Niestety wielu znów się zmartwi. Liczby pokazują, że Apple się szybko nie skończy, jednak się zmienia. Nienawistnicy mogą mieć pożywkę z liczb opisujących sprzedaż iPhone’ów i iPadów, ale tylko jeżeli zignorują okoliczności, w których kwartał kończący się we wrześniu przebiegał.

Ostatni raz dowiedzieliśmy się o sprzedaży.

Maestri zaanonsował, że w następnych raportach Apple nie będzie podawał ilości sztuk sprzedanych urządzeń. Poznamy jedynie przychód z podziałem na kategorie tak, jak obecnie. Wg Apple, podawanie ilości sprzedanych urządzeń, nie odzwierciedla dynamiki sprzedaży. Jest ona związana ze zmianami w ofercie, która raz zwiększają ilość sprzedanych tańszych, a raz droższych urządzeń.

Wyraźnie widać to na przykładzie danych o sprzedaży iPhone’ów. W tym roku odwrotnie niż rok temu Apple najpierw wypuścił na rynek drogie modele „Xs”, a XR właściwie nie zdążyły znaleźć się w raporcie za ten kwartał.

iPhone’ów sprzedało się prawie w ilości 47 milionów sztuk (tyle samo co rok temu), iPadów 9,7 miliona (mniej o 6%, ale zysk spadł o 15%), Maców 5,3 miliona (mniej o 2%, ale zysk większy o 3%). Wg słów Cooka wzrost sprzedaży zegarka osiągnął 50%.

Te liczby wyraźne odpowiadają zmianą w ofercie. Nowe modele iPhone’ów i Maców z kategorii „pro” nakręciły dochód, ale nie ilość sprzedanych sztuk. Oczekiwanie na iPada Pro nie miało wielkiego wpływu na sprzedaż, jednak dochód spadł znacznie.

Miało być gorzej.

Analitycy spodziewali się gorszych wyników. Wróżyli, że Apple nie poprawi danych sprzed roku, choćby z powodów rzekomych problemów w Chinach. Mylili się.

Dochód wyniósł 62,9 miliarda dolarów, czyli o 20% więcej niż rok temu. Zysk w przeliczeniu na akcje osiągnął aż 41% wzrost, czyli wyniósł 2,41$. Te dane jednak nie powstrzymały pozasesyjnej wyprzedaży akcji, których wartość spadła aż o 7%. Apple nie jest w tej chwili już bilionową firmą, przynajmniej do popołudnia. Odpowiadają za to niezbyt dobre wskazówki związane z wojną handlową, która w kolejnym etapie eskalacji może uderzyć w import iPhone’ów do USA.

Wyniki finansowe Apple 09-2018

Dobrze na tle świata wypadła sprzedaż w Europie. Wzrosła ona mocniej niż w Chinach. Znacząco się zwiększyła względem poprzedniego kwartały 2018. Sprzedaż w Europie to już więcej niż połowa sprzedaży w Amerykach i niemal tyle, co Chiny i Japonia razem wzięte.

10 miliardów z usług

To nowy rekord. 15% obrotu Apple to usługi. Jak myślicie… dlaczego powstał iPhone XR, który przy całkiem przyzwoitej cenie oferuje najnowszą technologię wewnątrz? Ten model rzeczywiście sprzedaje się dobrze i realizuje plan Cooka. Powiedział on podczas konferencji, że Apple chce dotrzeć do jak największej ilości użytkowników. Sprzyja temu również utrzymanie w ofercie starych modeli w „atrakcyjnych” cenach. Więcej użytkowników, to więcej przychodu z usług. A ten przychód jest zazwyczaj bardziej stabilny niż sprzedaż sprzętu.

Niestety nic na to nie poradzimy. Apple jest się potentatem, jak niegdyś, gdy wypuściło na rynek komputer Apple II. Stał się on standardem na wiele lat przynajmniej w USA i dopiero IBM z jego „PC” zmienił układ sił.

Czy teraz ktoś rzuci młotem? Czy trafi on w Apple?

Kadr z reklamy 1984

Kadr z reklamy pierwszego Macintosha wyemitowanej w styczniu 1984 roku.

Może Cię zainteresować: