^

Mac App Store 6 stycznia. iWork 11 też?

Przemysław Marczyński

18 grudnia 2010

macappstore.png

To już pewne. Mac App Store wystartuje 6 stycznia.Rozwiązanie pionierskie i ciekawe. Użytkownicy Maków będą zachwyceni. Kolejny krok w uproszczeniu obsługi komputerów i argument za tym, że Mac jest gotowy do pracy tuż po wyjęciu z pudełka. Już wypowiedziałem się w lekko ironiczny sposób o tym pomyśle. Ciągle nie daje mi spokoju jedna sprawa. Czy wygoda obsługi komputerów Apple musi nieść za sobą aż takie zniewolenie programistów? Silne studia developersie sobie poradzą. Programy jak Things czy 1Password poradzą sobie bez umieszczania ich w Mac App Store. Z czasem jednak przyjdzie czas i na nie. Obecna fala użytkowników, wie gdzie szukać programów. Ci jednak, co 7 stycznia kupią swojego pierwszego Maka, będą święcie przekonani, że Mac App Store to jedyne miejsce na zakup aplikacji dla tej platformy. Tak samo zresztą, jak zakup programów dla iPhone. Nie ma przeproś, każdy producent oprogramowania będzie musiał wcześniej czy później oddać 30% swoich zysków. Czy przełoży się to na podniesienie cen?

Programiści myślą, kalkulują i skrupulatnie analizują. Zapewne pomoże im w podjęciu decyzji iWork 11, który prawdopodobnie pojawi się w nowym sklepie tuż po jego otwarciu. Niezdecydowanych przekona po miesiącu raport Apple, że Pages jest hitem sprzedaży i w tak krótkim czasie nie znalazł nigdy tylu nowych nabywców. Jest marchewka, która dobrze przyrządzona zrobi w głowach środowiska programistów niezły mętlik. Widząc wysokie słupki sprzedaży, kto o zdrowych zmysłach nie przekona się do umieszczenia swoich produktów w tym sklepie? Stawiam zatem swoją głowę, że nowy pakiet biurowy Apple zadebiutuje wraz z otwarciem sklepu z aplikacjami.

appstore.png

Sam nie wiem, czy jestem zadowolony, czy rozczarowany. Ilość sprzedanych kopii może przełożyć się nawet na obniżenie cen programów. Będzie łatwiej kupić program, bez szperania po stronach. Wszystko w jednym miejscu, ślicznym sklepie jednej firmy. I chyba właśnie tego zaczynam się bać. Słodkiej firmy Apple.

 

Witryna Mac App Store – http://www.apple.com/pl/mac/app-store/

 

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (17)
L

17 komentarzy

  1. mikowhy

    przy okazji zastanawiam się jak to będzie z programami, które już mamy. Czy będzie możliwość „przeniesienia” jakoś nabytych aplikacji / praw do nich do App Store

    Odpowiedz
    • Sebastian

      Bez przesady…

      Odpowiedz
  2. mikowhy

    @Sebastian
    … ale co bez przesady?

    Odpowiedz
    • Sebastian

      Przeczytaj jeszcze raz swój komentarz i zastanów się jakie bzdury napisałeś. Tak, bzdury. Wyobrażasz sobie że nagle po uruchomieniu Mac App Store nie będzie można korzystać 'legalnie’ z posiadanych programów i konieczne będzie 'zarejestrowanie’ się w tym sklepie…? Mac App Store to będzie jedynie sposób na łatwiejsze, bardziej przejrzyste znalezienie i wybranie aplikacji, z możliwością łatwego i szybkiego zakupu oraz bezproblemowego zainstalowania. Dlaczego aplikacje w App Store są takie popularne i niektóre gry czy programy na iPhone’a biją niesamowite rekordy sprzedaży? Bo jest do nich łatwy dostęp. Wszystkie zgromadzone są w jednym miejscu, z możliwością naprawdę dziecinnie prostego zakupu i instalacji na urządzeniu. Nie twierdzę, że taki sam sukces czeka Mac App Store. To raczej nam 'nie grozi’. Na 100% Mac App Store nigdy nie będzie jedyną drogą do posiadania legalnych aplikacji na OS X, bo byłaby to najzwyklejsza próba samobójcza ze strony Apple. Jak szukam programów pod Windowsa to przeważnie odwiedzam dobreprogramy.pl, wybieram interesującą mnie kategorię i czytam opisy potrzebnych mi aplikacji. Coś podobnego będzie z Mac App Store, tyle że dodatkowo z poziomu jednego okna będzie można wybrany program kupić i zainstalować. Naprawdę dziwię się wszystkim, którzy doszukują się tutaj 'teorii spiskowych’.

      Odpowiedz
      • Przemysław Marczyński

        mikowhy nie zadał bzdurnego pytania. Jego celem jest odpowiedź, czy posiadając już nabyte aplikacje, będzie można chociażby z automatu mieć dostęp do aktualizacji poprzez iTunes. Programu kupione w Mac App Store będą miały taką funkcjonalność. Nikt nie wspominał o niemożności ich używania. Sam jestem ciekaw jak to będzie rozwiązane.
        Czy Mac App Store będzie szansą dla małych twórców. Wątpię! Obecnie w całym morzu aplikacji ci najmniejsi giną. Jeśli kogoś nie ma w Top 50 to nie istnieje. Ile firm widzisz na pierwszych stronach App Store? Zazwyczaj te same, znane (dobre) aplikacje. Reszta dryfuje gdzieś w nieznane. Szansa… tylko jeśli program będzie dobry. Ale to mało, jeśli będzie miał silne wsparcie PRowe na Twitterze i FB. Nie wspomnę już nawet, o firmach „trzymających sztamę” z Apple.

        Odpowiedz
        • mikowhy

          @Przemysław Marczyński
          …dokładnie. Jedną z funkcji app storu ma być możliwość instalacji programów na każdym naszym maku po zalogowaniu się do swojego apstorowego konta- to jest bardzo zacny pomysł.
          I właśnie zastanawiam się czy mógłbym dodać już posiadane programy by móc korzystać właśnie z tej możliwości.
          Amen 🙂

          Odpowiedz
  3. niedzwiedz

    Już jest zapowiedziana Cydia na Mac z tego co pamiętam. Czyli nawet jeśli spora grupa będzie przekonana, że to jedyny sposób instalacji programów, co i tak wydaje mi się absurdalnym pomysłem, ale już bardziej prawdopodobne jest, że wygra lenistwo, bo ten sposób dystrybucji oprogramowania (swoją drogą ciekawe czemu nikt nie pisał, że jest to system zgapiony z Linuksa, ale gdy to MS ma coś chociażby podobnego to każdy fanboy Apple zaraz wiesza na nim psy…) jest nieporównywalnie wygodniejszy od aktualnego, to i tak będzie „wolna” alternatywa

    Odpowiedz
  4. Dom

    IMHO pomysł jest jak najbardziej dobry, ilość sprzedanych programów, może zrekompensować haracz 30% producentom oraz przyczynić się do obniżenia cen samego softu, a dla nas, użytkowników, będzie to przede wszystkim wygoda, wszystko w jednym miejscu – ja się cieszę 🙂

    Odpowiedz
    • Sebastian

      No właśnie. Myślę, że to może być dobra droga dla deweloperów, o których mało kto słyszał albo którzy giną gdzieś na dziesiątej stronie wyników wyszukiwania w Google.

      Odpowiedz
  5. Mazo

    W tym momencie Apple zabija małych lokalnych reselerów! Kto pójdzie do sklepu po płytkę z iWorkiem czy Aperture skoro kupi je bez wychodzenia z domu?
    Marża reselera to 3-10%. W skrajnych przypadkach od małych producentów reseler może dostać 20%. A Apple bierze 30%.
    Nie ma się więc co łudzić obniżką cen programów.

    Odpowiedz
    • imielski

      Zadziała też drugi mechanizm. App Store to jak ogólno-światowa tablica ogłoszeń. W przypadku niektórych programów ich sprzedaż dzięki temu wzrośnie, co być może pozwoli przynajmniej utrzymac cenę, a w niektórych przypadkach byc może nawet obniżyć

      Odpowiedz
      • Mazo

        Nie znam szczegółów umowy dystrybucyjnej Apple. Czy przypadkiem Apple nie wymaga wyłączności na sprzedaż danego oprogramowania?
        Jeśli nie, to dla klienta i developera dobrze. Jeśli tak, to jednak dojenie klienta końcowego. Co Ci da „tablica ogłoszeniowa”?
        Równie dobrze możesz ogłoszenie umieścić w „Panoramie firm”. Ile setek stron trzeba przeklikać zanim dojdziesz do swojej reklamy?

        Odpowiedz
  6. Przemysław Marczyński

    Chyba jednak skłaniam się do opinii Mazo. Tak wysoka sprzedaż aplikacji na iPhone miała miejsce, bo ich ceny były niskie. Inaczej działa mechanizm z programami za 20 dolarów i więcej. Zresztą zobaczmy sami, jak kręcimy nosem jeśli aplikacja na iPada kosztuje 7 Euro? Ile takich programów mamy na swoich urządzeniach? Ja niewiele. Tak duża sprzedaż programów nie zostanie odnotowana. W parze z tym idzie ich cena.

    Odpowiedz
  7. Chiefer

    Możemy gdybać, ale może być też tak że nowa platforma obniży ceny programów bo jeżeli producent będzie miał możliwość sprzedaży 10.000 kopii za $19 a nie 1000 za $39 – a obok będzie 5 programów innych producentów – to chcąc być konkurencyjnym, wiadomo. Nawet oddając 30% wynik jest korzystniejszy.

    Odpowiedz
    • Mazo

      Może zadziałać także mechanizm odwrotny! Jeśli uznani producenci nie zdecydują się na taką formę dystrybucji to będziesz miał wybór ograniczony w zakresie Gimp-Pixelmator bez Photoshopa. Albo Libre Office-iWork bez MS Office. Wtedy opinia o nowej platformie będzie taka sobie. Wybór pomiędzy programami darmowymi lub miernymi (w najlepszym przypadku przeciętnymi o ograniczonych możliwościach).
      Jest jeszcze coś! Platforma Apple ogranicza się do MacOS i iOS a większość uznanych programów występuje w wersjach dla Windows (również). I co wtedy? Userzy Windows mają używać do zakupu i instalacji mulastego iTunes? Wersja na Win to porażka.

      Odpowiedz
  8. Simon

    Nie macie racji jesli chodzi o producentow software.
    Koszty dystrybucji oprogramowania gotowego, niezaleznie czy mowimy o wysokich kosztach pudelka, nosnika, papieru i fizycznej dystrybucji, czy o nizszych, ale rowniez istotnych kosztach hostingu (przy zakupach netowych) zabijaja malych developerow, nie wspominajac o marketongu. Platforma AppStore to dla nich fantastyczna szansa zaistnienia na rynku, calkowicie ignorujac koszty dystrybucji, reklamy itd.
    Popatrzcie ile aplikacji, malych, niezaleznych developerow, niejednokrotnie pojedynczych osob zaistnialo dzieki appstore na iPhone. Zaistnialo w milionach sprzedanych kopii.
    Szczerze mowiac 30% to mniej niz koszty dystrybucji fizycznych kopii, pewnie troche wiecej niz elektronicznych, ale za to jestesmy w najbardziej uzywanej wyszukiwarce softu dla macuserow :))
    To fajny pomysl
    Jesli chodzi o dystrybucje sklepowa to powiedzmy sobie wprost, jej dni sa policzone.
    pzdr
    Szymek

    Odpowiedz
  9. mikowhy

    @ Simon
    zgadzam się z Tobą, że to spora szansa dla „domowych” niekiedy produkcji. Apki dla iPhona pokazały, że to możliwe.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.