^

Pierwsze wrażenia z Microsoft Office 2011 PL

Przemysław Marczyński

17 listopada 2010

MacOffice11PL.jpg

Czy ja wspominałem, że pakiet Apple iWork jest dla mnie fantastycznym zbiorem aplikacji do biura. Szczerze, powala mnie swoją prostotą obsługi i tym co można zrobić dosłownie w kilka kliknięc. Tak się jednak złożyło, że od jakiegoś czasu zadomowił się u mnie Office w wersji beta, a od wczoraj w wersji Polskiej. Zawsze szanowałem ten zestaw programów biurowych. Jednak w moim mniemaniu to było jego najlepsze miejsce. Firma, gdzie ludzie żonglują stertą nudnych dokumentów i z wrodzoną przyzwoitością piszą i kalkulują słupki danych. Brak było tej lekkości Pagesa, tej efektywności Keynote. Było, to jest najlepsze słowo, bo nowy Office zaskakuje.

Skupiłem się na programach, których używam najczęściej: Word i z ciekawości Outlook. W zestawie mamy jeszcze arkusz kalkulacyjny Excel oraz PowerPoint do tworzenia prezentacji. Pozwolę sobie delikatnie pominąć wrażenia na temat tych dwóch programów z prostego faktu, sporadyczne użycie. Więcej przeczytacie w zbliżającym się iMagazine (chyba już jutro), więc ja pokrótce o wrażeniach.

Pierwsze spotkanie to próba odinstalowania wersji beta. Niestety Office nie posiada programu, który pozwoli nam pozbyć się starszej wersji pakietu. Oczywiście chcę wierzyć, że po instalacji na obecny już system nic złego nie będzie się dziać. Jednak są pewne minusy. Chociażby ten, że mój Office wciąż pracuje na numerze seryjnym z wersji testowej. Jak na kilka godzin pracy z pakietem nie odnotowałem problemów i oby tak dalej.

Co rzuca się w oczy to prędkość. Word podczas uruchomienia pozostawia daleko w stawce Pages. Ten kolos, pękający od funkcji edytor tekstu uruchamia się jak torpeda. I co wam powiem, że nie jest to aplikacja 64-bitowa. Jak się chce to można prawda 😉 Przyznaję, Microsoft bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dotyczy to wszystkich aplikacji z pakietu. Są niewiarygodnie szybkie.

O Ribbon (po naszemu Wstążka) mówiło się już wiele. Że to niemakowe, inne i jakieś takie niepasujące. Przyznaję, pierwszy kontakt z tym narzędziem był nieswój. Microsoft dużo mówił o ten integralności z Mac OS X, a tu ni przypiął ni przyłatał. Oczywiście możemy wyłączyć tą opcję, ale po co? Jest świetna. Inteligentnie zmieniające się narzędzia to piękne rozwiązanie. Jest to najbardziej odczuwalna zmiana w całym interfejsie Offica. Zmiana na plus.

ribbon-1.jpg

Znacie dobrze prostotę edytora Pages z pakietu iWork. Bardzo łatwo stworzyć w nim nie tylko czysty tekst, ale także broszurę czy katalog (DTPowcy niech wybaczą ;-)). Nigdy nie podejrzewałem o to Worda, ale w wersji 2011 program dostaje skrzydeł, jako proste narzędzie do tworzenia podobnych publikacji. Jeśli cieszyły nas w iWorku szablony, to w pakiecie Offica będziecie zachwyceni. Nie dość, że jest ich sporo, to jeszcze można pobierać je z sieci. Liczba w najbliższym czasie może być niebagatelna. A to wszystko znajdziecie w Galerii dokumentów.

Galeria.jpg

Obok gotowców dostajemy narzędzia, które ubogacą nasz dokument efektami specjalnymi na plikach graficznych i tekstach.

w1.jpg

Dzięki funkcji widoku Pełny ekran (aż dziw bierze, że wcześniej Word jej nie posiadał) możemy skupić się tylko na pisaniu. Opcja znana z wielu tańszych edytorów i bardzo chwalona. Nareszcie doczekała się swojego miejsca w produkcie Microsoftu. Chwalę ją sobie również.

Wszystkie programy obsługują zapisywanie plików w chmurze. Darmowa usługa SkyDrive z 25GB pojemności to doskonały prezent. I co ważne, aplikacje Webowe umożliwiają edycję plików wprost z przeglądarki www. Bardzo użyteczne i co ważne darmowe rozwiązanie.

Word_skydrive.jpg

Wspomnę jeszcze o Outlooku. Nie jest on dostępny w tańszych pakietach Offica. I powiem szczerze, chyba trafna decyzja. Przyczyna jest banalna, Outlook to kombajn pocztowy. Zawiera swoją książkę adresową (która synchronizuje się tą z Mac OS X, a przynajmniej powinna – czyt. dalej), kalendarz, listę zadań i notatki. Jeśli miałbym ocenić ten produkt to muszę przyznać, jestem rozbity. Z jednej strony zawiera najwięcej niedoróbek, a z drugiej zaczynam sobie uświadamiać, że łatwiej jest mi ogarnąć pocztę właśnie z Outlookiem. Najważniejsze – ma wbudowane Kategorie, które mogę nadawać wiadomościom. Wiem, w Mailu również są wtyczki, które to załatwiają, ale niestety są płatne i jest to zawsze produkt zewnętrzny (mniej kompatybilny).

Outlook.jpg

Powytykajmy błędy

To jakoś zawsze idzie nam najprościej. Jednak cóż to za wrażenia, jeśli byłyby same ochy i ahy! Nudy! Z faktu, że Word zaprzątał moją głowę najwięcej znalezisk będzie właśnie tutaj. Wiele tego niema, ale jest co poprawiać.

Lokalizacja jest bardzo dobra. Brzmi to wszystko zrozumiale i po polsku co ważne. Jednak pomimo dużego nakładu sił włożonego w tłumaczenie można znaleźć angielskie zwroty. Moje odkrycie to Ustawienia w dziale gramatyki:

Ustawienia gramatyczne.jpg

Szkoda, że wersja polska Officea nie ma wbudowanych tłumaczeń naszego języka. Jest niemiecki, włoski, rosyjski. Naszego brak. Jak na pakiet skierowany na rynek orła białego, niedopatrzenie.

wordtlumaczenie.jpg

I na koniec wytykania Wordowi – szablony. Niestety program nie chce zapamiętać, że używam polskiego słownika i gdy wybieram jakiś nowy szablon z Galerii muszę ręcznie zaznaczać, że piszę właśnie w polskim języku. Nie wiem, czy każdy szablon ma ustalony domyślnie język przez swojego twórcę. Wiem natomiast, że irytujące jest, iż muszę za każdym razem wchodzić w Narzędzia / Język i zmieniać ustawienia. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich szablonów, ale jednak sporej grupy.

wordJezyk.jpg

Żeby Was nie zanudzać, o Outlooku krótko. Pierwsza i najważniejsza wada. Nie ma wtyczki do Quick Look i nie podejrzymy zawartości e-maila przy użyciu spacji.

qlout.jpg

Kolejna znacząca i zarazem dziwna usterka to problem z synchronizacją kontaktów pomiędzy Książką adresową. Dziwny błąd, bo wersja beta angielska działała wyśmienicie. Nie wie czy to moje nieumiejętne usunięcie poprzedniej wersji wywołało to zamieszanie, ale jest problem. Odpowiednia funkcja jest wygaszona. Należy też wspomnieć, że Outlook nie synchronizuje zadań z iCala. Boli prawda.

outlsync.jpg

Dodam jeszcze, że w dziwny sposób (nie Makowy) rozwiązano sprawę Inteligentnych teczek. Niby podobnie, a jednak inaczej.

outlookint.jpg

Zastanawia mnie również brak Accessa, a Was? Jeśli jednak przeanalizujemy, że program (poniekąd genialny – jestem fanbojem, tak) FileMaker należy do Apple to chyba sprawa jest dość jasna. Microsoft pewnie długo nachodził Stevea, aż zrezygnowali. Lepszy Word i Excel bez bazy danych niż nic.

Kończąc

Jednym słowem jest wyśmienicie. Pomimo mojego czepiactwa stwierdzam, że na Maka nie było lepszej edycji Officea. Jest szybki, bogaty w nowe funkcje i bardzo Makowy. Jestem zakochany w Wordzie. Czas spakować resztę zabawek i pozostawić ten edytor jako podstawowe narzędzie pracy. Widok Pełny ekran, mała rzecz a cieszy 😉 Wreszcie Mac OS X doczekał się pakietu biurowego, który spełni zachcianki najwybredniejszych użytkowników. I co ważne, jest wreszcie po polsku. Jak dla mnie przesiadka z Office 2008 for Mac warta jest wydania grosza. Nowinek i udogodnień jest tu spora gromadka. I ta szybkość. Warto wspomnieć, że licencja nie jest przywiązana do komputera. Więc usuwając pakiet z jednego dysku, możemy zainstalować go na drugim komputerze. Że też Microsoft potrafi robić aplikacje na Mac OS X, a ja już myślałem, że zapomniał jaka to fajna platforma.

A teraz jedna z ważniejszych informacji. Ceny prezentują się następująco:

Office dla Mac 2011 oferowany jest w Polsce w trzech wersjach handlowych:

Office dla Mac 2011 dla użytkowników domowych i uczniów (licencja na 1 stanowisko) w cenie 399 zł

Office dla Mac 2011 dla użytkowników domowych i uczniów (licencja na 3 stanowiska) w cenie 499 zł

Office dla Mac 2011 w wersji dla użytkowników biznesowych w cenie 899 zł.

Pakiet do kupienia od jutra (czwartek) w większości sklepów z Jabłkami.

 

I jeszcze informacja prasowa:
Office dla Mac 2011 już jest w Polsce!
Nowy pakiet biurowy firmy Microsoft nareszcie dostępny w polskiej wersji językowej.
Niższa cena, Outlook zamiast Entourage, nowy interfejs oraz pełna zgodność z wersją PC
Warszawa, 17 listopada 2010, – Wczoraj w siedzibie firmy iSource S.A. odbyła się premiera prasowa Microsoft Office dla Mac 2011, a już jutro oprogramowanie będzie do nabycia w całym kraju. Pierwsza w pełni spolonizowana wersja najpopularniejszego pakietu biurowego oferuje nowy interfejs i pełną zgodność z Office dla Windows, wygodną wymianę plików i integrację z Office Web Apps. Polskich nabywców z pewnością ucieszą także nowe, niższe ceny – zarówno wersji dla użytkowników domowych i edukacyjnych, jak i biznesowych.
Mam dla wszystkich polskich MacUserów doskonałą wiadomość – nareszcie pakiet biurowy Office dla Mac jest dostępny w polskiej wersji językowej i oferuje pełną funkcjonalność oraz kompatybilność z wersją dla Windows – powiedział Marcin Gutkiewicz, Business Unit Manager odpowiedzialny za Office dla Mac w firmie Microsoft. Z roku na rok w Polsce przybywa użytkowników komputerów Macintosh i chcemy ich jak najlepiej wspierać, oferując w narodowym języku nowoczesne i innowacyjne produkty oraz usługi internetowe.
Office dla Mac 2011 oferowany jest w Polsce w trzech wersjach handlowych:
Office dla Mac 2011 dla użytkowników domowych i uczniów (licencja na 1 stanowisko) w cenie 399 zł
Office dla Mac 2011 dla użytkowników domowych i uczniów (licencja na 3 stanowiska) w cenie 499 zł
Office dla Mac 2011 w wersji dla użytkowników biznesowych w cenie 899 zł.
Cieszę się, że wspólnie z firmą Microsoft wprowadzamy na polski rynek nową edycję Office dla Mac. Nowe funkcje i możliwości wersji 2011 uwolnią kreatywność i wyobraźnię zarówno użytkowników domowych i edukacyjnych, jak i biznesowych – dodał Paweł Małecki, Product Manager odpowiedzialny za Office dla Mac w firmie iSource S.A. Nasza wieloletnie współpraca, związana między innymi z opracowaniem polskiego słownika do poprzedniej wersji pakietu biurowego, przekonała firmę Microsoft do przygotowania w pełni spolonizowanych aplikacji. To kolejny bodziec do rozwoju lokalnego rynku użytkowników komputerów Mac.
Pakiet w wersji dla użytkowników domowych składa się z najpopularniejszych aplikacji: Word, Excel oraz PowerPoint. Wersja biznesowa dodatkowo posiada, debiutującą w pakiecie Office dla Mac, aplikację Outlook do obsługi poczty elektronicznej oraz zarządzania kontaktami i kalendarzami. Outlook zastępuje znaną z poprzednich edycji Office dla Mac aplikację Entourage.
Z nowych funkcji jakie pojawiły się w Office for Mac 2011 warto wymienić integrację z Microsoft Office Web Apps – umożliwiającą m.in. współdzielenie plików z innymi użytkownikami na dysku internetowym SkyDrive – pracę grupową na plikach, wstążkę narzędziową znaną z pakietu Office w wersji dla Windows, aktywne wykresy, pełną obsługę skryptów i VBA oraz dynamiczne zmiany tabel. Niezwykle efektowną funkcją, charakterystyczną tylko dla Office dla Mac, jest możliwość poglądu warstw dokumentów. Dzięki niej użytkownik ma możliwość szybkiego sprawdzenia i zmiany kolejności warstw np. na bardzo złożonych slajdach w programie PowerPoint.
Przypominamy także, iż klienci którzy od początku sierpnia nabyli pakiet Office dla Mac 2008, automatycznie uzyskali możliwość bezpłatnej aktualizacji do wersji 2011 – wystarczy zarejestrować swoją kopię na stronie www.officedlamac.pl.
Pozostań w kontakcie!
Jeśli jesteś ciekaw nowości ze świata Microsoft Office dla Mac, zapraszamy do śledzenia kanału @OfficeforMac w serwisie Twitter oraz odwiedzenia naszego profilu w serwisie Facebook pod adresem www.facebook.com/officeformac.
Informacje o dziale Macintosh Business Unit firmy Microsoft
Przez ponad 25 lat firma Microsoft stworzyła wiele popularnych i nagradzanych produktów na platformę Mac. Macintosh Business Unit (MacBU) w firmie Microsoft jest wiodącym dostawcą produktów i usług na platformę Mac, z pakietem biurowym Office dla Mac na czele. Dział MacBU zatrudnia ekspertów i doskonałych znawców platformy Mac, tworzących innowacyjne oprogramowanie dla użytkowników platformy Mac na całym świecie. Więcej informacji o MacBU znaleźć można na stronie internetowej pod adresem www.microsoft.com/mac.

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (23)
L

23 komentarze

  1. MACiek

    … ależ się napracował 😉

    Odpowiedz
  2. Michał Masłowski

    A zgodność plików między Windą a Makiem? Jak dla mnie to najważniejsza rzecz. Jesteś w stanie to sprawdzić?

    Odpowiedz
    • Przemysław Marczyński

      Wiele osób chwali sobie, że jest bardzo dobrze. Ja nie mam Officea na PC, więc trudno będzie mi sprawdzić. Możesz mi jednak podesłać wzorzec to otworzę w Wordzie i zrobię zrzut ekranu.

      Odpowiedz
  3. macnow

    Ja testowałem zgodność kilka miesięcy temu na wersji beta i bez problemu radził sobie z bardzo dużymi dokumentami (kilkadziesiąt stron w docx), gdzie OpenOffice, Pages, czy Office 2008 odpadały, bo formatowanie się zupełnie rozjeżdżało :/ A w Office 2011 dokumenty można było edytować identycznie jak pod Windowsem na wersji 2007.

    Odpowiedz
  4. Błażejos

    Byłbym poniechał Office na Macu zupełnie ale jedna rzecz: edycja dokumentów w trybie zmian z komentarzami. Jak inaczej negocjuje się umowy? Żenada że Pages tego nie ma, Apple powinno wyciągnąć lekcje z błędów przeszłości i wreszcie zadbać o biznesowych użytkowników.
    Dlaczego Pages pierwsze co robi przy otwarciu doca to usuwa komentarze? Niestety, czekam z niecierpliwością na Office 2011 na Maca, podobnież wydruki z wersji Mac i Win mają być identyczne wreszcie.

    Odpowiedz
    • Sebastian

      Hm, a może to tylko u Ciebie usuwa te komentarze bo ja nie zauważyłem takiego czegoś (Pages’09) ?

      Odpowiedz
      • Błażejos

        Pages 09.. faktycznie, pokazuje, pomyliłem z Pages na iPadzie 😉
        Dawno nie używałem Pages do umów, ale dokument w trybie zmian z komentarzami kiepsko wygląda w Pages, porównaj z Wordem. Pewnie zaproszenie na urodziny syna zrobię w Pages, ale umowy będę nadal sprawdzał w Wordzie.

        Odpowiedz
  5. magott

    A jest jakaś wersja trial, 30 dniowa tego Officea PL? Chętnie bym kupił, ale nie wiem czy pakować się w wersję na 1 czy 3 kompy…. Musiałbym obadać go na żywca….

    Odpowiedz
  6. Łukasz Kliś

    Ja na swoją kopię czekam, aż Cortland dostanie dostawę.

    Odpowiedz
  7. microust

    @ Błażejos – całe szczęście sporadycznie negocjuję mailowo umowy (nie lubię, nie lubię), to ostatnio zdarzyło mi się. Zdziwiony byłem gdy w Pages otwarty dokument od Klienta przywitał mnie wykwitem żółtych komentarzy po lewej stronie kartki. Plik od Klienta pochodził z któregoś Worda.
    A recenzja zacna. Dźięki.

    Odpowiedz
  8. grafmarr

    Jako użytkownik 3 licencyjnej wersji Home & Student Office 2008 bardzo jestem rozczarowany, że nie ma opcji upgrade do wersji 2011.

    Odpowiedz
  9. Maksymilian Sleziak

    Po co instalować jak można mieć online?
    Google docs używamy w firmie od dawna z powodzeniem. Wystarcza w 100%.

    Odpowiedz
  10. magott

    Po co instalować? Jak chcę wydać 400 czy 900 zł to muszę wiedzieć, czy warto je wydać. Nie każdemu GoogleDocs wystarczy…. Jeden woli córkę, drugi teściową….

    Odpowiedz
    • Błażejos

      LOL! Dobre!
      Też używam Google Docs, świetne do sprawdzenia dokumentu online przez kilka osób naraz, ale bez przesady – nie zawsze się jest online i coś trzeba sprawdzić w podróży. Edytuj dokument online w pociągu Wawa-Kraków :/

      Odpowiedz
  11. Krzysztof Win

    Podoba mi się ta akademicka dyskusja.
    /-u mnie zapalają się świeczki,
    -a u mnie cała choinka/ jak dzieci
    Czy to ma jakieś znaczenie?
    Dla mnie liczy się kompatybilność tych systemów.

    Odpowiedz
  12. takini

    Osobiscie bardzo podoba mi sie nowy Office 2011 ale jedno co mnie zaskoczylo to brak programu pocztowego. To jest duza strata i na dobra sprawe co maja teraz poczac osoby , ktore wczesniej uzywaly Entourage ?
    A w informacji prasowej mozna przeczytac :
    „…niższa cena, Outlook zamiast Entourage ”
    No wlasnie…i gdzie on jest ? ( mowa o Office 2011 H&S )

    Odpowiedz
    • Sebastian

      „Wspomnę jeszcze o Outlooku. Nie jest on dostępny w tańszych pakietach Offica. „

      Odpowiedz
  13. Janusz Lirski

    Z tym brakiem Access’a to o ile dobrze pamiętam – b. stara sprawa ugody po procesowaniu się z Microsoftem. Widać dalej zasada obowiązuje i użytkowników maków kieruje raczej ku FileMaker’owi. Tak jak Word i Excel a nawet PowerPoint stały się przyjętymi standardami tak Access na szczęście nie, więc nie ma czego żałować 😉 W wersji Windosowej Accessa też nie było w podstawowych zestawach, dopiero w tych profesjonalnych…

    Odpowiedz
  14. Marucins

    Moim zdaniem aby wszystko tak ładnie zgrać powinni zrobić identyczne interfejsy, mowa o Win i OSX.
    Skoro rozbili dotychczasowy interfejs pod pretekstem lepszej nawigacji to nich ciągną to dalej 🙂
    Ten z Windows faktycznie jest dużo lepszy, gdybyśmy mieli porównywać Office 2008 i 2007.

    Odpowiedz
  15. Apas

    Proszę mnie nie zlinczować, ale ja mam jedno ważne pytanie do Autora: czy zna on jezyk polski?
    „Przyznaję, pierwszy kontakt z tym narzędziem był nieswój” – za coś takiego w dawnych czasach „uwalano” na maturze. Po polsku powinno być: Przyznaję, że przy pierwszym kontakcie z tym narzędziem czułem się nieswojo.
    ” i gdy wybieram jakiś nowy szablon z Galerii muszę ręcznie zaznaczać, że piszę właśnie w polskim języku. ” – nie piszesz. „W polskam jazykie” – ten szyk to rusycyzm. Zdanie poprawnie po polsku powinno brzmieć: Ilekroć wybieram nowy szablon z galerii, muszę ręcznie zaznaczyć, że piszę po polsku.
    „Jeśli miałbym ocenić ten produkt to muszę przyznać, jestem rozbity.” – a może masz wątpliwości? Rozbity byłbyś, jakbyś spotkał moją polonistkę z liceum. Szkoda, że juz nie żyje – a moze lepiej, że nie dożyła takich czasów i takich „publikacji”?
    ” Zawsze szanowałem ten zestaw programów biurowych. Jednak w moim mniemaniu to było jego najlepsze miejsce.” – Co było tym miejscem?! Szacunek?! Pomijam już kwestię, że produkt można lubić, podziwiać, wielbić nawet – szacunek to raczej ludziom się nalezy…
    I tak dalej, i tym podobnie. Mnie kiedyś uczono, że aby publikować, to trzeba pisać lepiej, niż potencjalni czytelnicy. Jeśli więc nie chcesz obrażać tych, co cię czytają – popracuj nad sobą.

    Odpowiedz
  16. Apas

    @Przemek – nie ma za co. Jestem pod wrażeniem – ilekroć zwracam komuś uwagę na jego polszczyznę, z reguły jestem mieszany z błotem – reakcja taka, jak Twoja to rzadkośc i świadczy o wysokiej kulturze. Brawo!
    A przy okazji. Właśnie zacząłem, z różnych przyczyn, poważnie rozważać zakup Maca (stad moja wizyta tutaj). Jesli się zdecyduję i zagoszczę na dłużej na Forum, chętnie przyłącze się do jego redagowania 😉

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.