^
Następny odcinek w TV App

Aplikacja TV udoskonalona, czyli Apple się uczy

Jaromir Kopp

9 lutego 2020

Aplikacja TV od Apple nie jest nowa. Pojawiła się, choć nie we wszystkich krajach, kilka lat temu. Jednak dopiero od listopada 2019 dźwiga większą odpowiedzialność, bo obsługuje platformę Apple TV+. No i zaczęły się narzekania.

Szacunek dla autorów, czy wygoda widza?

Jednym z głównych zarzutów stawianych aplikacji TV, był brak możliwości pominięcia napisów końcowych i szybkiego przejścia do następnego odcinka.

Osobiście pamiętam, ile irytacji we mnie wywoływało, gdy w latach 90 XX w., gdy jeszcze oglądałem telewizję, np. Polsat obcinał napisy końcowe filmów lub puszczał je zagęszczone na połowie ekranu. Uniemożliwiało to ich przeczytanie, bo nie było wtedy nawet HD, nie wspominając o 4k). W tym czasie na drugiej połowie prezentowano zapowiedzi, a ja lubiłem poczytać, kto za dane dzieło odpowiada. Jednak w dobie seriali dostępnych „na żądanie”, oglądanie 5-raz niemal tych samych napisów bywa irytujące.

Następny odcinek

Dla narzekających mam dobrą wiadomość. W betach iOS i iPadOS 13.4 (tvOS, pewnie też), po zakończeniu odcinka, wzorem innych serwisów VOD, pojawia się propozycja przejścia do kolejnego. Ciekawe, bo w pierwszej becie macOS 10.15.4 w aplikacji TV ta funkcja jeszcze się nie znalazła, być może zdąży pojawić się w wersji finalnej.

Zakupy rodzinne w TV

Inne udoskonalenia

Już ciut wcześniej w aplikacji TV dodano możliwość łatwego dostępu do zakupów filmowych dokonanych przez innych członków chmury rodzinnej.

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii. Lubi programować w Swift i czystym C. Tworzy rozwiązania FileMaker. Prowadzi zajęcia z IT i programowania dla dzieci oraz młodzieży, szkoli też seniorów. Współautor serii książek o macOS wydanych przez ProstePoradniki.pl. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.
Komentarze (2)
L

2 komentarze

  1. Aplikacje VOD

    Najlepszą aplikację VOD ma Amazon. Oprócz propozycji przejścia do następnego odcinka na końcu , ma również przycisk by ominąć czołówkę. Ma też X-Ray czyli gdy włączymy pauzę wyświetlą nam się spis aktorów w danej scenie, muzyka którą w danej scenie słychać a czasem nawet wytłumaczenie do czego odnosi się fragment dialogu.

    Najgorsza z jaką się spotkałem to HBO – brak jest nawet pobrania plików do oglądania bez dostępu do internetu. Dodatkowo często nie działą wznowienie w miejscu. Generalnie badziew. Podobno w tym roku mają wypuścić nową aplikację/usługę.

    Nawiązując jeszcze do Twojego wspomnienia z lat 90. co do napisów w TV – myślę, że mogli by teraz spokojnie wyłączyć w ogóle napisy końcowe. Zamiast tego dać tylko kod QR i chętni mogliby poznać detale poprzez smartfon/tablet.

    Odpowiedz
  2. Michal

    Czasami w tracie jak lecą napisy końcowe to w trakcie dodana jest jakaś scenka (chociażby po jednym z odcinków nowego mylić quest). I co wtedy pozbawiamy się bonusa?

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *