^

Przesiadka z Windowsa na Mac OS X z Parallels to banał

Przemysław Marczyński

25 sierpnia 2009

pd_stm.png

Osoby przesiadką z Windowsa na Maka mają wiele wątpliwości. Czy komputery Apple posiadają odpowiednie aplikacje potrzebne w codziennej pracy. Jak uporam się z nowym interfejsem i czy odnajdę się w nowym środowisku? Czy problemem będzie przeniesienie danych z Windowsa na nową platformę? Można by mnożyć podobne wątpliwości.

Jeśli na pierwsze dwa problemy problemy powiem, nie ma problemu. Wszystko będzie działać jak na systemie Microsoftu tylko milej, ładniej i stabilniej, o tyle z przenoszeniem danych miałem wątpliwości. Dziś jednak dopadła mnie informacja prasowa, którą podesłał Pan Rafał Michalak z ITXON Sp. z o.o. Oto co się pisze:

Parallels Desktop 4.0 Switch to Mac to nowa edycja programu do wirtualizacji systemów operacyjnych na platformie Mac OS X, zawierająca kompletny zestaw narzędzi pozwalających na proste i szybkie przeniesienie systemu Windows na komputer Mac. Migracja odbywa się przy użyciu kabla USB (Parallels High – Speed USB Transfer Cable) dołączonego do programu oraz aplikacji Parallels Transporter.

Sam proces przenoszenia systemu Windows z komputera PC na komputer Mac polega na połączeniu ich ze sobą w.w. kablem USB i uruchomieniu aplikacji Parallels Transporter. W wyniku migracji użytkownik komputera Mac otrzymuje gotowy do uruchomienia na komputerze Mac system Windows wraz z wszystkimi zainstalowanymi aplikacjami i zgromadzonymi danymi będący wierną kopią systemu zainstalowanego na komputerze PC.

Parallels Desktop 4.0 Switch to Mac dostępny jest tylko w wersji anglojęzycznej. Program sprzedawany jest tylko w wersji pudełkowej.

Ja tylko dodam, że powyższy zestaw kosztuje 325 złotych netto.

Więcej o Parallels Desktop 4.0 Switch to Mac znajdziecie na stronie rodzimego dystrybutora tego oprogramowania – KLIK

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (6)
L

6 komentarzy

  1. Moridin

    Hej – literówka w tytule. 🙂
    Pozdrowienia!

    Odpowiedz
  2. Roberto

    ciekawa sprawa
    chociaż dla większości makowców już raczej zbędna 😉

    Odpowiedz
  3. Przemysław Marczyński

    @Moridin, dzięki za czujność. poprawione.
    @Roberto, czy ty wiesz ilu marzących o Maku czyta tą stronę? powiem Ci, że ja znam jedną, moją żonę 😉

    Odpowiedz
  4. MACiek

    … a moja żona już nie marzy ;), kupiłem jej białego MacBook-a

    Odpowiedz
  5. Pan Jabu

    A ja się właśnie definitywnie przesiadłem w przeciwnym kierunku 🙂

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.