Select Page

Żegnamy „Zdalnie na moim Macu”, raczej bez łez

Żegnamy „Zdalnie na moim Macu”, raczej bez łez

  • 3
  • 22.08.2018
Jaromir Kopp

Wczoraj podczas pracy pojawiło mi się powiadomienie o wyłączeniu funkcji „Zdalnie na moim Macu” w macOS 10.14 Mojave. I właśnie sobie zdałem sprawę, że praktycznie nigdy z niej w pełni nie korzystałem. Dlatego nie będę rozpaczał po jej utracie, zwłaszcza że od dawna używam jej „zamienników”.

Wyłączamy Zdalnie na moim Macu

Co począć bez „Zdalnie na moim Macu”?

Najpierw przypomnienie, do czego służyła ta funkcja. Pozwalała na zdalny dostęp do ekranu komputera, czyli można było pracować na swoim Macu z innej lokalizacji, używając innego Maca. Dodatkowo pozwalała na dostęp i przesyłanie plików pomiędzy zdalnym Maciem a lokalnym. Pozwalała też, na dostęp do plików i dysków podpiętych do AirPort Extreme lub AirPort Time Capsule.

Co w zamian?

Nadal prawie bez zmian będzie można pracować na zdalnym komputerze. Funkcja współdzielenia ekranu dostępna w Preferencjach systemowych, Udostępnianie działa w zasadzie bez zmian. Warto pamiętać, że oferuje również połączenia za pomocą popularnego VNC i tam można tę funkcję włączyć oraz ustawić, najlepiej dedykowane tylko do połączenia VNC, hasło.

Dostęp do plików obecnie zapewnia iCloud Drive. Jednak jest on w pewnym stopniu ograniczony do określonych zasobów w komputerze i nie każdy chce korzystać z tej funkcji. Na szczęście jest i na to sposób.

Apple Remote Desktop. Ta aplikacja i usługi z nią związane wbudowane w system, od 16 lat pozwala na zdalne zarządzanie komputerami Apple, dzielenie ekranu (w obie strony), kontrolę i pracę zdalną, kopiowanie dowolnych plików w obu kierunkach, instalowanie aplikacji i aktualizacji, konserwację systemu, komunikację z użytkownikiem zdalnym (chat) oraz wykonywanie raportów systemowych. Jest to potężne narzędzie administracyjne, ale na tyle proste w obsłudze, że każdy może z niego korzystać. Wadą jest brak polskiej lokalizacji i brak wersji na iOS.

Apple Remote Desktop znajdziesz w Mac App Store.

A Wy będziecie tęsknić za „Zdalnie na moim Macu”?

Może Cię zainteresować:

O autorze

Jaromir Kopp

Użytkownik komputerów Apple od 1991 roku. Dziennikarz technologiczny, programista i deweloper HomeKit. Propagator przyjaznej i dostępnej technologii, wyczulony na potrzeby osób niepełnosprawnych i starszych. Tworzy w języku Swift aplikacje na platformy macOS, iOS, tvOS oraz systemy bazodanowe FileMaker. Prowadzi zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży. Autor książki o serwerach NAS „Mój QNAP”. Projektuje, programuje oraz samodzielnie wykonuje prototypy urządzeń Smart Home. Jeździ rowerem.

3 komentarze

  1. pedros

    Co do ARD, to wbudowany w OSX/macOS jest tylko klient, apkę Remote Desktop Admin, a więc podstawowy element do zarządzania i zdalnej pracy trzeba dokupić osobno.

    Odpowiedz
  2. Marcin

    Co za k…. , w weekend wyjechalem i nie moglem 4 dni pracowac bo nie moglem pobrac plikow z domowego kompa. Wyjezdzajac bylem pewien, ze polacze sie, a tu kupa.
    Dzisiaj caly dzien spedzilem probujac to skonfigurowac, ale nikt oczywiscie nie napisal w waznych informacjach odnosnie aktualizacji, ze znika ta opcja. Pewnie glowilbym sie jeszcze kilka dni, gdyby nie ten wpis.
    Apple to wieczna skarbonka…
    Niedlugo przegna.

    Pozdrowienia.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poradnik do macOS

Zapisz się

i otrzymuj darmowy magazyn

Witaj w gronie czytelników. Dziękujemy!