^
Face ID z porownywaniem żył

Face ID pozna Cię po żyłach, nowy patent Apple

Jaromir Kopp

21 lipca 2020

Face ID w wykonaniu Apple sprawdza się bardzo dobrze, jednak jak każdy system ma też swoje wady. Może się zdarzyć, że nasz „diabelski bliźniak” odblokuje iPhone’a lub zrobi to dziecko. Jednak Apple dostał kolejny patent związany z „żyłami”, ale tym razem z żyłami na twarzy, który może tym problemom zaradzić.

Po żyłach go poznacie

Poprzedni patent związany ze skanowaniem wzoru żył, dotyczył tych na nadgarstku i miał wspierać rozpoznawanie gestów wykonywanych dłonią i palcami. Tym razem Apple wziął się za problem „diabelskiego bliźniaka” oraz masek.

Patent zatytułowany „Dopasowanie żył w trudnych przypadkach uwierzytelniania biometrycznego” opisuje dodatkową metodę biometrii polegającą na zapisywaniu wzorów żył widocznych na twarzy i porównywanie ich z osobą, która usiłuje odblokować iPhone’a.

Nowa metoda opisana w patencie ma być stosowana jako uzupełnienie dotychczasowych sposobów działania Face Time, czyli obrazowania w podczerwieni, zdjęcia i mapowania 3D. Patent został zgłoszony w 2018 roku.

Gdy patrzę na swoje zdjęcie zrobione iPhone’em, jakoś ciężko dopatrzyć mi się żyłek na twarzy, oby się nie okazało, że ta metoda będzie działać jedynie w ubikacji podczas silnego skupienia. Pisząc poważnie, do mapowania żył może być również używany obraz w podczerwieni.

Przy okazji warto przypomnieć, że Apple może zastosować dodatkowe uwierzytelnianie Touch ID, ale za pomocą skanera ukrytego w ekranie.

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (0)
L

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *