Podobno najlepiej uczyć się na błędach. Cudzych. Dziwi zatem fakt, że flagowy telefon Samsunga może mieć podobne problemy co zniesławiony już Note 7. Krótko mówiąc… czy Samsung Galaxy S8+ wybuchnie nam w dłoni?

Niezastąpiony iFixit rozebrał nową słuchawkę Samsunga. Okazuje się, że wiele rozwiązań jest identycznych jak te stosowane w wybuchających Note 7. Do dziś na lotniskach wiszą ogłoszenia o zakazie wnoszenia tego urządzenia na pokład samolotu. Samsung wymieniał cały sprzedany asortyment tych urządzeń. Na konferencjach bili się w pierś przepraszając i pokazując jak to nowe telefony są doskonale testowane. Chyba bez większej zadumy nad problemem…

Po analizie budowy telefonu Samsung Galaxy S8+, który notabene dostał zaledwie 4 punkty na 10 (iPhone 7 Plus otrzymał 7 punktów) – redaktorzy byli zaskoczeni. Konstrukcja wewnętrzna urządzenia jest bardzo zbliżona do Note 7. Podobnie wygląda sprawa z baterią.

Z komentarzy redakcji iFixit:

Let’s hope that Samsung’s improved testing procedures are what the Note7 was missing, because this design looks about the same to us.

(tłumaczenie autora) Miejmy nadzieję, że Samsung poprawił procedury testowe urządzeń które nie wychwyciły problemów z Note 7, bo konstrukcja wygląda identycznie.

Jestem bardzo ciekawy czy Samsung wyciągnął wnioski z lekcji jaką dał Note 7. Budowa Galaxy S8+ sugeruje, że nauka często „idzie w las” i trudno jest przyznać się do błędów. Pytanie zatem czy telefon, który ma bardzo zbliżoną konstrukcję do felernej konstrukcji Note 7 będzie pozbawiony błędów? Czas pokaże, ale nie chciałbym testować tego na sobie.

Po prawej bateria Samsung Galaxy S8+, z lewej strony Note 7.

Strona gdzie rozłożono Samsung Galaxy S8+ – zobacz na iFixit