^

Macintosh kończy dziś 35 lat

Tomasz Wołkowski

24 stycznia 2019

Dokładnie 35 lat temu, 24 stycznia 1984r. zaczęliśmy liczyć erę komputerów osobistych takich, jakie znamy dzisiaj. Chodzi oczywiście o graficzny interfejs użytkownika i o Macintosha, „ojca” obecnych Maców. Przed Macintoshem pojawiły się dwa komputery z graficznym interfejsem, ale niestety obydwa szybko zakończyły swój żywot. Były to Xerox Alto oraz applowska Lisa.

GUI

Steve Jobs po raz pierwszy zobaczył GUI (graficzny interfejs użytkownika) w Xerox PARC. W tym o to miejscu, wynaleziono coś, co mogło przynieść góry złota i „wyciąć” całą konkurencję z rynku komputerów osobistych. Niestety, albo na szczęście, dyrekcja firmy znajdująca się na wschodzie kraju, nie wiedziała tak do końca, co tworzy się w Xerox PARC. Za możliwość kupienia udziałów w Apple, oddali za darmo wszystko co mieli najlepszego, czyli właśnie GUI. A Steve Jobs wiedział już co z tym zrobić.

Macintosh

Steve Jobs szukał sobie jakiegoś projektu. Z powodów nazwijmy to „wychowawczych”, został wyrzucony z projektu Lisa. Projektu, który nazwał na cześć swojej córki (nie wnikając już , czy w tamtym okresie uznawał ją za córkę czy nie). Znalazł projekt, który rozwijał Jef Raskin i po prostu mu go zabrał. Skompletował zespół podkradając inżynierów i programistów z innych projektów.

Macintosh miał być pierwszym naprawdę osobistym komputerem, który miał pojawić się w każdym domu w USA. Co za tym idzie, miał również kosztować poniżej 1000 dolarow. Niestety, Jobsowi nie udało się zachować tej ceny, ale to z racji tego, że nie chciał iść na ustępstwa, jeśli chodzi o konfigurację swojego wymarzonego komputera osobistego. Konfiguracja pierwszego Macintosha wyglądała następująco: procesor Motorola 68000 taktowany zegarem o częstotliwości 8 MHz, 128 KB pamięci RAM, z układami przylutowanymi bezpośrednio do płyty głównej, bez możliwości ich wymiany. Wersja z pamięcią 512 KB RAM pojawiła się we wrześniu 1984 roku. Macintosh posiadał wbudowany monitor o rozdzielczości 512 x 342. W obudowie znalazła się także stacja 3,5-calowych dyskietek o pojemności 400 KB. Macintosh był pierwszym na świecie komputerem, który sam się przedstawił. To był jeden z punktów kulminacyjnych pokazu Steve’a Jobsa, przycisnął klawisz myszy a komputer ożył i powiedział: „Dzień dobry. Nazywam się Macintosh. Dobrze, że w końcu wyszedłem z tej torby”. Oczywiście chodziło o torbę, z której wyjął go Jobs. Poniżej sam moment przedstawienia Macintosha.

Steve Jobs tworząc wraz ze swoim zespołem Macintosha całkowicie zmienił świat komputerów osobistych. Dotychczas były to nieprzyjemne blaszane obudowy, a z komputerem użytkownik komunikował się przez linię wierszy i różne komendy. Komendy wyświetlane fosforyzującą zielenią na czarnym tle. Wraz z Macintoshem użytkownik miał do dyspozycji mysz i przyjemny pulpit, symbolizujący prawdziwe biurko. Do tego piękne czcionki, o których Jobs pomyślał tylko dlatego, że podczas studiów uczęszczał na wykłady z kaligrafii. Ale to nie wszystko.

Reklama 1984

Podczas prezentacji została pokazana jedna z przełomowych reklam w historii tej branży. Na potrzeby tej reklamy Jobs zatrudnił prawdziwych skinheadów, którzy grali rolę tłumu otumanionego przez Wielkiego Brata, jakim wtedy postrzegano IBM. Tłum patrzył w ogromną twarz na telebimie, która mówiła do nich hipnotyzującym głosem. Nagle z tłumu wybiega dziewczyna, która rzuca młotem w ekran. W ten sposób tłum budzi się z niemocy. Tak oto w roli dziewczyny (zatrudniono dyskobolkę) przedstawiono Apple, które chce zmienić porządek świata i wyzwolić się spod panowania IBM. Reklama przeszła do historii branży. A oto ona.

Dzięki Jobsowi mamy komputery osobiste. Pewnie, że jeśli nie on, to ktoś inny zbudowałby komputery osobiste… ale czy zrobiłby to tak dobrze? Wątpię 🙂

Źródło: „Steve Jobs” – Walter Isaacson

Tomasz Wołkowski

Nazywam się Tomasz Wołkowski i od 2006 r. korzystam z rozwiązań firmy Apple, kiedy to kupiłem MacBooka White 13" , był to pierwszy komputer od Apple z procesorem Intela. Od tamtego czasu korzystam tylko z rozwiązań Apple. Teraz prowadzę swoją firmę, ale w dalszym ciągu znajduję czas na to, żeby śledzić wydarzenia, dotyczące firmy z Cupertino.
Komentarze (2)
L

2 komentarze

  1. Jacek Łupina

    Okrągła ładna rocznica, świetnie, że to opisałeś w felietonie. Mały Macintosh jest już bardzo dojrzały 🙂 Co prawda potrafił bardzo niewiele, a system GUI dostał w spadku po Lisie, ale był zalążkiem wielkiej rewolucji. Ci, których pasjonuje ta historia nie muszą szukać zdjęć w zagranicznych serwisach, mogą odwiedzić nasze rodzime Apple Muzeum Polska gdzie zobaczą wszystko na żywo. Zapraszam 🙂 Jacek Łupina, kustosz muzeum.

  2. Soban

    kurde nawet nie wiedziałem że to taki z pompą był pokaz na wielkiej sali z tysiącami widzów :O dzisiejsze keynoty się nie umywają do tamtych czasów 😀