^

Things – zorganizowane rzeczy

Przemysław Marczyński

8 stycznia 2009

things.png

Wiedziałem, że ten program będzie świetny, ale żeby okazał się aż tak dobry. Szok.

Prace nad betą tego menedżera zadań troszkę trwały. Zniecierpliwieni kręcili nosem, inni wypatrywali kolejnych aktualizacji. I wreszcie jest. Ten program to perełka i tyle mogę o nim powiedzieć.

   Things_okno.png

Nie wiem co można złego napisać o Things. Prawda, nie spędziłem z nim długich chwil, ale już teraz nic nie rzuca mi się w oczy, co odstraszyłoby mnie od tej produkcji. Wręcz przeciwnie, czuję jedynie magnetyzm przyciągania. Po pierwsze wygląd. Ikony śliczne, interfejs poręczny do bólu. Wszystko wygląda tu intuicyjnie i nie trzeba się domyślać po co autorzy umieścili tu jakąś funkcję. Obsługa tagów, notatek oraz Quick Entry do szybkiego dodawania i planowania czynności to już pozycje obowiązkowe w każdym szanującym się programie tego typu. Również z naszej książki adresowej możemy dodawać osoby, którym przypiszemy zadania do wykonania. Rozwiązanie przydatne podczas organizacji zajęć w pracy czy wśród domowników.

Things Quick Entry.png

Program potrafi współdzielić plany z systemowym kalendarzem iCal, a o ilości zadań na dziś informuje nas na ikonie aplikacji (identycznie jak Mail o ilości nieprzeczytanych e-maili). To wszystko tylko słowa i pewnie z dużą ilości cukru. Jednak nic nie poradzę, bo program mnie powalił na kolana i już biję mu pokłony. Zresztą co tu pisać i malować cud, który stworzyli panowie z Culture Code. Trzeba zassać i przetestować. No proszę, czy znajdzie się ktoś, komu Things się nie podoba?

Jest kilka programów, które mnie oczarowały. Things należy do nich w stu procentach. Myślałem, że OmniFocus jest rozwiązaniem nie do pobicia. Dziś wiem, że się myliłem.

Witryna programu Things – http://culturedcode.com/things/
Cena – 49,95 dolarów.

Przemysław Marczyński

Współautor książki "macOS. Proste Poradniki" - www.prosteporadniki.pl. O technologii pisze od ponad 15 lat. Tworzył podcasty o Apple.
Komentarze (11)
L

11 komentarzy

  1. magott

    Taaaaa programik miodzio, szkoda, że dolar nie kosztuje 2,20 🙁 Ale trzeba dodać do listy softu czekającego na zakup….. albo szukać sponsora….

    Odpowiedz
  2. jaco

    Ja już swoją licencję mam od 2 dni, nie ma się nad czym zastanawiać 😉 Oczywiście można zarzucić programowy brak nieco bardziej skomplikowanych możliwości ale i tak świetnie spełnia swoje zadanie.
    Jedyną sporą wadą (do czego szczerze przyznali się autorzy) to właśnie wspomniana praca grupowa. Jedyne co możemy to przypisać zadania do osoby i… To by było tyle (no chyba, że jeszcze wydrukować jej bardzo ładną listę todo a po wykonaniu odklikać w programie).
    Wspominał ktoś o Things Touch? Wersja na iPhone i iPoda T z synchronizacją via WiFi.

    Odpowiedz
  3. jaco

    Aaaa… dodam jeszcze, że używam Things produkcyjnie od pierwszej publicznej alphy 😉

    Odpowiedz
  4. Mario

    Używam go od paru tygodni i czuję, że zostanę z nim na dłużej. Podoba mi się integracja z iCalem, a szybkie dodanie nowej notatki za pomocą crtl+alt+spacja to już bajka – niby nic wielkiego, a ułatwienie ogromne aby szybko przelać myśli do komputera.
    Podoba mi się jeszcze to, że jest również wersja na IPhone’a, choć jego nie posiadam jeszcze to jest to duży argument za tym programem.

    Odpowiedz
  5. tommy

    I wszystko byłoby piękne, gdyby nie to, że synchronizacja z iCal wymaga 10.5…
    Póki co pozostanę przy To Dos w iCal, bo na Tigerze mi wygodnie (a na przepisywanie wszytskiego dwukrotnie to chyba troche czasu, c’nie? i 50 USD tez ;))

    Odpowiedz
  6. grzegor

    Program beznadziejny – trzeba samemu wykonywać rzeczy które się do niego wpisze!! 😛
    A na serio to od dwóch miesięcy używam a jak by mi ktoś go teraz zabrał to czuję, że bym umarł z dezorganizacji 😀

    Odpowiedz
  7. makojad

    Mnie zachwycił minimalizm UI, który mimo swej surowości stanowi solidną bazę dla czynności wykonywanych w aplikacji – i tym zaskarbia sobie moje uznanie. Również ode mnie plus za zgodność wsteczną z Tygrysem. Nie jestem pewien czy go kupię (hmm..), bo sam używam Contactizer Pro, ale ode mnie 2 kciuki w górę!

    Odpowiedz
  8. Kuba

    To ja tylko dodam, że Things świetnie wspiera metode Get Things Done zaproponowaną prez Davida Allena. Sama metoda jest świetna i bardzo efektywna, więc Things to wymarzona aplikacja dla osób zainteresowanych GTD.

    Odpowiedz
  9. Łukasz Macheta

    Od ponad miesiąca aktywnie korzystam z Things (rownież z wersji na iPhone’a). Dzisiaj pobrałem betę The Hit List i zaczyna się problem… 😉

    Odpowiedz
  10. P. Marczyński

    @Łukasz no nie, to przesada co ja mam z Wami robić. Uprzedzacie fakty i nic nie można zaplanować. O THL ma być w niedzielę 😉
    PS. To fakt jest problem i to cholerny.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.