Zdarzało Wam się zderzyć z limitem 150 MB podczas pobierania aplikacji lub gier z App Store? Oczywiście chodzi o limit, gdy nie możemy skorzystać z Wi-Fi. Często bywa to bardzo irytujące, zwłaszcza gdy do dyspozycji w abonamencie, mamy coraz większe pakiety danych.

Powrót do przeszłości, czyli jak przełamać limit 150 MB w App Store

Do niedawna sposobem było udostępnienie internetu z innego iPhone’a i podpięcie się do „hot-spota”. Jednak nie każdy ma do dyspozycji dwa urządzenia, zwłaszcza w terenie. Tym razem pomocne będzie inne oszustwo. Jest ono związane z podrożą w czasie.

  • Rozpoczynamy tradycyjnie pobieranie w App Store wybranej, „tłustej” aplikacji. Po chwili zobaczymy komunikat o przekroczeniu limitu. Pod zaciemnioną ikoną aplikacji pojawi się napis „Czekam”.
  • Wchodzimy w Preferencje > Ogólne > Czas i data. Wyłączamy „Ustaw automatycznie” i ręcznie ustawiamy jakąś datę z przyszłości np. z 2023 roku.
  • Odnajdujemy ikonę aplikacji, która oczekuje na podpięcie do sieci Wi-Fi i pukamy w nią… co zainicjuje pobieranie.
  • Po zakończaniu instalacji nie zapomnijmy włączyć ponownie „Ustaw automatycznie” w preferencjach czasu.

Sposób sprawdziłem na becie iOS 12.1.3, ale sam pomysł opublikował i przetestował na aktualnym systemie Redmondpie.

Sposób na limit 150 MB w App Store

Zastanawiająca jest geneza tego „błędu”, czyli jak skonstruowana jest procedura pobierania i blokowania zależnie od rodzaju połączenia. Możliwe, że to jakiś wybieg zastosowany przez programistów, który wyszedł na jaw. Interesujące jest, czy Apple zareaguje i „załata” tę dziurkę w trosce o nasze pakiety danych.

Powrót do przeszłości

Przypomniał mi się sposób na ominięcie blokady w iDVD, czyli programie do nagrywania płyt wideo DVD dołączonego kiedyś do każdego Maca. Oficjalnie obsługiwał on jedynie wbudowane napędy „błogosławione” przez Apple i nie działał na napędach bez nalepki „Made for Apple”.

Jednak wystarczyło w pewniej teczce użytkownika umieścić dwa puste pliki o niemiecko-brzmiących nazwach, aby iDVD zaczął widzieć i poprawie obsługiwać inne napędy w tym zewnętrzne. Przypomnę, że za DVD w Apple odpowiadał wtedy żywcem z Niemiec przeniesiony dział firmy Astarte tworzącej oprogramowanie do nagrywania płyt wideo DVD. Apple po prostu kupiło oprogramowanie wraz z programistami.

Może Cię zainteresować: