^

Signal korzysta na decyzji Zuckerberga

Tomasz Wołkowski

18 stycznia 2021

W obecnym świecie nie wyobrażamy sobie życia bez mediów społecznościowych. Naszym codziennym towarzyszem został Facebook, Snapchat, Instagram czy Twitter. Bardzo chętnie dzielimy się na tych portalach swoją prywatnością, nie patrząc na konsekwencje takich czynów. Gorzej, gdy konsekwencje wynikają z niecnych praktyk właścicieli tych portali społecznościowych. A nasza prywatność, którą tak chętnie się dzielimy, to dla wielu drogocenny towar, za który słono zapłacą.

Facebook = zero prywatności

I właśnie dla takich zysków, często zdarza się, że właściciel portalu decyduje się na sprzedaż naszych danych. W statystykach tych przoduje dobrze wszystkim znany Facebook, który handluje informacjami o nas na prawo i lewo. Kto da więcej temu sprzedaje naszą prywatność. Z drugiej strony sami na to pozwalamy. Za każdym razem, gdy wybucha afera z wyciekiem naszych danych z Facebooka, puszczamy to mimochodem i …. wrzucamy zdjęcie z wnętrza naszego mieszkania. Prawda jest taka, że większość z nas nie wyobraża sobie życia bez Facebooka!!!

WhatsApp publiczny – tego już za dużo

Ostatnio Zuckerberg wprowadził zmianę w korzystaniu z WhatsAppa. Komunikator stał się….dostawcą informacji o nas. Właściwie Facebook oświadczył, że będzie miał prawo do wszystkich danych z WhatsAppa jak np. nasz numer telefonu. W momencie, gdy ja nie korzystam z Facebooka a miałem WhatsAppa, to jest to dla mnie niepojęte, że moje dane mogą być gdzie wykorzystywane przez Facebooka. Dla wielu ludzi było to za dużo i dlatego bardzo dużo użytkowników porzuciło WhatsAppa na rzecz Signala, Telegrama lub innych komunikatorów. Właściwie decyzja Zuckerberga pozwoliła odżyć niszowym konkurentom.

Signal reaguje na zainteresowanie

Signal był do tego stopnia zaskoczony zainteresowaniem użytkowników, że przez pewien czas nie działał serwer firmy i nie można było ściągnąć aplikacji. Oliwy do ognia dodał Elon Musk, który na Twitterze reklamował używanie Signal’a. Akcje firmy natychmiast poszły w górę. Firma stara się wykorzystać swoją szansę i ostatnio opublikowała dużą aktualizację swojej aplikacji. W aktualizacji znalazły się takie poprawki jak:

– zwiększenie osób w rozmowach grupowych z 5 do 8,
– treści z innych aplikacji mogą być dzielone z wieloma chatami,
– poprawa jakości plików video,
– dopasowanie ustawień do pobierania mediów,
– usunięcie błędów, które wynikły podczas użytkowania wraz z iOS 14.

Uaktualnienie Singal’a do wersji 5.2 jest dostępne dla wszystkich, którzy są zainteresowani tą aplikacją.

Można ją pobrać z App Store dla iOS – Signal iOS
Lub wersja dla macOS ze strony producenta – Signal macOS

 


Źródło: appgefahren

Tomasz Wołkowski

Nazywam się Tomasz Wołkowski i od 2006 r. korzystam z rozwiązań firmy Apple, kiedy to kupiłem MacBooka White 13" , był to pierwszy komputer od Apple z procesorem Intela. Od tamtego czasu korzystam tylko z rozwiązań Apple. Teraz prowadzę swoją firmę, ale w dalszym ciągu znajduję czas na to, żeby śledzić wydarzenia, dotyczące firmy z Cupertino.
Komentarze (7)
L

7 komentarzy

  1. Jerzy

    Sprawdźcie, czy Signal istnieje na giełdzie, wydaje mi się, że nie i jest to powielony błąd

    Odpowiedz
  2. MArek

    Bez przesady! Ja sobie wyobrażam życie bez Facebooka i nie tylko bez niego. Uważam też, że regulacja prawna Facebooka to jedno z czołowych wyzwań rządzących. Nawet USA nie stać aby Facebook wybierał mu prezydenta. Tak jak bardziej inteligentna część społeczeństwa zrezygnowała z telewizorów tak powoli będzie dziękowała facebookowi. Oczywiście trzeba brać pod uwagę to, że czasami jesteśmy zmuszeni „być” na FB tylko dlatego, że zmusza nas do tego praca w określonej branży …

    Odpowiedz
    • FB to Szarańcza

      Niestety zauważyłem, że wiele biznesów (szczególnie chodzi mi o gastronomie) idzie na skróty i zamiast tworzyć swoją stronę internetową to mają tylko konto na FB. Czasem się nawet zdarza, że wejście na adres internetowy danego biznesu (z google Maps lub jakiejś wyszukiwarki, ulotki itp.) automatycznie przekierowuje na FB.

      Raz miałem taką sytuacje, że umówiłem się w kawiarni. Sprawdziłem na ich stronie godziny otwarcia, a pod kawiarnią okazało się, że jest danego dnia zamknięta. Informacja o tym była tylko na FB :-/

      Odpowiedz
  3. Krzysztof

    „W obecnym świecie nie wyobrażamy sobie życia bez mediów społecznościowych. Naszym codziennym towarzyszem został Facebook, Snapchat, Instagram czy Twitter. ”

    Bez przesady, wyobrażamy sobie życie bez tych usług i jest dużo ludzi którzy z tych wynalazków nie korzysta. Da się, ogarnia mnie litość jak widzę idących z nosem w telefonie, to jest choroba którą trzeba leczyć.

    Odpowiedz
    • Tomasz Wołkowski

      Ja od ponad roku nie mam konta na FB, ale gdy widzę co się dzieje wokół, to dochodzę do wniosku, że jestem jednym z niewielu, którzy potrafią obejść się bez FB. Przerażające to jest trochę.

      Odpowiedz
      • (po)ruta

        Ja nigdy nie miałem konta na pejsatym zbuku, twitterze, instagramie, naszej klasie i diabli wiedzą na jakim jeszcze syfie…chcę pogadać o pierdołach z koleżanką, to dzwonię, chcę o innych rzeczach pogadać z kumplem, to się umawiamy twarzą w twarz… na litość Boską, czy to takie trudne, aby zadzwonić i pogadać, a nie spowiadać się ze wszystkiego na tym żydowskim zbuku, czy innym szpiclu !!
        To jest z całą pewnością choroba i należy się z tego leczyć, bo może być za późno, a w ogromnej większości już dawno jest za późno, bo nagle lament – zamknęli konto na pejsatym zbuku – jak tu żyć bez pejsatego…
        Ogarnijcie się trochę…

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *