^
Kolejne złe wieści dla Intela, Apple zrezygnuje z ich modemów?

Apple Silicon, to wina Skylake? Tak twierdzi były inżynier Intela

Jaromir Kopp

25 czerwca 2020

W poniedziałek podczas konferencji otwierającej WWDC20 poinformowano, że Apple pracował nad wersją macOS dla własnych procesorów zwanych obecnie „Apple Silicon” od wielu lat. Również prace nad komputerami z nową architekturą musiały trwać już długo. Jednak wg słów byłego inżyniera Intela, Apple nie śpieszył się tak z przesiadką. Do czasu.

Przełom spowodowały procesory Skylake

Tak przynajmniej twierdzi François Piednoël, były główny inżynier Intela cytowany przez PC Gamer:

Zapewnienie jakości Skylake było czymś więcej niż tylko problemem. Było bardziej niż źle. Ciągle mówiliśmy o małych drobiazgach wewnątrz Skylake. W zasadzie nasi kumple z Apple stali się największym źródłem informacji o problemach w architekturze. I to poszło naprawdę bardzo, bardzo źle.

Kiedy twój klient zaczyna znajdować prawie tyle samo błędów co ty, to ta droga nie nie prowadzi we właściwym kierunku.

Moim zdaniem był to punkt przełamania. Widzę to tak, że, chłopaki od Apple, którzy zawsze zastanawiali się nad zmianą, popatrzyli na to zamieszanie i powiedzieli: „Cóż, chyba musimy to [przejście] zrobić”. Zasadniczo, zła jakość w Skylake jest odpowiedzialna za to, że tak naprawdę odchodzą od platformy już teraz.

To, że Apple będzie chciał przejść na własne procesory we wszystkich swoich urządzeniach, jest oczywiste od 2 – 3 lat. Jednak duża rozbieżność w podawanych wcześniej przez analityków, terminach domniemanego przejścia, w których zazwyczaj pojawiały się daty po 2021 roku, może potwierdzać opowieść Piednoëla.

To przypomina sytuację wykańczającego dom budowlańca, który z racji natłoku obowiązków zleca prace tynkarskie innej firmie. W pewnym momencie patrzy, że fachowcy odwalają fuszerkę, i dochodzi do wniosku, że sam poradziłby sobie z zadaniem lepiej. To musiało być bardzo frustrujące, ale i brzemienne w pozytywne (jestem o tym przekonany) skutki doświadczenie dla inżynierów Apple.

Oglądając sesje WWDC, nabrałem pewności, że Apple tą zmianą tchnie nowe życie nie tylko z Maki, ale i w cały skostniały rynek komputerów. Po prostu ma to w DNA. Wyjaśnienie moich przeczuć znajdziecie w nadchodzącym wydaniu Mój Mac Magazynu, gdzie napiszę więcej o planach Apple i ich konsekwencjach.

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (7)
L

7 komentarzy

  1. MDW

    Ciekawa informacja. Wygląda na to, że bezpośredni powód przesiadki był ten sam co ostatnio gdy przesiadali się z PPC na x86. Po prostu konstruktor/producent nie jest w stanie dostarczyć odpowiednich procesorów. PPC były fajne ale też Apple nie mogło dłużej czekać na G5 dla laptopów. I mieli rację, bo finalnie G5 nadające się dla urządzeń przenośnych nigdy nie wyszło. 🙂 Ludzie w Apple się zmieniają, czasy się zmieniają ale generalnie cały czas mają niezłego nosa. 🙂

    A tak się zastanawiam. Jeżeli każdy może sobie konstruować i produkować procesory w architekturze ARM to (skoro architektura x64 ma takie problemy i powoli się kończy) Intel też może zacząć konstruować i produkować swoje ARMy. 🙂 Doświadczenie mają. 🙂

    Ciekawych czasów udało się dożyć – Microsoft drastycznie traci na znaczeniu, Windows powoli zmienia się w Linuxa, Intel się kończy. 🙂

    Odpowiedz
    • Jaromir Kopp

      Tyle, że od teraz nie będzie już na kogo zwalić winy

      Odpowiedz
    • Leszek

      „Microsoft drastycznie traci na znaczeniu”. Tylko w twoim umyśle.

      Odpowiedz
      • Jaromir Kopp

        Błądzisz… wiem, że to szok dla wychowanych w kulcie Windowsa, ale nawet już m$ traci wiarę w ten system. Patrz co wspierają wielcy IT: IBM, SAP, GE, CISCO i… uwaga… sam Microsoft. Tak, wspierają platformy mobilne Apple. Na co IBM wydał swoje biblioteki to pracy na zaszyfrowanych danych najpierw? Na macOS i iOS „wsparcie dla Linuxa i Androida w najbliższych miesiącach” o Windows ani słowa.
        Windows może jeszcze trochę w Biedrze porządzi, ale za 5 lat zacznie zanikać, a macOS i inne systemy Apple przetrwają. W zasadzie to Windows już zaczął zanikać.

        Odpowiedz
        • HejteR

          Co Ty bierzesz?! Odstaw, bo Ci to szkodzi 🙂

          Odpowiedz
      • MDW

        To co, ustawiamy sobie przypomnienie na… za 10 lat i zobaczymy jak będzie? 🙂 Moim zdaniem Windows zmieni się w Linuxa. Ten wieloletni śmietnik, który mają pod spodem nie da się dłuzej utrzymywać. Z każdą wersją na siłę wciskają elementy linuxowe i robi się z tego jeszcze większy potwór Frenkeinsteina niż był do tej pory.
        Rynek mobilny przegrali zupełnie. Dochody z Surface mają mniejsze niż dochody z LinkedIn (który też do nich należy). Skupują jakieś crapy typu Skype, Xamarin. Próbują na siłę wciskać się w różne opensourcowe projekty. Ten ich Office tylko dlatego jest używany, że jako jedyny jest kompatybilny sam ze sobą. 🙂 Generalnie jest to dramatyczny soft. Microsoft doskonale zdaje sobie sprawę z tego jakim architektonicznym koszmarkiem jest Windows. Idioci tam nie pracują. Ale 30 lat temu wpadli w sidła niezrozumiałego sukcesu własnych koszmarków. I tak to ciągną ponad 30 lat.

        W domach trzymają się tylko dlatego, że ludzie się na tym wychowali i… właściwie nie ma alternatywy. Apple czy Linux nie jest dla każdego. W sumie dziwię się, że Google nie wykorzysta tej sytuacji wydając jakiś desktopowy system (oparty pewnie na Linuxie), który uzupełniałby się z Androidem. Ale to firma, której celem jest tylko sprzedawaniem nam reklam i nie mają aż tak dużych ambicji. Właściwie wszystko co robią ma jeden cel – pokazać nam reklamę i zainkasować dolary od reklamodawcy. 🙂

        Klasycznego peceta z Windowsem trzymają jeszcze gry. Ale to też nie będzie trwało w nieskończoność, bo i ten świat się zmienia.
        Jedyna gałąź w której Microsoft ma szansę się trzymać i mają jakąś przyszłość to jakieś korporacyjne rozwiązania. O rynek do mowy walczą jak lwy, biegają po wszystkich i próbują wciskać te swoje rozwiązania tak samo jak w latach 80 XXI wieku Gates z Balmerem i Allenem biegali i wciskali wszędzie swoje Basici i koszmarnego DOSa.

        Odpowiedz
  2. mm

    No cóż, może nie zabrzmi to sympatycznie, ale w takim razie bardzo serdecznie dziękuję Intel-owi za wszystkie buble, dziury i niedoróbki w ich procesorach. Cieszę się, że Intel zmusił Apple do refleksji na temat cyfrowej egzystencji.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *