Mam silne wrażenie graniczące z pewnością, że iOS 12.1 uwolnił mnie od jednego drobnego, ale denerwującego problemu. Nie tylko moje doświadczenie sugeruje, że Apple w iOS 12.1 naprawia Bluetooth.

Problem rowerzysty

Od wielu lat, myślę, że przynajmniej czterech, obserwowałem dziwną przypadłość. Jak wiecie mam rower „naszpikowany” gadgetami w postaci licznika prędkości i kadencji oraz ekranu wyświetlającego dane z iPhone’a. Do tego oczywiście dochodzi galwaniczny pulsometr. I wszystko działa pięknie… z małymi wyjątkami.

Przez wiele lat, jeżeli mój iPhone przełączał się między BTS-ami (stacjami bazowymi 3G/LTE) lub zmieniał rodzaj transmisji z 3G na LTE, przez moment dane z sensora prędkości i kadencji przestawały napływać. Włączała się na kilka sekund pauza, a po chwili wszystko wracało do normy. Skutkowało to tym, że średnia prędkość wyświetlana podczas jazdy była ciut większa niż zapisana w iPhone, a na trasie trafiały mi się maleńkie odcinki „zpauzowane”.

I tak przez kilka lat, kilka systemów, kilka iPhone’ów i co ważne z dwoma różnymi sensorami prędkości i kadencji.

iOS 12.1 i 40 km na rowerze

Z nową betą przejechałem dwa razy po około 20 km i ani razu nie miałem wspomnianych przypadłości. Jak się domyślacie, jadąc rowerem, iPhone często przełącza się pomiędzy stacjami BTS. Po drodze „do Biedronki” przynajmniej 4-6 razy i drugie tyle podczas powrotu. I wcześniej w tych momentach zawsze miałem „przerwy”. Tym razem jednak nie zauważyłem podczas jazdy żadnej, a zapisany wynik średniej prędkości pierwszy raz od lat pokrywał się z wyświetlanym pod koniec trasy.

Gdy pochwaliłem się tą nowością Tacie, wyszło na jaw, że u niego na iPad Air 2 ustąpiły problemy z rozłączaniem słuchawek Bluetooth, wraz z instalacją publicznej bety iOS 12.1. To o tyle interesujące, że audio używa „pełnego” Bluetooth, a moje sensory niskoenergetycznego Bluetooth LE.

Dlatego jestem ciekaw Waszych opinii na temat iOS 12.1 i Bluetooth.

Może Cię zainteresować: