Wczoraj pod wieczór Google na rozpoczęcie konferencji I/O ogłosiło iż Asystent (Google Assitant) czyli googlowy odpowiednik Siri trafi także na iOS. No i trafił już po zakończeniu inauguracyjnego wykładu. Oczywiście nie mówi po polsku, indeksuje też do podawania wiadomości tylko źródła anglosaskie. To nie dziwi gdyż na razie aplikacja została uruchomiona tylko w amerykańskim AppStore.
Google podało też, iż na iOS ze względu na ograniczenia API Asystent nie będzie mógł wykonywać wszystkich czynności jakie potrafi na Androidzie. Nie da się go przypisać do wciśnięcia guzika “Home”, ani też nie zareaguje na polecenie głosowe tak jak Siri – aby uaktywnić Asystenta należy wpierw uruchomić aplikację (można z widżetu) a następnie wcisnąć guzik mikrofonu.
Pierwsze nieporadne testy (i mój bad english) możecie zobaczyć poniżej, w czasie przeprowadzania testu nie wiedziałem jeszcze jak włączyć integrację z aplikacjami firm trzecich jest to bowiem przykład beznadziejnego intefejsu użytkownika – na stronie głównej znajdują się różne podpowiedzi i aby np. uruchomić interakcję z Todoistem należy wejść w dział “Productivity” znaleźć pytanie, które zawiera słowo “todoist” i dopiero wówczas zostaniemy przekierowani na ministronę aplikacji, w której możemy połączyć ją z naszym kontem. Nie wiem czy Asystent zagości na dłużej na moim telefonie – moja prywatność w aplikacjach Googla jakoś nigdy nie czuje się zbyt pewnie a Asystent jeszcze to uczucie wzmacnia. Z pewnością docenią ten ruch użytkownicy Google Home, których firma chce z pewnością zachęcić do przesiadki z konkurencyjnego rozwiązania Amazon Echo, bo jak wiadomo w tej akurat dziedzinie Apple zostało niestety nieco w tyle. No chyba, że dowiemy się czegoś ciekawego za niecałe 3 tygodnie na WWDC.