serii i jak na razie „Połączenie oczekujące” wchłaniam zamiast porcji kawy. Pobudza skutecznie, działając na naszą wyobraźnię. Czegoś takiego wcześniej nie widziałem. Na mnie ten serial działa. Potrafi rozbujać emocje i zostawić sam na sam z myślami, gdy nagle kończy się odcinek.

Oficjalny link do serialu „Połączenie oczekujące”

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (6)
L

6 komentarzy

  1. bas

    Kto wie, może właśnie odżyją retro zabawy w telefon i nie mam na myśli dzwonienie po nocy z głupim tekstem, tylko numery z różnymi usługami (i nie 0-700).
    Jako dziecko chciałem wdzwonić się na telefon z bajkami. Wtedy mi się nie udało. Dziś jest mnóstwo wszelakiej rozrywki. Także tej telefonicznej. Dla chętnych retro rozwiązań podsyłam kilka przykładów:
    22 602 25 36 – kody gier: 4 – labirynt, 6 -zepsuty tel, 7- złap królika, 8 – STAFIRYNT, 9 – łamigłówka centralkowa
    22 407 84 35 – gra w języku angielskim. Należy przekonać AI, że Twój produkt jest wart zakupu. Telefon odbiera Lenny Kussinger wieloletni zbieracz i znawca każdego bibelotu. Przekonaj, go, że Twój produkt/usługa jest wart wydania każdych pieniędzy. Uwaga. Nie daj się zagadać Lennemu.

    Odpowiedz
    • Przemysław Marczyński

      Widać, że jesteś człowiekiem z brodą 🙂 Kiedyś robiło się różne głupie rzeczy z tymi budkami telefonicznymi. Zła sąsiadka z dołu nie miała lekkiego życia 🙂

      Odpowiedz
      • bas

        To żeś trafił. Mam brodę i to do pasa. Ciekawi mnie, jaką popularność zdobędzie ten serial. Chciałbym więcej odcinków. Zauważyłem, że fantastyka pobudza moją wyobraźnie a odcinki bliższe realiom uruchamiają emocje. Może ktoś zna podobne produkcje. Podzielcie się.

        Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Nawiązując do zabaw z telefonem nie zapomnę, jak mając pierwszą Nokię służbową Centertel (analogową) w 1995, dzwoniliśmy do znajomych (wtedy jeszcze niewielu maiło telefony stacjonarne) „Jesteśmy na Rynku, ale jedziemy do ciebie [to tak z 40 min. minumum]” i w tym momencie pukaliśmy do drzwi „Czekajcie, ktoś puka otworzę i zaraz wracam do tel.”. I potem to niesamowite zdziwienie, gdy ofiara widziała nas przed drzwiami. To se nie vrati!

      Odpowiedz
  2. bas

    Myślę, że jeszcze nie jedno zaskoczenie drzemie w starych telefonach. Np łączenie ich z automatyką domową, efekty rodem z pokoi ucieczek, czy słuchanie waszych audycji w miejscach bez internetu. W latach 90 nie stać mnie było na centertela ale dobra antena zamontowana na galerii centrum pokrywała mi ścisłe centrum Warszawy i możliwość rozmowy z bezprzewodowego telefonu stacjonarnego. Wtedy eter jeszcze nie był tak zapchany i dawał mi możliwość czegoś na kształt zdalnej pracy.

    Odpowiedz
  3. Sarkada

    Jeśli oglądasz na iPadzie to prawdopodobnie chwycisz go mocniej.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *