„Szlachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz”. Dla tych, którzy przespali „Fraszki” Kochanowskiego na lekcjach w podstawówce, przypomnę, że to cytat z jednej z nich. Mam nadzieję, że jeszcze nie mieliście okazji sprawdzić na sobie, prawdziwości morału tego wiersza. Jednak prędzej, czy później każdy doceni wartość zdrowia, oby tylko pod postacią „życia fit”, a nie problemów. Apple już się na to przygotował.

Nie tylko Apple Watch

Zaczęło się skromnie od aktywności. Pierwsze wersje zegarka zmobilizowały całe rzesze użytkowników to aktywniejszego trybu życia. Potem okazało się, że całkiem precyzyjny pomiar tętna może przynieść sporo danych o stanie naszego zdrowia. Zaczęły pojawiać się informacje o osobach, które zostały „wysłane” przez Apple Watch do lekarza, co uratowało ich zdrowie, a nawet życie. Dalej do App Store zawitały aplikacje i systemy zbierające oraz analizujące dane z Apple Watch, aby przewidzieć zwiększone ryzyko niektórych paskudnych schorzeń. Przykładem niech będzie opisywany w naszym magazynie Cardiogram.

Należy koniecznie przypomnieć o narzędziach, które Apple przygotowało dla naukowców zajmujących się medycyną oraz lekarzy, jak HealthKit, ResearchKit i CareKit. Służą one do bezpiecznego, zachowującego standardy Apple w dziedzinie prywatności, zbierania i analizy danych zdrowotnych. https://www.apple.com/pl/researchkit/

Dużo patentów

To jednak nie wszystko. Apple posiada w swoich zasobach spore portfolio patentów dotyczących zdrowia. Od sensorów zbierających dane, przez systemy ich anonimizacji, po „inteligentne tkaniny”. Do tego systematycznie pojawiają się na stornach firmy oferty pracy, dla naukowców zajmujących się medycyną i analizą danych zdrowotnych oraz sensorami, które mogą te dane zbierać.

Zapowiedzi

Najpierw Tim Cook w wywiadzie udzielonym dla CNBC poza zapowiedzią nowych usług planowanych na ten rok zaznaczył, że zdrowie oraz sprawność fizyczna będzie coraz ważniejsza dla Apple i firma ma ogromne plany z tym związane.

To nie wszystko. Dawny prezes Apple, ten od „słodzonej wody”, również w wywiadzie telewizyjnym dla tej samej sieci, zapowiedział, że firma, którą kiedyś rządził i niemal doprowadził do bankructwa, uczyni z rynkiem medycznym to samo co iPhone z telekomunikacyjnym. Po prostu spodziewajmy się rewolucji.

Teraz wystarczy poczekać i sprawdzić, czy opór „mafii” medyczno-farmaceutycznej nie będzie mocniejszy niż „mafii” telekomów.

Na zdrowie!

Może Cię zainteresować: